Ostatnio zaopatrzylam sie w porcelanowe narzedzie do topienia czekolady ;) Wspaniale byly truskawki z czekolada...
...Jednakze po krotkim czasie, czekolada zaczela sie przypalc i jakas taka dziwna sie robic...Dodalam ciut wody ( pomysl wzial mi sie z tego,ze zawsze zanim roztopie czekolade, to dodaje troszeczke wody) no i ''umarl w butach'' czekolada mi sie rozwarstwila i praktycznie byla do wyrzucenia...Poradzcie, co w takich wypadkach robic? Czytalam gdzies,ze jakies paliwo do tego jest potrzebne czy cos? Ale ja mam malutka swieczke, bo to bylo w komplecie i na tym chcialabym bazowac. Bardzo mi zalezy na tym,zeby jak najszybciej zrobic nastepna partie truskawek z czekolada,ale juz bez niemilych niespodzianek. Za rady z gory dziekuje :)
Ostatnio zaopatrzylam sie w porcelanowe narzedzie do topienia czekolady ;) Wspaniale byly truskawki z czekolada...
...Jednakze po krotkim czasie, czekolada zaczela sie przypalc i jakas taka dziwna sie robic...Dodalam ciut wody ( pomysl wzial mi sie z tego,ze zawsze zanim roztopie czekolade, to dodaje troszeczke wody) no i ''umarl w butach'' czekolada mi sie rozwarstwila i praktycznie byla do wyrzucenia...Poradzcie, co w takich wypadkach robic? Czytalam gdzies,ze jakies paliwo do tego jest potrzebne czy cos? Ale ja mam malutka swieczke, bo to bylo w komplecie i na tym chcialabym bazowac. Bardzo mi zalezy na tym,zeby jak najszybciej zrobic nastepna partie truskawek z czekolada,ale juz bez niemilych niespodzianek. Za rady z gory dziekuje :)
Do tej czekolady powinno sie dodac troche slodkiej smietany ..ew kieliszek alkoholu.
Ja tez tak za pierwszym razem zrobilam "smazona czekolade".. :)))
A ile tej smietany w stosunku do tabliczki czekolady?