W dzień ok, w nocy moja córka budzi się ze strasznym sedzeniem stóp i dłoni. Wcześniej czasami w nocy kazała sie drapać po piszczelach - myślałam, że budzi się i to jej sprawia przyjemność. Teraz jednak widzę, że ta przyjemność zamieniła się w uporczywość. Nie ma nic - żadnego uczulenia, jedynie zarózowioną skórę w miejscu drapania. Lekarz przepisał wapno i maść. Nie pomaga. Mieliście taki problem? Pomocy!!
...może to uczulenie na jakiś składnik np. leku?...sama miałam uczulenie na pabialginę i dokładnie tak jak u Twojej córeczki swędziały mnie dłonie i stopy,,,
Uczulenie na proszek do prania lub krochmal może być. Alergolog zakazała mi krochmalenia pościeli, jak mój syn alergik był mały. Spróbuj pościel prać w szarym mydle.
Jak najbardziej może być dopiero teraz. Mój syn bez problemu znosił różne proszki do prania, a od dosłownie trzech lat jest uczulony na większość proszków i płyny do płukania. Toleruje najtańsze proszki, żeby było śmieszniej, a wypranie ubrania w droższym kończy się od razu wysypką i świądem.
Jak dziecko sobie da. Dziecko musi siedzieć lub stać i ma kute obie ręce po kilkanaście razy. Później chyba przez 10 min jeszcze czekać z tymi położonymi rekami na wynik. Wszystko zależy od dziecka.
Jak dziecko sobie da. Dziecko musi siedzieć lub stać i ma kute obie ręce po kilkanaście razy. Później chyba przez 10 min jeszcze czekać z tymi położonymi rekami na wynik. Wszystko zależy od dziecka.
As wiem o czym piszę, rok temu Zuzia miała robione testy, w tym roku ma powtórkę. To że dziecku musi siedzieć lub stać to zrozumiałe, przecież w biegu nikomu testów nie zrobią
To nie jest ukłucie tylko zadrapanie, sama miałam nie raz robione te testy, całkiem niedawno oraz będąc dzieckiem i bardziej mnie one śmieszyły niż straszyły więc nie przesadzajcie Panie :)
Moja córa dzielnie zniosła kłucie ze łzami w oczach. Dziewczynka po niej przy każdym ukłuciu zanosiła się takim płaczem i tak szarpała i wyrywała rekę, że testy nie zostały dokonczone... wiec nikt tu nie przesadza... każdy ma własne doświadczenia.
Moja córka za pierwszym razem dała sobie zrobic testy, z płaczem, ale jednak...Za drugim razem się nie powiodło - pielęgniarka zdołała 'drapnąć' tylko dwa razy, mała zabrała ręce i koniec testów.
Doczytałam teraz wizytę u teściowej. I nasuwa mi się jakiś pasożyt, np. świerzb, albo choroba odzwierzęca. Wiem też, że przy chorobach wątroby i cukrzycy może być swędzenie skóry. Ale pasożyt mi bardziej pasuje, szczególnie jeśli babcia ma zwierzęta.
Przy alergii wszystkie objawy pojawiają się po jakimś czasie. Ja jestem uczulona na pabialginę i podobne leki i właśnie objawy zaczynały się od swędzenia stóp i dłoni. Co ciekawe, długo potem wystarczyły ciaśniejsze buty czy wykręcenie szmaty do podłogi, a swędzenie wracało. Lata całe nie biorę już tych leków, a od czasu do czasu, nie wiadomo po czym, reakcja wraca.
