Dawno temu (jakies 10 miesiecy) zalalam wypestkowane czeresnie sliwowica. Mialam te czeresnie zrobic w czekoladzie na Boze narodzenie. Niestey na checiach sie tylko skonczylo i mam teraz dwa litrowe sloje czeresni w sliwowicy. Postanowilam zamienic to na nalewke i dodalam dzisiaj zwylky syrop czyli bardzo mala ilosc wody (nie chcialam rozcienczac za bardzo alkoholu) zagotowanej z cukrem. Jednak smak wyszedl nie za bardzo. Jakies to takie mdle. Moze smak zmieni sie po jakims czasie.
No ale teraz moje pytanie.Moze ktos tutaj moze mi poradzic co dodac zeby ten smak troche zaostrzyc / zmienic.
Dawno temu (jakies 10 miesiecy) zalalam wypestkowane czeresnie sliwowica. Mialam te czeresnie zrobic w czekoladzie na Boze narodzenie. Niestey na checiach sie tylko skonczylo i mam teraz dwa litrowe sloje czeresni w sliwowicy. Postanowilam zamienic to na nalewke i dodalam dzisiaj zwylky syrop czyli bardzo mala ilosc wody (nie chcialam rozcienczac za bardzo alkoholu) zagotowanej z cukrem. Jednak smak wyszedl nie za bardzo. Jakies to takie mdle. Moze smak zmieni sie po jakims czasie.
No ale teraz moje pytanie.Moze ktos tutaj moze mi poradzic co dodac zeby ten smak troche zaostrzyc / zmienic.
Dodać wysokoprocentowego alkoholu. Miałaś sliwowice i jeszcze chciałas zmieniać, nie rozumiem?