Kiedys natknełam sie na przepis na paczki które były w pakiecie z przepisem na lukier, w sumie była to taka pomada, cukier nalezało gotować do jakiegoś momentu i po jeszcze innych magicznych zabiegach wychodził pyszny lukier, zawsze smakował mi lukier na kupnych paczkach i drożdżówkach ale nie potrafie takiego zrobić. Ten przepis to właśnie było coś podobnego ale niestety nie dodałam do ulubionych i nie mogę odnaleźć, naogladałam się tylko tych pulchnych pączków i narobiłam sobie smaka. Może ktoś z Was ma ten przepis lub wie kogo jest?
Kiedys natknełam sie na przepis na paczki które były w pakiecie z przepisem na lukier, w sumie była to taka pomada, cukier nalezało gotować do jakiegoś momentu i po jeszcze innych magicznych zabiegach wychodził pyszny lukier, zawsze smakował mi lukier na kupnych paczkach i drożdżówkach ale nie potrafie takiego zrobić. Ten przepis to właśnie było coś podobnego ale niestety nie dodałam do ulubionych i nie mogę odnaleźć, naogladałam się tylko tych pulchnych pączków i narobiłam sobie smaka. Może ktoś z Was ma ten przepis lub wie kogo jest?
Zrobić taki lukier, jaki robią zawodowi cukiernicy, to w domowych warunkach jest niemal nieosiągalne. Cukier należy gotować w temperaturze 114 (a może 112 stopni - dokładnie nie pamiętam) Prostym zastępstwem jest stopniowe dodawanie soku z cytryny do cukru pudru. Gdy osiągniesz pożądaną konsystencję, masz gotowy domowy lukier
To jednak nie jest to samo bo domowy lukier twardnieje, tamten cały czas pozostaje wilgotny i smak tez jest inny ale skoro twierdzisz że to nieosiągalne to sobie daruję.
To jednak nie jest to samo bo domowy lukier twardnieje, tamten cały czas pozostaje wilgotny i smak tez jest inny ale skoro twierdzisz że to nieosiągalne to sobie daruję.
Aż tak całkiem nieosiagalne to to nie jest. Natomiast musiałabyś sobie sprawić odpowiedni termometr i opanować technologię.
Przypuszczam, że w sklepach Makro można kupić gotowy lukier cukierniczy. Poważnym problemem jest jednak to, że w razie czego będziesz zmuszona kupić wielo-kilogramowe wiaderko.
Zagotowujemy pół szklanki wody z łyżką octu, olejkiem rumowym i szklanką cukru. Gęstość syropu sprawdzamy, zanurzając w nim co 2-3 minuty widelec. Gdy z wyjętego widelca ciągną się nitki syropu, zdejmujemy rondel z ognia i przystępujemy do ucierania lukru. Jeśli chcemy, by pięknie lśnił, pod koniec ucierania dodajemy kilka kropli oleju. Lukier jest gotowy, gdy lekko zbieleje.Niewiem czy chodzilo ci o cos takiego ale staram sie pomoc .Lukier ten swietnie rozprowadza sie po paczkach
Kiedys natknełam sie na przepis na paczki które były w pakiecie z przepisem na lukier, w sumie była to taka pomada, cukier nalezało gotować do jakiegoś momentu i po jeszcze innych magicznych zabiegach wychodził pyszny lukier, zawsze smakował mi lukier na kupnych paczkach i drożdżówkach ale nie potrafie takiego zrobić. Ten przepis to właśnie było coś podobnego ale niestety nie dodałam do ulubionych i nie mogę odnaleźć, naogladałam się tylko tych pulchnych pączków i narobiłam sobie smaka. Może ktoś z Was ma ten przepis lub wie kogo jest?
Kiedys natknełam sie na przepis na paczki które były w pakiecie
Zrobić taki lukier, jaki robią zawodowi cukiernicy, to w domowych warunkach jest niemal nieosiągalne. Cukier należy gotować w temperaturze 114 (a może 112 stopni - dokładnie nie pamiętam) Prostym zastępstwem jest stopniowe dodawanie soku z cytryny do cukru pudru. Gdy osiągniesz pożądaną konsystencję, masz gotowy domowy lukierz przepisem na lukier, w sumie była to taka pomada, cukier nalezało
gotować do jakiegoś momentu i po jeszcze innych magicznych zabiegach
wychodził pyszny lukier, zawsze smakował mi lukier na kupnych paczkach i
drożdżówkach ale nie potrafie takiego zrobić. Ten przepis to
właśnie było coś podobnego ale niestety nie dodałam do ulubionych i nie
mogę odnaleźć, naogladałam się tylko tych pulchnych pączków i
narobiłam sobie smaka. Może ktoś z Was ma ten przepis lub wie kogo
jest?
To jednak nie jest to samo bo domowy lukier twardnieje, tamten cały czas pozostaje wilgotny i smak tez jest inny ale skoro twierdzisz że to nieosiągalne to sobie daruję.
To jednak nie jest to samo bo domowy lukier twardnieje, tamten cały czas
pozostaje wilgotny i smak tez jest inny ale skoro twierdzisz że to
nieosiągalne to sobie daruję.
Aż tak całkiem nieosiagalne to to nie jest. Natomiast musiałabyś sobie sprawić odpowiedni termometr i opanować technologię.
Przypuszczam, że w sklepach Makro można kupić gotowy lukier cukierniczy. Poważnym problemem jest jednak to, że w razie czego będziesz zmuszona kupić wielo-kilogramowe wiaderko.
lukier gotowany, zwany pomadkowym:
Zagotowujemy pół szklanki wody z łyżką octu, olejkiem rumowym i szklanką cukru. Gęstość syropu sprawdzamy, zanurzając w nim co 2-3 minuty widelec. Gdy z wyjętego widelca ciągną się nitki syropu, zdejmujemy rondel z ognia i przystępujemy do ucierania lukru. Jeśli chcemy, by pięknie lśnił, pod koniec ucierania dodajemy kilka kropli oleju. Lukier jest gotowy, gdy lekko zbieleje.Niewiem czy chodzilo ci o cos takiego ale staram sie pomoc .Lukier ten swietnie rozprowadza sie po paczkach
Właśnie o to mi chodziło, a czy testowałaś ten przepis?