prosze o porade. Na piątek mam zamiar upiec ciasto z bezą, na które przepis znalazłam w jakiejs gazetce. Piecze się dwie blachy ciasta razem z bezą, które przekłada się smietaną i malinami. Pytanie moje dotyczy sposobu przechowywania tego ciasta, ponieważ muszę je upiec w środę i przełożyć w czwartek, bo w piątek rano zabieram je do pracy. Jak przechować upieczone blaty żeby beza nie złapała wilgoci i czy jest w ogole jakaś szansa na to aby po przełożeniu śmietaną środkowa warstwa bezy pozostała bezą a nie stała się bezowym kapciem.
Balbisiu, wszystko zależy od ilości cukru w bezie oraz od temperatury piekarnika i długości suszenia. Jeśli w bezie będzie dużo cukru, temperatura suszenia ok 150-160 st C i czas suszenia wyniesie około 1,5 godziny, beza przechowa się rewelacyjnie, zawinięta szczelnie w worek po całkowitym wystudzeniu. Ale podejrzewam, że suszenie przez 1,5 godziny nie wchodzi w grę, bo ciasto pod bezą wyschłoby na wiórek :D
hm...a może warto pokusić się o skomponowanie w jedną całość dopiero w piątek rano? ubicie śmietany zajmie tylko kilka minut, przełożenie nią ciasta kolejne kilka, w sumie może kwadrans...wtedy chyba większe prawdopodobieństwo że spodnia wartwa nie "skapcieje"...a co do przechowywania gotowej bezy to tak jak napisała przedmówczyni:)
Własnie tak sobie dzisiaj pomyslałam ze chyba przełoze w piątek rano. Mam tylko dylemat co zrobic ze srodkową warstwą ( galaretka z malinami ), ale chyba zmiksuję maliny na mus, wymieszam z galaretką i wyleję na blaszkę na folię spożywczą. Mam nadzieję ze w takiej formie przeniosę to na ciasto.
Witajcie,
prosze o porade. Na piątek mam zamiar upiec ciasto z bezą, na które przepis znalazłam w jakiejs gazetce. Piecze się dwie blachy ciasta razem z bezą, które przekłada się smietaną i malinami. Pytanie moje dotyczy sposobu przechowywania tego ciasta, ponieważ muszę je upiec w środę i przełożyć w czwartek, bo w piątek rano zabieram je do pracy. Jak przechować upieczone blaty żeby beza nie złapała wilgoci i czy jest w ogole jakaś szansa na to aby po przełożeniu śmietaną środkowa warstwa bezy pozostała bezą a nie stała się bezowym kapciem.
Pozdrawiam
Balbisia19
Balbisiu, wszystko zależy od ilości cukru w bezie oraz od temperatury piekarnika i długości suszenia. Jeśli w bezie będzie dużo cukru, temperatura suszenia ok 150-160 st C i czas suszenia wyniesie około 1,5 godziny, beza przechowa się rewelacyjnie, zawinięta szczelnie w worek po całkowitym wystudzeniu. Ale podejrzewam, że suszenie przez 1,5 godziny nie wchodzi w grę, bo ciasto pod bezą wyschłoby na wiórek :D
hm...a może warto pokusić się o skomponowanie w jedną całość dopiero w piątek rano? ubicie śmietany zajmie tylko kilka minut, przełożenie nią ciasta kolejne kilka, w sumie może kwadrans...wtedy chyba większe prawdopodobieństwo że spodnia wartwa nie "skapcieje"...a co do przechowywania gotowej bezy to tak jak napisała przedmówczyni:)
Własnie tak sobie dzisiaj pomyslałam ze chyba przełoze w piątek rano. Mam tylko dylemat co zrobic ze srodkową warstwą ( galaretka z malinami ), ale chyba zmiksuję maliny na mus, wymieszam z galaretką i wyleję na blaszkę na folię spożywczą. Mam nadzieję ze w takiej formie przeniosę to na ciasto.