cześć :-) podpowiem z doświadczenia mojej szwagierki..... koniecznie musisz wybrać się do dermatologa..... i to szybko bo jak ktoś pisał ,,swędzenie" może być bardzo uciążliwe a jak mała zacznie sama się drapać to może i do krwi. Moja szwagierka miała lekkie swędzenie skóry na początku...potem było coraz gorzej, do tego stopnia że skóra rogowaciała i pękała NIE CHCE CIĘ TU STRASZYĆ aż trafiła na świetną dermatolog,porobiła jej szereg badań ...łuszczyca, grzybica i inne pasożyty...wcześniej też robiła badania pod kątem tego co je, bo niewłaściwa dieta również sprowadza się do takich zachowań skóry ( no ale skoro to 1,5 roczne dziecko to wiem że zdrowo ją karmisz bo podczytuję co piszesz) ....ale dermatolog naprawdę konieczny i to szybko, zdrówka młodej życzę a Tobie spokoju :-) pozdrawiam
Byłam u lekarza, powiedział, że trzeba monitorować, że to może być tylko skłonność do przesuszania skóry. Dostała Clemastil (na alergię) i krem Cutibaza. Jest ciut lepiej. Zobaczymy dziś w nocy.
moje dziecie potrafiło w nocy rozdrapać sie do krwi, w różnych miejscach...byłam u różnych dermatologów, żaden nie dopatrzył się choroby skóry jedynie "sucha skóra bo taki już jej urok" ...pięciolatka nadal kąpana w emolientach jak niemowlę, do tego tylko i wyłącznie dermokosmetyki (które jak wiadomo tanie nie są)..gdzieś usłyszałam opinię że dermokosmetyki "rozleniwiają" skórę, zapytałam o to panią doktor i usłyszalam zę skoro skóra jest wrażliwa dermokosmetyki są konieczne...studiowała wątek o olejku arganowym, a pani w mydlarni u franciszka polecila olejek jojoba...kupiłam, posmarowałam młodą 2-3 razy i problem zniknął. tak wiec ja z czystym sumieniem polecam jojoba, kupiłam na stronie zrobsobiekrem.pl mała pojemność na próbę i jest super
Cutibaza to steryd....pomoże na chwilę ale problem nie zniknie :-( Clemastil też do d..... mamy teraz tak wykształconych lekarzy że jak sama nie wyczytasz i nie popróbujesz to dziecku ulgi nie przyniesiesz . Żądaj zrobienia badań i bądż ,,upierdliwa" bo teraz niestety tak trzeba a z badań będzie wiadomo na 100% teraz alergia czy suchość skóry to świetna wymówka dla lekarzy ...ale życzę powodzenia :-)
Dopisano 13-05-09 12:37:21:
oczywiście myślałam o cutivate a nie cutibazie i clobazie .....moja pomyłka :-)
Magda, przerobiłam mnóstwo specjalistycznych środków na suchą skórę u dziecka (skóra bardzo sucha, atopowa) i pomógł wprost rewelacyjnie zwykły krem Bambino z cynkiem, ten w metalowym pudełeczku. Jest gęsty i tworzy warstewkę ochronną. Poprawa byłą już po dwóch daniach stosowania rano i wieczorem.
Zaznaczam, ze każde dziecko jest inne i co pomogło jednemu, niekoniecznie zadziała przy drugim... ale zanim sięgniesz po drogie specyfiki, możesz spróbować :)
I kąpiel... wysusza skórę. Lepszy jest krótki prysznic, i najlepiej z minimalną iloscią wszelakich środków myjących.
I u nas problem mija, kiedy dziecko wyjdzie na słoneczko :) Latem nie ma problemu suchej skóry, najgorzej jest zawsze na przełomie zima - wiosna.
u nas dokładnie tak samo...na specyfiki poszedł majatek, a pomógl olejek jojoba..ale idzie lato, przynajmniej na jakiś czas kłopot z głowy. kapiele max 1 raz w tygodniu, w pozostałe dni ekspresowy prysznic
Dzięki, muszę spróbować tego jojoba. Myślę, że moja córka będzie miała tak samo jak ja z tą skórą. Jak byłam mała to non stop miałam uczulenia na sierść psa, na truskawki, pomarańcze... Z czasem przeszło. Ale całe życie bez kremu - po każdych obsypywało mnie swędzącymi, wodnymi krosteczkami. Teraz za poradą z WŻ kupiłam olejek arganowy i kwas hialuronowy i... rewelacja! W końcu po tylu latach!!! Jestem też ciekawa olejku macadamia - podobno działa jak arganowy.
