:( zaczynam smutną minką , jutro wyjezdzam na urlop do Albanii a moj syn się rozchorował , ma anginę bierze juz antybiotyk , boje sie o niego w podrózy .....pocieszcie mnie troszku , bo płakac mi sie chce ,tak sie cieszylismy na wspolny wyjazd
Olusiu będzie dobrze. Wieczorem już zdecydowanie będzie lepiej po antybiotyku. A może dodatkowo płukanie gardła naparem z szałwi z kilkoma kroplami propolisu(jeżeli nie ma uczulenia),sokiem z cytryny i solą kamienną
Nie martw się, zrób płukanie,jak radzi Corrina, zaopatrz się na drogę w Tantum Verde w aerozolu albo do ssania ( działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo), jakieś leki przeciwgorączkowe na wszelki wypadek i pakuj walizki.
Nie smuć się, pewnie jest mały, angina minie, jak pisze koleżanka po antybiotyku będzie lepiej, po drugim jeszcze lepiej, zaopatrz sie w leki i będzie dobrze, trzymam kciuki za udany Wasz urlop ...pozdrawiam:)
dzięki dziewczyny , za słowa otuchy , nie dało mi to spokoju i poszłam jeszcze raz do lekarza , przepisał inny antybiotyk szybciej działający , mam tylko nadzieje , ze goraczka minie do jutra , szkoda mi synka , zeby męczył sie w podrózy , na razie to mi sie chce płakać ale mam cichą nadzieje , ze bedzie dobrze ... na wakacjach napisze ...
Ja powiem tak - jeśli to już któryś z kolei brany antybiotyk to ok... Moje dziecko po raz pierwszy się rozchorowało (zapalenie gardła), podawałam ibufen przeciwgorączkowo, dostała antybiotyk i po trzeciej dobie przyjmowania gorączka spadła, niby wszystko ok, a dziecko nagle w nocy zaczęło się rzucać, pokrzywka na całym ciele, która pojawiła się w przeciągu dwóch godzin, a potem już było coraz gorzej. Okazało się, że to wstrząs alergiczny po natybiotyku. Oczywiście nie mam zamiaru Cię straszyć, a jedynie przestrzec. Trzymam kciuki za udany urlop:)
Mój brat dostał gorączki w pociągu w drodze do Pobierowa(jechaliśmy 12 godzin z przesiadkami),miał anginę.Były to wczasy zorganizowane ,lekarz był w ośrodku więc pierwsze kroki po przyjeździe -do lekarza.Lekarz wprawdzie przepisał antybiotyk ale zasugerował że morze i zmiana klimatu mogą zdziałać cuda i faktycznie tak było, po dwóch dniach spacerów nie było śladu po chorobie,gorączki nie było a gardło minimalnie zaczerwienione.Może i twój synek będzie się dobrze czuł nad morzem,Najważniejsze żeby obniżyć temperaturę i podawać dużo płynów,tantum verde w aerozolu.Życzę udanego urlopu i szybkiego powrotu do zdrowia dla małego!!!
Moja siostra po pięciu tygodniach nad morzem (specjalnie rodzice ją tam wysłali, żeby na anginę nie chorowała) wracała z silną anginą :D A młodym się nie martw - emocje wyjazdowe sprawią, że szybko dojdzie do siebie.
Ja jechałam do Polski jak mój mały miał niespełna roczek,angine i gorączke po uprzedniej konsultacji z pediatrą przez 24 godz. autobusem..Kazała tylko antybiotyk i paracetamol w podróży podawać a gorączką zawsze 3 dniową się nie przejmować. I miała rację ,antybiotyk działa po 3 dniach i nie ma co wczesniej panikować.Życze udanych wczasów w kraju z którego pochodzi dużo moich przyjaciół.
Nie doszukiwałabym się w moim poście ukrytej złej woli i ataku na ludzi, którzy dzieci posiadają i nie widzą poza nimi świata.
