Dla mnie Pietrzak skończył się wraz z minioną epoką. Trzeba przyznać , że pozostawił po sobie piękną kartę polskiego kabaretu i powinien skończyć , bo to co teraz wyczynia przekreśla jego dokonania w latach 70tych i 80tych. Gdyby Kaczyński był bohaterem jego dowcipów w tamtych latach , to by na nim suchej nitki nie pozostawił a teraz włazi mu w d... bez mydła nie wiadomo po co. Gdyby się nie zbłaźnił w ostatnim czasie to kojarzony byłby z takimi utworami jak np "Żeby Polska była Polską", "Dziewczyno z PRL-U" itp. a tak to pozostawia po sobie niesmak i dewalułuje własne dokonania w dziedzinie kabaretu i nie tylko.A może coś jednak jest w słowach wypowiedzianych przez L Millera?, że "mężczyznę nie poznaje się po tym jak zaczyna tylko po tym jak kończy". Tak czy inaczej szkoda mi Pietrzaka
Miller swoja drogą też kiepsko skończył, ale powiedzenie jest słuszne :) A Pietrzakowi to się epoki pochrzaniły i myśli, że dalej jest PRL, tak jak coniektórym... monotematyczny, śpiewa od lat tym samym, jakby nie zauważył, ze się system zmienił. To jest człowiek, który nigdy mnie nie śmieszył, nie poruszał, nigdy mu nie ufałam. A piosenka żałosna.
Trudno , żebyś rozumiała dowcip Pietrzaka jako kilkuletnie dziecko.Przecież on wcześniej skończył z kabaretem niż Ty zaczęłaś cokolwiek rozumieć. To był na owe czasy specyficzny dowcip i znakomicie rozumiany przez ludzi żyjących w tamtych czasach. Nie zapomnij , że wtedy była canzura i trzeba było nieźle lawirować , żeby dać odpowiedni przekaz a zarazem "uśpić" cenzurę. Możesz mi powiedzieć dlaczego wg. Ciebie piosenka jest żałosna?
Szczerze powiedziawszy mnie też nigdy nie śmieszył, a oglądałam z nim dużo kabaretów powtórkowych. Może gdyby ta piosenka była tylko o kwiatach , to na pewno by się wszystkich podobała, a tak to podoba się tylko pisowcom i moherom Rydzyka. Komuny już nie ma , a słuchając tych wywodów Pietrzaka, ma się wrażenie jakby ciągle była. Usiąśc tylko i płakac.
Rzadko się z Tobą zgadzam ;):) No ale też nie można uogólniać komu się ta piosenka podoba i wrzucać do wora: mohery, pisiory, smardzyki ;) itp. Bo ktoś zaraz zacznie gadać wykształciuchy, po-spólstwo. No i zacznie się wojna, którą widzimy na górze. Po prostu jedni widzą świat inaczej... Ja ich nie rozumiem. I nie kapuję chyba przesłania w tej piosence, a raczej nie chcę jej rozumieć. Nie podoba mi się to...Pietrzaka zawsze uważałam za śliskiego, nieszczerego, który zachowuje się jak chorągiewka na wietrze i pod publikę. Wytarczy przeczytać jego biografię. Można o nim jak o wielu politykach, którzy niby walczyli w tamtych czasach o wolność i solidarność powiedzieć "Krowa, która dużo muczy mało mleka daje". Tak na prawdę to Ci najbardziej walczący w tamtych czasach mają najmniej do powiedzenia w tych. No i Ci najbardziej tchórzliwi podważają ich autorytety, obsmarowują, knują intrygi, kopia dołki, żeby samymi nie zostać zdemaskowanymi. Krzyczą i mówią nam gdzie jest Polska.
A co do tamtych lat... Dobrze je pamiętam. I rozumiem co to żart polityczny. Śmieszył mnie Laskowik i Smoleń, Rewiński (ale bez Piaseckiego) - przegenialny humor polityczny, Man i Matrna w oparach absurdu, trochę później Kabaret Olgi Lipińskiej i Polskie ZOO, a poruszał Kaczmarski, Grechuta, Stachura i piosenki polityczne gwiazd polskiego rocka - Budki Suflera, Perfectu, Manamm, później Kazik i Kult. Tak samo nie przepadałam za Kabaretem Elita, Drozdą, który też się silił na żart polityczny.
