Niby taka zwykła sprawa. Wszystko jest oczywiste, bo sumuje się świadectwa pracy i już wszystko wiadomo. A jednak nie. Wyliczyłam koledze ile powinien dostać procent wysługi lat, po czym pojawiła się pani z audytu wewnętrznego i wyliczyła to zupełnie inaczej. Byłam wówczas na urlopie więc nie miałam możliwości porozmawiać o tym na bieżąco a teraz muszę się do tego jakoś ustosunkować żeby zrobić poprawki.
Mam do Was prośbę. Podam zestawienie świadectw i może będziecie mieli ochotę podać mi swoje wyliczenie.
Moje wyliczenie:
Świadectwa pracy:
01.05.2003 – 30.11.2007- 4 lata 7 m-cy
01.11.1999 – 31.01.2000-3 m-ce
Kolejne 2 świadectwa pracy pokrywają
się datami:
26.01.1998 – 25.10.1999 i
01.10.1997 – 15.07.1998
Do wyliczenia przyjęłam daty:
01.10.1997 – 25.10.1999- 2 lata25 dni
--------------------------------------------
Razem: 6 lat9 m-cy25 dni
Do pełnych 7% brakuje 5 dni i 2 m-cy.
Pracownika przyjęto do pracy 01.01.2008r( z 6% dodatkiem )
Według moich wyliczeń z dniem 06.02.2008r dodatek zwiększa się i wynosi 7% itd.
Dopisano 11-09-09 10:28:58:
O jej! Teraz zauważyłam, że w podsumowaniu napisałam 6 lat i 9m-cy a powinno być oczywiście 10 miesięcy. To tylko pomyłka przy pisaniu (a nie dodawaniu), bo samo wyliczenie jest zrobione w odniesieniu do tych 10 miesięcy.
Ja pierwszą pracę rozpoczęłam 1.09.2000 r. i trwała ona "aż" do 31.12.2000 r. Następną rozpoczęłam od 5.02.2001 i trwa do nadal. Wysługa lat przysługiwała mi po 5 latach i przyznano mi ją od 1.10.2006 za pełen miesiąc bez rozbijania na dni. Zatem wypłatę w listopadzie za październik dostaję co roku większą o 1 %.
Więc zgodnie z tym, pracownikowi z Twojego przykładu wysługa przysługiwałaby już 1 lutego.
W zaleceniach pokontrolnych było napisane, że każdy, kolejny procent powinien przysługiwać od 1 marca. Pytałam się kadrowej w innej firmie i ona twierdzi, że wg. moich wyliczeń. Szukając informacji w internecie natrafiłam na wyliczenia, w których brano pod uwagę również dni, bez zaokrąglania do pełnych miesięcy.
Teraz jestem cała głupia i nie wiem jak "ugryźć" ten temat żeby było prawidłowo
Niby taka zwykła sprawa. Wszystko jest oczywiste, bo sumuje się świadectwa pracy i już wszystko wiadomo. A jednak nie. Wyliczyłam koledze ile powinien dostać procent wysługi lat, po czym pojawiła się pani z audytu wewnętrznego i wyliczyła to zupełnie inaczej. Byłam wówczas na urlopie więc nie miałam możliwości porozmawiać o tym na bieżąco a teraz muszę się do tego jakoś ustosunkować żeby zrobić poprawki.
Mam do Was prośbę. Podam zestawienie świadectw i może będziecie mieli ochotę podać mi swoje wyliczenie.
Moje wyliczenie:
Świadectwa pracy:
01.05.2003 – 30.11.2007 - 4 lata 7 m-cy
01.11.1999 – 31.01.2000 - 3 m-ce
Kolejne 2 świadectwa pracy pokrywają
się datami:
26.01.1998 – 25.10.1999 i
01.10.1997 – 15.07.1998
Do wyliczenia przyjęłam daty:
01.10.1997 – 25.10.1999 - 2 lata 25 dni
--------------------------------------------
Razem: 6 lat 9 m-cy 25 dni
Do pełnych 7% brakuje 5 dni i 2 m-cy.
Pracownika przyjęto do pracy 01.01.2008r ( z 6% dodatkiem )
Według moich wyliczeń z dniem 06.02.2008r dodatek zwiększa się i wynosi 7% itd.
Dopisano 11-09-09 10:28:58:
O jej! Teraz zauważyłam, że w podsumowaniu napisałam 6 lat i 9m-cy a powinno być oczywiście 10 miesięcy. To tylko pomyłka przy pisaniu (a nie dodawaniu), bo samo wyliczenie jest zrobione w odniesieniu do tych 10 miesięcy.Ja pierwszą pracę rozpoczęłam 1.09.2000 r. i trwała ona "aż" do 31.12.2000 r. Następną rozpoczęłam od 5.02.2001 i trwa do nadal. Wysługa lat przysługiwała mi po 5 latach i przyznano mi ją od 1.10.2006 za pełen miesiąc bez rozbijania na dni. Zatem wypłatę w listopadzie za październik dostaję co roku większą o 1 %.
Więc zgodnie z tym, pracownikowi z Twojego przykładu wysługa przysługiwałaby już 1 lutego.
A jak wyliczyła audytorka?
W zaleceniach pokontrolnych było napisane, że każdy, kolejny procent powinien przysługiwać od 1 marca. Pytałam się kadrowej w innej firmie i ona twierdzi, że wg. moich wyliczeń. Szukając informacji w internecie natrafiłam na wyliczenia, w których brano pod uwagę również dni, bez zaokrąglania do pełnych miesięcy.
Teraz jestem cała głupia i nie wiem jak "ugryźć" ten temat żeby było prawidłowo
Melduję, że wątek jest już nieaktualny. Poradziłam sobie