Proadźcie mi coś. Smażyłam jabłka i albo za dużo wody wlałam albo te jabłka jakieś takie dziwne wyszły bardzo wodniste. Część z nich mam zamiar wykorzystać do dzisiejszych naleśników a część do szarlotki sypanej. I naszła mnie taka myśl żebym dodała troche galaretki żeby zagęścić te jabłka. do naleśników byłoby ok ale nie wiem jak to bedzie z galaretką w piekarniku. Chyba że macie jakiś inny pomysł żeby to zgęstniało.
Galaretka w wysokiej temperaturzem uczyni smak potrawy - paskudnym! Takie potrawy zageszcza sie albo przez odparowanie, albo dodanie rozpuszczonej maczki kartoflanej - kisielu lub budyniu.
Gorące jabłka wymieszać z budyniem rozprowadzonym w małej ilości wody. Masę wyłożyć na kruche ciasto , posypać kruszonką i do piekarnika. Na litr jabłek 2 budynie.
Proadźcie mi coś. Smażyłam jabłka i albo za dużo wody wlałam albo te jabłka jakieś takie dziwne wyszły bardzo wodniste. Część z nich mam zamiar wykorzystać do dzisiejszych naleśników a część do szarlotki sypanej. I naszła mnie taka myśl żebym dodała troche galaretki żeby zagęścić te jabłka. do naleśników byłoby ok ale nie wiem jak to bedzie z galaretką w piekarniku. Chyba że macie jakiś inny pomysł żeby to zgęstniało.
Może trzeba trochę dłużej posmażyć i je odparować?
Tak też robiłam ale to nie zdało egzaminu. Dalej wodniste:(
Mannę rozprowadz w zimnej wodzie i dodaj do jabłek.
Galaretka w wysokiej temperaturzem uczyni smak potrawy - paskudnym! Takie potrawy zageszcza sie albo przez odparowanie, albo dodanie rozpuszczonej maczki kartoflanej - kisielu lub budyniu.
Gorące jabłka wymieszać z budyniem rozprowadzonym w małej ilości wody. Masę wyłożyć na kruche ciasto , posypać kruszonką i do piekarnika. Na litr jabłek 2 budynie.