O, tak... to moze być nawet atopowe zapalenie skóry, mojego synka własnie najbardziej swędziała skóra na kościch piszczelowych...nawet jeszcze nie było widac objawów, bo na poczatku była to tylko mocno przesuszona skóra.... Dermatolog powinien rozwiać wszelkie wątpliwości, albo zlecić odpowiednie badania.
Świerzb .....niestety miałam jako dorosła osoba .Jestem więc świadoma czego się spodziewać .
Świąd jest tak natretny ,niesamowity i przykry ,że z niczym nie można porównać .Zaczyna się zazwyczaj między palcami dłoni ....Nieświadomie drapiesz się nawet przez sen :( Powstają rany i przez to drapanie ( masz naskórek pod paznokciami ) roznosisz to gdzie indziej :) wszędzie ....
U mnie skończyło się na dłoniach ale ta choroba jest niesamowicie zakażna (wystarczy zadrapanie )
Nie sądzę by to było to ! Już byś to miała ....Zastanawiają mnie piszczele czyli co ? kostki u nóg ,łokcie ?
Idz do dermatologa koniecznie ! Alergia atakuje nasze dzieciaki .A w domu przed wizytą ,przed badaniami odstaw wapno ,itp
Miał ktoś taki problem?
W dzień ok, w nocy moja córka budzi się ze strasznym sedzeniem stóp i dłoni. Wcześniej czasami w nocy kazała sie drapać po piszczelach - myślałam, że budzi się i to jej sprawia przyjemność. Teraz jednak widzę, że ta przyjemność zamieniła się w uporczywość. Nie ma nic - żadnego uczulenia, jedynie zarózowioną skórę w miejscu drapania. Lekarz przepisał wapno i maść. Nie pomaga. Mieliście taki problem? Pomocy!!
...może to uczulenie na jakiś składnik np. leku?...sama miałam uczulenie na pabialginę i dokładnie tak jak u Twojej córeczki swędziały mnie dłonie i stopy,,,
Ona ma 1,5 roku i jest okazem zdrowia, nie choruje i nie bierze leków. A teraz to... Zastanawiam się z czego.
Uczulenie na proszek do prania lub krochmal może być. Alergolog zakazała mi krochmalenia pościeli, jak mój syn alergik był mały. Spróbuj pościel prać w szarym mydle.
z tym krochmalem to dziwne bo właśnie alergikom do kąpieli podobno wsypuje się mąkę ziemniaczaną.
do kąpieli tak, ale nie do pościeli, która potem leży w szafie, krochmal jest pożywką dla różnych "stworzonek"
Nie krochmalę. Myślisz, że dopiero teraz by się pojawiła alergia na proszek, a nie wcześniej?
Zachodzę w głowę. Te swędzenie stóp pojawiło się gdy byliśmy u teściowej. Też tak myślałam, że proszek, może pies... Ale dotąd to ma.
Bym musiała wszystko wykluczyć, gluten, jajka, mleko itp... Chyba moje dziecko będa czekać testy alergiczne.
Jak najbardziej może być dopiero teraz. Mój syn bez problemu znosił różne proszki do prania, a od dosłownie trzech lat jest uczulony na większość proszków i płyny do płukania. Toleruje najtańsze proszki, żeby było śmieszniej, a wypranie ubrania w droższym kończy się od razu wysypką i świądem.
Nie zmieniałaś coś ostatnio? Jeśli idzie o testy to w tym wieku tylko z krwi. Skórne to gdzieś w wieku 4-5 lat
Nie zmieniałaś coś ostatnio? Jeśli idzie o testy to w tym wieku tylko z
Od trzeciego roku życia wykonuje się testy skórne.krwi. Skórne to gdzieś w wieku 4-5 lat
Jak dziecko sobie da. Dziecko musi siedzieć lub stać i ma kute obie ręce po kilkanaście razy. Później chyba przez 10 min jeszcze czekać z tymi położonymi rekami na wynik. Wszystko zależy od dziecka.
