Wreszcie w domku :) wróciałam z synkiem który w grudniu trafił do szpitala, rozpoznanie - ostre kłębuszkowe zapalenie nerek ,synek z dnia na dzień zaczął puchnąć, na jego skórze pojawiła się wysypka zrobił się blady leżeliśmy 3 dni w jednym szpitalu po czym przewieźli nas karetką do Chorzowa tam nam pomogli leczenie było długie i dla niego bardzo meczące zrobił się bardzo wystraszony zamyka się w sobie, przed nami jeszcze długie leczenie ,gdyż krwiomocz oraz białkomocz jeszcze się utrzymuje jesteśmy na lekach, a w czerwcu wracamy do szpitala na biopsję, mam nadzieję że potem to już wszystko będzie tylko lepiej.
Marta, masz rację teraz już wszystko będzie lepiej, lepiej i jeszcze lepiej. Nie trać cierpliwości i wiary. Dużo przeszliście, ale to poświęcenie dziś daje efekty i tylko to się liczy. Kiedyś to wszystko przejdzie do histori i będziecie się wyłącznie uśmiechać. W domu Wasza "kruszynka" poczuje się bezpieczna i spokojna. Życzę szybkiego powrotu do pełni zdrowia. Trzymaj się!
Życzę Twojemu Synkowi szybkiego zakończenia leczenia i szybkiego powrotu do zdrowia a Tobie wielu sił i głębokiej wiary, że będzie dobrze! Pozdrawiam serdecznie!
Dużo, dużo zdrówka dla synusia a dla Was wytrawałości. Mały w domu znowu poczuje się bezpieczny otoczony kochającymi ludźmi. Moja chrześnica też bała się białych fartuchów teraz już nie pamięta o chorobie.
Może to zabrzmi niezręcznie, ale i takie doświadczenia życiowe trzeba przejść. Najważniejsze to się nie poddać. Będzie dobrze, nie ma innej drogi. Pozdrawiam i życzę radości!!!
Wreszcie w domku :) wróciałam z synkiem który w grudniu trafił do szpitala, rozpoznanie - ostre kłębuszkowe zapalenie nerek ,synek z dnia na dzień zaczął puchnąć, na jego skórze pojawiła się wysypka zrobił się blady leżeliśmy 3 dni w jednym szpitalu po czym przewieźli nas karetką do Chorzowa tam nam pomogli leczenie było długie i dla niego bardzo meczące zrobił się bardzo wystraszony zamyka się w sobie, przed nami jeszcze długie leczenie ,gdyż krwiomocz oraz białkomocz jeszcze się utrzymuje jesteśmy na lekach, a w czerwcu wracamy do szpitala na biopsję, mam nadzieję że potem to już wszystko będzie tylko lepiej.
Marta, masz rację teraz już wszystko będzie lepiej, lepiej i jeszcze lepiej. Nie trać cierpliwości i wiary. Dużo przeszliście, ale to poświęcenie dziś daje efekty i tylko to się liczy. Kiedyś to wszystko przejdzie do histori i będziecie się wyłącznie uśmiechać.
W domu Wasza "kruszynka" poczuje się bezpieczna i spokojna. Życzę szybkiego powrotu do pełni zdrowia. Trzymaj się!
Niestety,wiem,co znaczy-dziecko w szpitalu i przewlekłe choroby.
Będzie dobrze.Pozdrawiam.
Witaj Marto:) życzę synkowi szybkiego powrotu do zdrowia, a Ty bądź dobrej myśli , teraz już wszystko będzie dobrze.Trzymajcie się! Pozdrawiam:)
Duzo zdrówka dla syna, bedzie dobrze! Trzymajcie sie :)
Życzę Twojemu Synkowi szybkiego zakończenia leczenia i szybkiego powrotu do zdrowia a Tobie wielu sił i głębokiej wiary, że będzie dobrze!
Pozdrawiam serdecznie!
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla synka, trzeba myśleć pozytywnie,że wszystko się będzie dobrze. Pozdrawiam!
Bardzo Wam współczuję, pamiętam jak z moim synkiem leżeliśmy w szpitalu... Pozdrawiam Was cieplutko, ucałuj synka, życzę dużo zdrówka!
Dużo, dużo zdrówka dla synusia a dla Was wytrawałości. Mały w domu znowu poczuje się bezpieczny otoczony kochającymi ludźmi. Moja chrześnica też bała się białych fartuchów teraz już nie pamięta o chorobie.
Może to zabrzmi niezręcznie, ale i takie doświadczenia życiowe trzeba przejść. Najważniejsze to się nie poddać. Będzie dobrze, nie ma innej drogi. Pozdrawiam i życzę radości!!!
Martusiu, będzie dobrze, życzę dużoooooooooooooo zdrówka synkowi, a Wam dużooooooooo siły i cierpliwości, dacie radę, jesteście super rodzinką;)