Po prostu jest tak, że robiąc plany chociażby wakacyjne (i nie tylko) w ostatniej chwili trzeba je weryfikować i zmieniać bo np: chore gardło, gorączka, rota, szpital, różyczka, ospa, wysypka bostońska itd. itd.
odebrałam Twojego posta jako zagożałej przeciwniczki dziec,i udawadniającej dlaczego ich mieć się nie powinno. Przepraszam ale tak mi to zabrzmiało, dlatego zapytałam i dziekuje za odpowiedź.
Fakt, dzieci i plany często nie mają się ku sobie... przykład: w zeszły piątek zamiast radośnie udać się na wypoczynek, na 2h przed wyjazdem najmniejsza postanowiła zderzyć się z drzwiami, przez co spędziliśmy pół dnia w szpitalu i przez tydzień biegaliśmy na kontrole. Przy 3 dzieci na każdą sytuację przygotowuję 3 plany + 4 zapasowy :)
Jak moje dzieci były niemowlakami to przeważnie chorowały w weekendy i święta. Musiałam jechać z nimi na pogotowie lub szukać lekarza, w jego domu. Teraz też jeden syn miesiąc temu dostał gorączki w piątek wieczorem i skończył w niedzielę. Bufenik pomógł.
Hej Olusia1, jak już się trochę oswoisz z nowym miejscem, daj znać, co u Was. My tu myślimy o Tobie i ściskamy kciuki za udane wakacje (mimo początkowych trudności)
Witam wakacje sie udały , bylo super , synek po 4 dniach był juz całkiem zdrowy , więc kąpał sie w morzu i w basenie a tu dodam pare fotek z Albaniiwidok z balkonu,synek z córką ,na balkonie,kolacja,,plaża w Ksamil,droga do Niebieskiego Oka,Niebieskie Oko, ,
:( zaczynam smutną minką , jutro wyjezdzam na urlop do Albanii a moj syn się rozchorował , ma anginę bierze juz antybiotyk , boje sie o niego w podrózy .....pocieszcie mnie troszku , bo płakac mi sie chce ,tak sie cieszylismy na wspolny wyjazd
Olusiu będzie dobrze. Wieczorem już zdecydowanie będzie lepiej po antybiotyku. A może dodatkowo płukanie gardła naparem z szałwi z kilkoma kroplami propolisu(jeżeli nie ma uczulenia),sokiem z cytryny i solą kamienną
Nie martw się, zrób płukanie,jak radzi Corrina, zaopatrz się na drogę w Tantum Verde w aerozolu albo do ssania ( działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo), jakieś leki przeciwgorączkowe na wszelki wypadek i pakuj walizki.
Nie smuć się, pewnie jest mały, angina minie, jak pisze koleżanka po antybiotyku będzie lepiej, po drugim jeszcze lepiej, zaopatrz sie w leki i będzie dobrze, trzymam kciuki za udany Wasz urlop ...pozdrawiam:)
dzięki dziewczyny , za słowa otuchy , nie dało mi to spokoju i poszłam jeszcze raz do lekarza , przepisał inny antybiotyk szybciej działający , mam tylko nadzieje , ze goraczka minie do jutra , szkoda mi synka , zeby męczył sie w podrózy , na razie to mi sie chce płakać ale mam cichą nadzieje , ze bedzie dobrze ... na wakacjach napisze ...
Olusiu, będzie dobrze, będę trzymała kciuki żeby synkowi przeszło:),żebyś nie miala zmartwienia
Ja powiem tak - jeśli to już któryś z kolei brany antybiotyk to ok... Moje dziecko po raz pierwszy się rozchorowało (zapalenie gardła), podawałam ibufen przeciwgorączkowo, dostała antybiotyk i po trzeciej dobie przyjmowania gorączka spadła, niby wszystko ok, a dziecko nagle w nocy zaczęło się rzucać, pokrzywka na całym ciele, która pojawiła się w przeciągu dwóch godzin, a potem już było coraz gorzej. Okazało się, że to wstrząs alergiczny po natybiotyku. Oczywiście nie mam zamiaru Cię straszyć, a jedynie przestrzec. Trzymam kciuki za udany urlop:)
Mój brat dostał gorączki w pociągu w drodze do Pobierowa(jechaliśmy 12 godzin z przesiadkami),miał anginę.Były to wczasy zorganizowane ,lekarz był w ośrodku więc pierwsze kroki po przyjeździe -do lekarza.Lekarz wprawdzie przepisał antybiotyk ale zasugerował że morze i zmiana klimatu mogą zdziałać cuda i faktycznie tak było, po dwóch dniach spacerów nie było śladu po chorobie,gorączki nie było a gardło minimalnie zaczerwienione.Może i twój synek będzie się dobrze czuł nad morzem,Najważniejsze żeby obniżyć temperaturę i podawać dużo płynów,tantum verde w aerozolu.Życzę udanego urlopu i szybkiego powrotu do zdrowia dla małego!!!