To nie Pietrzakowi sie pomylily epoki - ta piosenka "Nielegalne kwiaty" jest wlasnie z czasow PRL-u a dokladniej stanu wojennego, a ktos jedynie zrobil z niej podklad muzyczny do wspolczeej akcji.
posłuchajcie - http://www.youtube.com/watch?v=vTCYkirX8Yw
dzieki, Ala , ze zamiescilas... super.. na Pietrzaka zawsze mozna liczyc, pozdrawiam..
Piekna... dziękuję Alu
No prosze, a ja myslalam, ze w tak roznorodnym towarzystwie o drazliwej polityce nie stoi.
Niech żyje rewolucja panie Pietrzak...niech żyje "zakazany krzyż"...bagnet na broń; błaźnie minionej epoki...
Wlasnie ,bahusie to samo mialam na mysli ja jestem Pietrzakiem zniesmaczona.
Dla mnie Pietrzak skończył się wraz z minioną epoką. Trzeba przyznać , że pozostawił po sobie piękną kartę polskiego kabaretu i powinien skończyć , bo to co teraz wyczynia przekreśla jego dokonania w latach 70tych i 80tych. Gdyby Kaczyński był bohaterem jego dowcipów w tamtych latach , to by na nim suchej nitki nie pozostawił a teraz włazi mu w d... bez mydła nie wiadomo po co. Gdyby się nie zbłaźnił w ostatnim czasie to kojarzony byłby z takimi utworami jak np "Żeby Polska była Polską", "Dziewczyno z PRL-U" itp. a tak to pozostawia po sobie niesmak i dewalułuje własne dokonania w dziedzinie kabaretu i nie tylko.A może coś jednak jest w słowach wypowiedzianych przez L Millera?, że "mężczyznę nie poznaje się po tym jak zaczyna tylko po tym jak kończy". Tak czy inaczej szkoda mi Pietrzaka
Trudno , żebyś rozumiała dowcip Pietrzaka jako kilkuletnie dziecko
.Przecież on wcześniej skończył z kabaretem niż Ty zaczęłaś cokolwiek rozumieć. To był na owe czasy specyficzny dowcip i znakomicie rozumiany przez ludzi żyjących w tamtych czasach. Nie zapomnij , że wtedy była canzura i trzeba było nieźle lawirować , żeby dać odpowiedni przekaz a zarazem "uśpić" cenzurę. Możesz mi powiedzieć dlaczego wg. Ciebie piosenka jest żałosna?
Szczerze powiedziawszy mnie też nigdy nie śmieszył, a oglądałam z nim dużo kabaretów powtórkowych. Może gdyby ta piosenka była tylko o kwiatach , to na pewno by się wszystkich podobała, a tak to podoba się tylko pisowcom i moherom Rydzyka.
Komuny już nie ma , a słuchając tych wywodów Pietrzaka, ma się wrażenie jakby ciągle była. Usiąśc tylko i płakac.
Pewnie nikogo nie zaskoczę.... ;)
No mnie nie zaskoczyłeś :)
No mnie nie zaskoczyłeś :)
Cóż....Ponoć szczerość jest cnotą ;)Post genialny! Pozdrawiam...... :)
Lepiej bym tego nie ujęłą, dlatego pozwolę sobie podpisać się pod Twoją wypowiedzią.
Lepiej bym tego nie napisał.
To nie Pietrzakowi sie pomylily epoki - ta piosenka "Nielegalne kwiaty" jest wlasnie z czasow PRL-u a dokladniej stanu wojennego, a ktos jedynie zrobil z niej podklad muzyczny do wspolczeej akcji.
No widzisz... wyczułam pismo nosem, że nieaktualna :):):) Dobrze wiedzieć. Dzięki. Hmmm... ciekawe co na to Pietrzak, czy pozwolił na to "dzieło" ;)?