Tomek to mój dobry kolega - strasznie fajny, wesoły i życzliwy człowiek. Razem chodziliśmy na kurs wspinaczkowy, jeździliśmy w skały. Wczoraj cały dzień odświeżałam wiadomości. Tak się cieszyłam jak weszli!!! A teraz już tak się nie cieszę :( Zdarzało się, że ktoś siedział tydzień w zaspie śnieżnej, ale nie na takich wysokościach. Jeszcze mam nadzieję... Nie jestem zbyt religijna, ale modlę się za nich. Oby się wylizali z tego...
Magda ja wiem że wysokość nie jest sprzyjająca, że wyczerpani....ale przecież doświadczeni....zejdą ... MUSZĄ ...... i będą jeszcze i Oni i Rodzina, Znajomi i my...spominać jak wspaniale było w Himalajach..... +
Wiem co czujesz... Moj mąż też się kiedys wspinał i stracił kilku znajomych.. Tragiczna sytuacja, szkoda żegnac tak wyjątkowych ludzi. Bardzo wspołczuję rodzinom.
Słuchajcie poślijcie trochę pozytywnej energii chłopakom w górach. Strasznie sie martwię o nich...
cały czas obserwuję sytuacje..... zejdą....MUSZĄ !! nie ma innej opcji .... +
Tomek to mój dobry kolega - strasznie fajny, wesoły i życzliwy człowiek. Razem chodziliśmy na kurs wspinaczkowy, jeździliśmy w skały. Wczoraj cały dzień odświeżałam wiadomości. Tak się cieszyłam jak weszli!!! A teraz już tak się nie cieszę :( Zdarzało się, że ktoś siedział tydzień w zaspie śnieżnej, ale nie na takich wysokościach. Jeszcze mam nadzieję... Nie jestem zbyt religijna, ale modlę się za nich. Oby się wylizali z tego...
Magda ja wiem że wysokość nie jest sprzyjająca, że wyczerpani....ale przecież doświadczeni....zejdą ... MUSZĄ ...... i będą jeszcze i Oni i Rodzina, Znajomi i my...spominać jak wspaniale było w Himalajach..... +
Trzymam za nich kciuki z całych sił
myślami jestem cały czas z nimi...
:-( +++
Bez przerwy o nich myślę...
Jest mi tak strasznie przykro :-((((((
Mnie też. O dwóch dni rycze i ryczę... Nie mogę się z tym pogodzić.
Smutne. Zostali uznani za zmarłych. Zastanawiamy się z mężem dlaczego nie mieli ze sobą lokalizera. To znacznie by im pomogło.
Zgubili lokalizator przed wejściem na szczyt
Trzymaj się Madziu
Wiem co czujesz... Moj mąż też się kiedys wspinał i stracił kilku znajomych.. Tragiczna sytuacja, szkoda żegnac tak wyjątkowych ludzi. Bardzo wspołczuję rodzinom.
Wysokiej ceny zażądał szczyt za zdobycie zimą... :(
['] ['] [']