witam od jakiegoś czasu staram się dorobić parę złotych do skromnego domowego budżetu...dość intensywnie poszukuję dodatkowego zajęcia, czegoś w stylu "praca w domu" ale nie chałupnictwo:) i juz tracę zapał do poszukiwań...wszędzie dosłownie "pic na wodę", albo rejestracja poprzez smsa za ponad 20-30zł... byc może Wasze doświadczenia w tym temacie są inne? pozdrawiam
Piszesz,że nie chcesz chałupnictwa,to po za tym ja nic innego nie widze.A jakies rejestrowanie przez esemesa to ja nie uważam bo to jest czyste wyłudzenie pieniędzy.Ja pare lat temu tez chciałąm dorobic do pensji i zaproponowano mi składanie długopisów.Jedna osoba mi powiedziała tak odnośnie długopisów:my pani damy np., do złożenia 5000 długopisów z tego weźmiemy tyle ile nam potrzeba,a ja pytam a co z resztą?,a ona na to reszte może pani iść na rynek i sprzedac z czego będzie miała pani pieniądze.Jak ja to usłyszałam to od razu dałam spokój.Teraz w zarobki w domu sie nie bawie,jedynie tylko jakby co to w chałupnictwo.Pozdrawiam.
Mnie chałupnictwo sie kojarzy z daniem do domu materiałow przez firme dla której ma byc dana produkcja wykonana,np,sklejanie torebek na prezenty lub formowanie skarpet.A nie wysyłanie jakis esemesów za 20-30zł!!!!
Nie wierzę w takie cuda. W domu to można pisać książkę, program, scenariusz, prowadzić e-konsulting, hotline, witrynę komercyjną, nawet zarządzać zdalnie siecią firmy ale do tego trzeba być specjalistą w czymś. Skręcanie długopisów, klejenie kopert albo formowanie skarpet to zawsze jest czysty przewał. Nie dawajcie się nabierać nawet wtedy, gdy nie każą wam kupić maszyny, półproduktów albo wpłacić kaucji. Taki typ produkcji jest poprostu nieopłacalny, choć atrakcyjny dla jeleni, niestety.
Nie zgadzam sie.Chodzi o głownie sprzedaż. Zysk to 30% od sprzedaży minus koszty przesyłki produktów .Nie ma nakazów i nacisków ani nic podobnego na budowanie siatki. I zamówic mozna sobie nawet jeden produkt , nasza sprawa a nie jak w avon zamówienie musi przekroczyc jakąs tam kwotę,żeby zostało zrealizowane.
Wracając do pracy w domu, mam taka prace.Sprzedaję przez internet atrakcyjne produkty trudno dostępne w małych miejscowościach , wsiach i nie tylko .
witam
od jakiegoś czasu staram się dorobić parę złotych do skromnego domowego budżetu...dość intensywnie poszukuję dodatkowego zajęcia, czegoś w stylu "praca w domu" ale nie chałupnictwo:) i juz tracę zapał do poszukiwań...wszędzie dosłownie "pic na wodę", albo rejestracja poprzez smsa za ponad 20-30zł...
byc może Wasze doświadczenia w tym temacie są inne?
pozdrawiam
Piszesz,że nie chcesz chałupnictwa,to po za tym ja nic innego nie widze.A jakies rejestrowanie przez esemesa to ja nie uważam bo to jest czyste wyłudzenie pieniędzy.Ja pare lat temu tez chciałąm dorobic do pensji i zaproponowano mi składanie długopisów.Jedna osoba mi powiedziała tak odnośnie długopisów:my pani damy np., do złożenia 5000 długopisów z tego weźmiemy tyle ile nam potrzeba,a ja pytam a co z resztą?,a ona na to reszte może pani iść na rynek i sprzedac z czego będzie miała pani pieniądze.Jak ja to usłyszałam to od razu dałam spokój.Teraz w zarobki w domu sie nie bawie,jedynie tylko jakby co to w chałupnictwo.Pozdrawiam.
Coś chyba mylisz pojęcia.Chałupnictwo, to właśnie najprościej mówiąc to praca w domu.
W zasadzie tak. Ale często " praca w domu " w treści ogłoszenia w gazecie to wyciąganie od ludzi pieniędzy przez drobnych cwaniaczków.
Ja odniosłam się do ostatniego zdania Skooby.
Całkowicie sie z Toba zgadzam,bo tak jest.
Mnie chałupnictwo sie kojarzy z daniem do domu materiałow przez firme dla której ma byc dana produkcja wykonana,np,sklejanie torebek na prezenty lub formowanie skarpet.A nie wysyłanie jakis esemesów za 20-30zł!!!!
Nie wierzę w takie cuda. W domu to można pisać książkę, program, scenariusz, prowadzić e-konsulting, hotline, witrynę komercyjną, nawet zarządzać zdalnie siecią firmy ale do tego trzeba być specjalistą w czymś. Skręcanie długopisów, klejenie kopert albo formowanie skarpet to zawsze jest czysty przewał. Nie dawajcie się nabierać nawet wtedy, gdy nie każą wam kupić maszyny, półproduktów albo wpłacić kaucji. Taki typ produkcji jest poprostu nieopłacalny, choć atrakcyjny dla jeleni, niestety.
Zagdzam sie.
To innego zarobku ja w domu nie widze i niewiem co to może być.
Napisałaś tak : .Teraz w zarobki w domu się nie bawię,jedynie tylko jakby co to w chałupnictwo.
W zarobki w domu się nie bawisz, ale w chałupnictwo tak.To jednak jest zarobek w domu, więc sama sobie przeczysz.
Poza Avonem, Oriflame itp. to o niczym uczciwym nie słyszałam.
Co do Avonu, to się zgadzam, ale sprzedaż w Oriflame polega na budowaniu tak zwanej siatki, i wszystkie tego typu firmy nie są dla mnie uczciwe.
Nie zgadzam sie.Chodzi o głownie sprzedaż. Zysk to 30% od sprzedaży minus koszty przesyłki produktów .Nie ma nakazów i nacisków ani nic podobnego na budowanie siatki. I zamówic mozna sobie nawet jeden produkt , nasza sprawa a nie jak w avon zamówienie musi przekroczyc jakąs tam kwotę,żeby zostało zrealizowane.
Wracając do pracy w domu, mam taka prace.Sprzedaję przez internet atrakcyjne produkty trudno dostępne w małych miejscowościach , wsiach i nie tylko .