Mój ręczny otwieracz ostatecznie padł... no i musze jakiś nabyć. Jaki kupić otwieracz do konserw ręczny, czy elektryczny? Jest taki wybór rodzajów, że w głowie sie kręci. Może macie jakiś sprawdzony. Boję się, że jak kupię elektryczny, to albo nie da rady z otwieraniem, albo wysiądzie po czasie. Z kolei z ręcznym trzeba się trochę namęczyć. Proszę o poradę.
Tylko które? Tyle kształtów, że zwariować można. Ja w domu mam coś podobnego do TEGO do otwierania wina, kiedyś dostałam i powiem REWELACJA! Jakbym dostała otwieracz ręczny do puszek, który z taką łatwością otwiera jak ten do wina to się piszę!
Sa tez takie, ktore obydwie strony otwieranej puszki tak zaokraglaja, ze nie ma mowy aby sie nia skaleczyc. Bardzo latwo sie nimi otwiera. Nasadza sie na gore puszki. Specjalny dziobek jak papuzi dziob, pomaga sciagnac wieczko po otwarciu puszki.
Podpisuję się pod Glumandą ,taki otwieracz posiadam z Tupperware ,jest drogi ale warto go nabyć gdy jest na niego promocja .Super otwiera puszki zaokraglając boki ,puszke można ponownie szczelnie zamknąć.Pozdrawiam serdecznie
Ja bym wybrał zwykły ,ale markowy - mogę polecić niemiecką firmę Facklemann/Nirosta - mam drobne AGD tej firmy i wszystko działa rewelacyjnie. . .Dobre jest właśnie Tupperware, trochę droższe ,ale warto dać za taki sprzęt - jestem zdania że lepiej kupić produkt markowy niż z marketu.
Jak to mówią "jesteśmy za biedni, żeby kupować tanie rzeczy". Też jestem za markowymi, ale nie snobistycznie, a użytkowo. Jak się kupi szajs, to potem trzeba kupić drugi.
Ja mam taki starusieńki klasyk z korkociągiem, otwieraczem do kapsli, do konserw i dziurawienia puszek. Nie ma bata żeby się zepsuł. Chyba że rdza go w końcu zeżre.
Mam taki sam ...faktycznie stary i niezawodny ...i może nieciekawie wygląda ...zdarzyło mi się kiedyś kupić ze 2-3 razy... ręczne otwieracze i za każdym razem coś im jednak było po jakimś czasie ....Zawsze wracałam do swojego starego pierwszego otwieracza i mam go do dziś .
Mój ręczny otwieracz ostatecznie padł... no i musze jakiś nabyć. Jaki kupić otwieracz do konserw ręczny, czy elektryczny? Jest taki wybór rodzajów, że w głowie sie kręci. Może macie jakiś sprawdzony. Boję się, że jak kupię elektryczny, to albo nie da rady z otwieraniem, albo wysiądzie po czasie. Z kolei z ręcznym trzeba się trochę namęczyć. Proszę o poradę.
Teraz te ręczne idą jak burza, nawet mamie kupiłam która męczyła się ze starym ledwo otwierającym
Tylko które? Tyle kształtów, że zwariować można. Ja w domu mam coś podobnego do TEGO do otwierania wina, kiedyś dostałam i powiem REWELACJA! Jakbym dostała otwieracz ręczny do puszek, który z taką łatwością otwiera jak ten do wina to się piszę!
Sa tez takie, ktore obydwie strony otwieranej puszki tak zaokraglaja, ze nie ma mowy aby sie nia skaleczyc. Bardzo latwo sie nimi otwiera. Nasadza sie na gore puszki. Specjalny dziobek jak papuzi dziob, pomaga sciagnac wieczko po otwarciu puszki.
Tu link
Podpisuję się pod Glumandą ,taki otwieracz posiadam z Tupperware ,jest drogi ale warto go nabyć gdy jest na niego promocja .Super otwiera puszki zaokraglając boki ,puszke można ponownie szczelnie zamknąć.Pozdrawiam serdecznie
Popieram - ten otwieracz jest super. Mój pojawił się w ofercie Tchibo.
Sprawdziłam, że teraz też jest http://www.tchibo.pl/-t400001464.html
Ja bym wybrał zwykły ,ale markowy - mogę polecić niemiecką firmę Facklemann/Nirosta - mam drobne AGD tej firmy i wszystko działa rewelacyjnie. . .Dobre jest właśnie Tupperware, trochę droższe ,ale warto dać za taki sprzęt - jestem zdania że lepiej kupić produkt markowy niż z marketu.
Pozdrawiam.
Jak to mówią "jesteśmy za biedni, żeby kupować tanie rzeczy". Też jestem za markowymi, ale nie snobistycznie, a użytkowo. Jak się kupi szajs, to potem trzeba kupić drugi.
Ja mam taki starusieńki klasyk z korkociągiem, otwieraczem do kapsli, do konserw i dziurawienia puszek. Nie ma bata żeby się zepsuł. Chyba że rdza go w końcu zeżre.
Mam taki sam ...faktycznie stary i niezawodny ...i może nieciekawie wygląda ...zdarzyło mi się kiedyś kupić ze 2-3 razy... ręczne otwieracze i za każdym razem coś im jednak było po jakimś czasie ....Zawsze wracałam do swojego starego pierwszego otwieracza i mam go do dziś .
Ba kiedyś to była robota! A teraz na szybko i tanio szajs robią.
Teraz nie liczy się jakość a ilość