-czyli najprostsza nalewka ze spirytusu ,wody(1:1),cukru i cytryn.Robiłam ją już wielokrotnie i ...no właśnie,pierwszy raz przydarzyło się coś dziwnego.Cytryny po zalaniu alkoholem i odstaniu 2 dni przybrały dziwny kolor-tzn.tylko skórka-bo jest jakby czerwonawa z lekkim brunatnym odcieniem.Ale nie po całości tylko w miejscach przecięcia nożem i trochę na bokach;środek tj. miąższ ma normalny kolor. W rezultacie obawiam się trochę spożywania takiej nalewki.Co może być przyczyną????Bo ja już mam różne pomysły-począwszy od tego,że spirytus trefny a skończywszy na tym,że może cytryny były spryskane jakimś innym niż zwykle środkiem chemicznym....
To chyba wina cytryn ja połowę nie wykorzystanej cytryny położyłam w lodówce i tak wyglądała jak twoja , wąchałam ją ale zadnego obcego zapachu nie miała . Może to zależy od pochodzenia cytryn ,trzeba zostawiać nalepki z owoców .Znajoma kupiła spirytus w sklepie i po rozrobieniu go i zaprawieniu karmelem zrobił się taki jak by mleka dolała , znalazła dla niego odpowiednie miejsce -kibelek bo reklamacji jej nie uznali.
-czyli najprostsza nalewka ze spirytusu ,wody(1:1),cukru i cytryn.Robiłam ją już wielokrotnie i ...no właśnie,pierwszy raz przydarzyło się coś dziwnego.Cytryny po zalaniu alkoholem i odstaniu 2 dni przybrały dziwny kolor-tzn.tylko skórka-bo jest jakby czerwonawa z lekkim brunatnym odcieniem.Ale nie po całości tylko w miejscach przecięcia nożem i trochę na bokach;środek tj. miąższ ma normalny kolor. W rezultacie obawiam się trochę spożywania takiej nalewki.Co może być przyczyną????Bo ja już mam różne pomysły-począwszy od tego,że spirytus trefny a skończywszy na tym,że może cytryny były spryskane jakimś innym niż zwykle środkiem chemicznym....
Czy ktoś miał taki przypadek?Proszę o radę
To chyba wina cytryn ja połowę nie wykorzystanej cytryny położyłam w lodówce i tak wyglądała jak twoja , wąchałam ją ale zadnego obcego zapachu nie miała . Może to zależy od pochodzenia cytryn ,trzeba zostawiać nalepki z owoców .Znajoma kupiła spirytus w sklepie i po rozrobieniu go i zaprawieniu karmelem zrobił się taki jak by mleka dolała , znalazła dla niego odpowiednie miejsce -kibelek bo reklamacji jej nie uznali.