Moja siostra po pięciu tygodniach nad morzem (specjalnie rodzice ją tam wysłali, żeby na anginę nie chorowała) wracała z silną anginą :D A młodym się nie martw - emocje wyjazdowe sprawią, że szybko dojdzie do siebie.
Kolejny dowód na to, jak wyglądają plany jak się ma dzieci.
Swoją drogą jesteś pierwszą osobą o której słyszałam, że wybiera się na urlop do Albanii. Napisz koniecznie jak udał się urlop.
Choroby a kysz.
Ja jechałam do Polski jak mój mały miał niespełna roczek,angine i gorączke po uprzedniej konsultacji z pediatrą przez 24 godz. autobusem..Kazała tylko antybiotyk i paracetamol w podróży podawać a gorączką zawsze 3 dniową się nie przejmować. I miała rację ,antybiotyk działa po 3 dniach i nie ma co wczesniej panikować.Życze udanych wczasów w kraju z którego pochodzi dużo moich przyjaciół.
Nie rozumiem Twojego postu co to znaczy "kolejny dowód jak wygladają plany jak sie na dzieci" ? Nie wiem jak mam to rozumieć ?
Nie doszukiwałabym się w moim poście ukrytej złej woli i ataku na ludzi, którzy dzieci posiadają i nie widzą poza nimi świata.
Po prostu jest tak, że robiąc plany chociażby wakacyjne (i nie tylko) w ostatniej chwili trzeba je weryfikować i zmieniać bo np: chore gardło, gorączka, rota, szpital, różyczka, ospa, wysypka bostońska itd. itd.
P.S. Mam dzieci
odebrałam Twojego posta jako zagożałej przeciwniczki dziec,i udawadniającej dlaczego ich mieć się nie powinno. Przepraszam ale tak mi to zabrzmiało, dlatego zapytałam i dziekuje za odpowiedź.
Dorosła osoba też może zachorować tuż przed wyjazdem, nie jest to tylko domena dzieci.
Może.
P.S. Mam dzieci
Fakt, dzieci i plany często nie mają się ku sobie... przykład: w zeszły piątek zamiast radośnie udać się na wypoczynek, na 2h przed wyjazdem najmniejsza postanowiła zderzyć się z drzwiami, przez co spędziliśmy pół dnia w szpitalu i przez tydzień biegaliśmy na kontrole. Przy 3 dzieci na każdą sytuację przygotowuję 3 plany + 4 zapasowy :)
Jak moje dzieci były niemowlakami to przeważnie chorowały w weekendy i święta. Musiałam jechać z nimi na pogotowie lub szukać lekarza, w jego domu. Teraz też jeden syn miesiąc temu dostał gorączki w piątek wieczorem i skończył w niedzielę. Bufenik pomógł.
Hej Olusia1, jak już się trochę oswoisz z nowym miejscem, daj znać, co u Was. My tu myślimy o Tobie i ściskamy kciuki za udane wakacje (mimo początkowych trudności)
Witam wakacje sie udały , bylo super , synek po 4 dniach był juz całkiem zdrowy , więc kąpał sie w morzu i w basenie a tu dodam pare fotek z Albanii
widok z balkonu,
synek z córką ,
na balkonie,
kolacja,
,
plaża w Ksamil,
droga do Niebieskiego Oka,
Niebieskie Oko,
,
Cudne zdjęcia cieszę się że wyjazd się udał.
No, to super! Świetna foto-relacja, dzięki!
Najważniejsze ze wszystko dobrze się skończyło:) Widać że wycieczka udana, i tak tam ślicznie...rozmarzyłam się:))