Ostatni mężuś wspominał, że jego babcia piekła ciasto na które na wierz kładła plasterki masła i jak sie topiło to w tych miejscach w cieście robiły się wgłębienia. Sama nigdy takiego nie jadłam ani nie widziałam, a fajnie byłoby mężusiowi upiec coś co przywoła dobre wspomnienia. Może ktoś zna przepis na taki placek i mi pomoże.
to tzw.maślak-drożdżowy placek w który wciska się miejscami kawałki masła,tak naprawdę taka trochę cięższa drodżówka ale super pachnie masełkiem i jest bardziej wilgotna- łatwo znaleźc przepis w necie np.tutaj- http://www.gotujmy.pl/maslak,przepisy,33916.html
Moja mama tak robi ze zwykłym ciastem drozdżowym. Zamiast kruszonki robi wgłębienia, kładzie w nie plasterki masła i posypuje cukrem. W trakcie pieczenia masło i cukier topią się i powstaje taka fajna warstwa. Pozdrawiam
Ostatni mężuś wspominał, że jego babcia piekła ciasto na które na wierz kładła plasterki masła i jak sie topiło to w tych miejscach w cieście robiły się wgłębienia. Sama nigdy takiego nie jadłam ani nie widziałam, a fajnie byłoby mężusiowi upiec coś co przywoła dobre wspomnienia. Może ktoś zna przepis na taki placek i mi pomoże.
Piekłam kiedyś takie ciasto ale nie mogę sobie przypomnieć przepisu :( a może to byla szarlotka sypana?
no tak takie ciasto pieklam http://wielkiezarcie.com/recipe126.html
to tzw.maślak-drożdżowy placek w który wciska się miejscami kawałki masła,tak naprawdę taka trochę cięższa drodżówka ale super pachnie masełkiem i jest bardziej wilgotna- łatwo znaleźc przepis w necie np.tutaj- http://www.gotujmy.pl/maslak,przepisy,33916.html
Moja mama tak robi ze zwykłym ciastem drozdżowym. Zamiast kruszonki robi wgłębienia, kładzie w nie plasterki masła i posypuje cukrem. W trakcie pieczenia masło i cukier topią się i powstaje taka fajna warstwa. Pozdrawiam