Chcę Wam oznajmić, że sympatia do WŻ trwa niezmiennie od lat. Jestem wierna temu portalowi i nie dowierzam innym w kulinarnej sztuce. Lata mijają - ludzie się zmieniają - nawet nie wiem, czy ktos mnie tu jeszcze kojarzy, a ja wciąż uważam WŻ za autorytet i tutaj poszukuję. Pozdrawiam!
Ja też uwielbiam ten portal, od lat. Pasja gotowania to jedno, ale wiedza i umiejetności to drugie, a to drugie w wiekszości nabyłam dzieki Wam. Niedawno zalożyłam własnego bloga, ostatnio troche częściej odwiedzam tez inne strony kulinarne, ale niezmiennie odpalając laptopa, na pierwszym miejscu jest WZ:)
Chcę Wam oznajmić, że sympatia do WŻ trwa niezmiennie od lat. Jestem wierna temu portalowi i nie dowierzam innym w kulinarnej sztuce. Lata mijają - ludzie się zmieniają - nawet nie wiem, czy ktos mnie tu jeszcze kojarzy, a ja wciąż uważam WŻ za autorytet i tutaj poszukuję. Pozdrawiam!
Jestem z tego samego rocznika co ty,ale ciut " młodsza". Stwierdzam tak samo - nie ma życia bez WŻ. Każdego dnia odwiedzam stronkę, inaczej bym nie zasnęła.Pozdrawiam cieplutko.))
Chcę Wam oznajmić, że sympatia do WŻ trwa niezmiennie od lat. Jestem wierna temu portalowi i nie dowierzam innym w kulinarnej sztuce. Lata mijają - ludzie się zmieniają - nawet nie wiem, czy ktos mnie tu jeszcze kojarzy, a ja wciąż uważam WŻ za autorytet i tutaj poszukuję. Pozdrawiam!
Ostatnio troszkę rzadziej zaglądam na forum - dziś wskoczyłam, a tu taka przemiła niespodzianka. Pewnie, że kojarzy, a jakże. Znajdywać takie posty na forum od Was to super budujące - aż chce się dalej prowadzić stronę :D
Jestem tutaj też kilka lat, zmieściłabym się pewnie w gronie weteranów. Obserwowałam różne etapy, były chwile bardzo gorące - teraz można powiedzieć, że jest usypiający spokój. Portal się zmienił, nie ma już praktycznie burzliwych dyskusji i ludzie nie skaczą sobie do oczu. Te dyskusje i przepychanki nie zawsze były miłe. Niektórym puszczały nerwy, albo - być może - robili celowy zamęt. Tych których nie ma bo dostali "bana" nie żałuję, bo naprawdę mocno na taką decyzję pracowali. Tak czy siak - moim zdaniem - było ciekawiej, chociaż - jak zaznaczyłam - poziom wypowiedzi nie zawsze mi odpowiadał. Odeszło bardzo dużo ciekawych, nietuzinkowych ludzi. Myślę, że ich odejście jest ze szkodą dla portalu, ale mam świadomość, że to ich wybór i ich decyzja. Sama lubię tutaj zaglądać, chociaż teraz robię to znacznie rzadziej niż dawniej. Póki co mam zamiar jeszcze na tej stronie pobyć. Przy okazji Wkn i Pampasowi dziękuję za ich staranie i pracę.
Chcę Wam oznajmić, że sympatia do WŻ trwa niezmiennie od lat. Jestem wierna temu portalowi i nie dowierzam innym w kulinarnej sztuce. Lata mijają - ludzie się zmieniają - nawet nie wiem, czy ktos mnie tu jeszcze kojarzy, a ja wciąż uważam WŻ za autorytet i tutaj poszukuję. Pozdrawiam!
To cos tak jak ja :)
Ja też uwielbiam ten portal, od lat. Pasja gotowania to jedno, ale wiedza i umiejetności to drugie, a to drugie w wiekszości nabyłam dzieki Wam. Niedawno zalożyłam własnego bloga, ostatnio troche częściej odwiedzam tez inne strony kulinarne, ale niezmiennie odpalając laptopa, na pierwszym miejscu jest WZ:)
Mam to samo!