Mojemu młodemu lekarz zlecił testy skórne jak miał 2,5 roku, ale był kłuty nie w rączki tylko na plecach żeby sobie nie drapał tego
Córa też miała robione te testy. Koszmar. I nic nie wyszło! A znajoma mówiła, ze najlepsze i najskuteczniejsze jest badanie krwi...
Córa też miała robione te testy. Koszmar. I nic nie wyszło! A
Też słyszałam że z krwi są najbardziej wiarygodne wyniki.znajoma mówiła, ze najlepsze i najskuteczniejsze jest badanie
krwi...
Jak dziecko sobie da. Dziecko musi siedzieć lub stać i ma kute obie ręce po
As wiem o czym piszę, rok temu Zuzia miała robione testy, w tym roku ma powtórkę. To że dziecku musi siedzieć lub stać to zrozumiałe, przecież w biegu nikomu testów nie zrobiąkilkanaście razy. Później chyba przez 10 min jeszcze czekać z tymi
położonymi rekami na wynik. Wszystko zależy od dziecka.
takie to kłucie jakby komar ugryzł wogóle tego nie czuć :,) ale masz rację dzieci są różne
To nie jest ukłucie tylko zadrapanie, sama miałam nie raz robione te testy, całkiem niedawno oraz będąc dzieckiem i bardziej mnie one śmieszyły niż straszyły więc nie przesadzajcie Panie :)
Bo to zależy od dziecka.
Moja córa dzielnie zniosła kłucie ze łzami w oczach. Dziewczynka po niej przy każdym ukłuciu zanosiła się takim płaczem i tak szarpała i wyrywała rekę, że testy nie zostały dokonczone... wiec nikt tu nie przesadza... każdy ma własne doświadczenia.
Moja córka za pierwszym razem dała sobie zrobic testy, z płaczem, ale jednak...Za drugim razem się nie powiodło - pielęgniarka zdołała 'drapnąć' tylko dwa razy, mała zabrała ręce i koniec testów.
Doczytałam teraz wizytę u teściowej. I nasuwa mi się jakiś pasożyt, np. świerzb, albo choroba odzwierzęca. Wiem też, że przy chorobach wątroby i cukrzycy może być swędzenie skóry. Ale pasożyt mi bardziej pasuje, szczególnie jeśli babcia ma zwierzęta.
A co to za choroba odzwierzęca może być, jaki pasożyt?
Przy alergii wszystkie objawy pojawiają się po jakimś czasie. Ja jestem uczulona na pabialginę i podobne leki i właśnie objawy zaczynały się od swędzenia stóp i dłoni. Co ciekawe, długo potem wystarczyły ciaśniejsze buty czy wykręcenie szmaty do podłogi, a swędzenie wracało. Lata całe nie biorę już tych leków, a od czasu do czasu, nie wiadomo po czym, reakcja wraca.
Madzia może firma której kupujesz proszek zmieniła recpturę. Czasem drobna zmiana a uculenie gotowe:)
może proszek w którym prałaś pościel lub skład pościeli ją podrażnia?
Ona ma 1,5 roku i jest okazem zdrowia, nie choruje i nie bierze leków.
Madziu, przejdź się z córą do rodzinnego, da Ci skierowanie do dermatologa lub arelgologa, przyczyn może być wiele.A teraz to... Zastanawiam się z czego.
Pewnie, ze pójdę. Tyle że wizyta za parę dni jest.
cześć :-)
podpowiem z doświadczenia mojej szwagierki.....
koniecznie musisz wybrać się do dermatologa..... i to szybko bo jak ktoś pisał ,,swędzenie" może być bardzo uciążliwe a jak mała zacznie sama się drapać to może i do krwi.