Ja mam tak samo.Codziennie tu zaglądam i codziennie uczę sie czegoś nowego.Czasami myślę,że jestem uzależniona od WŻ
Ja mam tak samo.Codziennie tu zaglądam i codziennie uczę sie czegoś
Ja nie myślę...już wiem że jestem uzależnionanowego.Czasami myślę,że jestem uzależniona od WŻ
Chcę Wam oznajmić, że sympatia do WŻ trwa niezmiennie od lat. Jestem
Pewnie że kojarzy:))wierna temu portalowi i nie dowierzam innym w kulinarnej sztuce. Lata mijają
- ludzie się zmieniają - nawet nie wiem, czy ktos mnie tu jeszcze kojarzy, a
ja wciąż uważam WŻ za autorytet i tutaj poszukuję. Pozdrawiam!
Ja też :) Kozrystam czasami z innych stron kulinarnych ale nie ma to jak naszeWŻ.
Jestem z tego samego rocznika co ty,ale ciut " młodsza". Stwierdzam tak samo - nie ma życia bez WŻ. Każdego dnia odwiedzam stronkę, inaczej bym nie zasnęła.Pozdrawiam cieplutko.))
Popieram wszystkie "przedmówczynie":)oj mi 4 kwietnia stuknie "dycha"
A nie 8? ;)
A nie 8? ;)
A co tam, "osiem" to też zacny wiek...
Chcę Wam oznajmić, że sympatia do WŻ trwa niezmiennie od lat. Jestem
wierna temu portalowi i nie dowierzam innym w kulinarnej sztuce. Lata mijają
- ludzie się zmieniają - nawet nie wiem, czy ktos mnie tu jeszcze kojarzy, a
ja wciąż uważam WŻ za autorytet i tutaj poszukuję. Pozdrawiam!
No to witaj w klubie weterana...
Ciekawe, czy mnie też przyjmiecie do klubu weterana ;P
A teraz idę do kuchni robić obiad " pyszna bieda" - czyli placki drożdżowe z jabłkami :D
Ostatnio troszkę rzadziej zaglądam na forum - dziś wskoczyłam, a tu taka przemiła niespodzianka. Pewnie, że kojarzy, a jakże. Znajdywać takie posty na forum od Was to super budujące - aż chce się dalej prowadzić stronę :D
Miło i znajomków dawnych z forum widzieć.. Mam nadzieję, że tu jeszcze pobedę, bo wiernam...z natury.
Piegusowa obiecalas mi wedrowke na szlak;p
Ja tez juz od ponad pieciu lat kocham WZ ;)))
Jestem tutaj też kilka lat, zmieściłabym się pewnie w gronie weteranów. Obserwowałam różne etapy, były chwile bardzo gorące - teraz można powiedzieć, że jest usypiający spokój. Portal się zmienił, nie ma już praktycznie burzliwych dyskusji i ludzie nie skaczą sobie do oczu. Te dyskusje i przepychanki nie zawsze były miłe. Niektórym puszczały nerwy, albo - być może - robili celowy zamęt. Tych których nie ma bo dostali "bana" nie żałuję, bo naprawdę mocno na taką decyzję pracowali. Tak czy siak - moim zdaniem - było ciekawiej, chociaż - jak zaznaczyłam - poziom wypowiedzi nie zawsze mi odpowiadał. Odeszło bardzo dużo ciekawych, nietuzinkowych ludzi. Myślę, że ich odejście jest ze szkodą dla portalu, ale mam świadomość, że to ich wybór i ich decyzja. Sama lubię tutaj zaglądać, chociaż teraz robię to znacznie rzadziej niż dawniej. Póki co mam zamiar jeszcze na tej stronie pobyć. Przy okazji Wkn i Pampasowi dziękuję za ich staranie i pracę.