Moja szwagierka miała lekkie swędzenie skóry na początku...potem było coraz gorzej, do tego stopnia że skóra rogowaciała i pękała NIE CHCE CIĘ TU STRASZYĆ aż trafiła na świetną dermatolog,porobiła jej szereg badań ...łuszczyca, grzybica i inne pasożyty...wcześniej też robiła badania pod kątem tego co je, bo niewłaściwa dieta również sprowadza się do takich zachowań skóry ( no ale skoro to 1,5 roczne dziecko to wiem że zdrowo ją karmisz bo podczytuję co piszesz) ....ale dermatolog naprawdę konieczny i to szybko, zdrówka młodej życzę a Tobie spokoju :-) pozdrawiam
Byłam u lekarza, powiedział, że trzeba monitorować, że to może być tylko skłonność do przesuszania skóry. Dostała Clemastil (na alergię) i krem Cutibaza. Jest ciut lepiej. Zobaczymy dziś w nocy.
moje dziecie potrafiło w nocy rozdrapać sie do krwi, w różnych miejscach...byłam u różnych dermatologów, żaden nie dopatrzył się choroby skóry jedynie "sucha skóra bo taki już jej urok" ...pięciolatka nadal kąpana w emolientach jak niemowlę, do tego tylko i wyłącznie dermokosmetyki (które jak wiadomo tanie nie są)..gdzieś usłyszałam opinię że dermokosmetyki "rozleniwiają" skórę, zapytałam o to panią doktor i usłyszalam zę skoro skóra jest wrażliwa dermokosmetyki są konieczne...studiowała wątek o olejku arganowym, a pani w mydlarni u franciszka polecila olejek jojoba...kupiłam, posmarowałam młodą 2-3 razy i problem zniknął. tak wiec ja z czystym sumieniem polecam jojoba, kupiłam na stronie zrobsobiekrem.pl mała pojemność na próbę i jest super
Też wpadłam na ten pomysł zanim poszłam do lekarza i arganowy bardziej pomógł z tego co widzę niż ta maść ;)
Madzia Citibaza jest to maść ze sterydami ,przynosi szybko ulgę, ale na dłuższą metę nie polecam
Cutibaza to steryd....pomoże na chwilę ale problem nie zniknie :-( Clemastil też do d..... mamy teraz tak wykształconych lekarzy że jak sama nie wyczytasz i nie popróbujesz to dziecku ulgi nie przyniesiesz . Żądaj zrobienia badań i bądż ,,upierdliwa" bo teraz niestety tak trzeba a z badań będzie wiadomo na 100% teraz alergia czy suchość skóry to świetna wymówka dla lekarzy ...ale życzę powodzenia :-)
Dopisano 13-05-09 12:37:21:
oczywiście myślałam o cutivate a nie cutibazie i clobazie .....moja pomyłka :-)cutibaza chyba nie jest sterydem.Sterydem jest cutivate
prawda:) cutibaza to krem
Magda, przerobiłam mnóstwo specjalistycznych środków na suchą skórę u dziecka (skóra bardzo sucha, atopowa) i pomógł wprost rewelacyjnie zwykły krem Bambino z cynkiem, ten w metalowym pudełeczku. Jest gęsty i tworzy warstewkę ochronną. Poprawa byłą już po dwóch daniach stosowania rano i wieczorem.
Zaznaczam, ze każde dziecko jest inne i co pomogło jednemu, niekoniecznie zadziała przy drugim... ale zanim sięgniesz po drogie specyfiki, możesz spróbować :)
I kąpiel... wysusza skórę. Lepszy jest krótki prysznic, i najlepiej z minimalną iloscią wszelakich środków myjących.
I u nas problem mija, kiedy dziecko wyjdzie na słoneczko :) Latem nie ma problemu suchej skóry, najgorzej jest zawsze na przełomie zima - wiosna.
u nas dokładnie tak samo...na specyfiki poszedł majatek, a pomógl olejek jojoba..ale idzie lato, przynajmniej na jakiś czas kłopot z głowy. kapiele max 1 raz w tygodniu, w pozostałe dni ekspresowy prysznic
Dzięki, muszę spróbować tego jojoba. Myślę, że moja córka będzie miała tak samo jak ja z tą skórą. Jak byłam mała to non stop miałam uczulenia na sierść psa, na truskawki, pomarańcze... Z czasem przeszło. Ale całe życie bez kremu - po każdych obsypywało mnie swędzącymi, wodnymi krosteczkami. Teraz za poradą z WŻ kupiłam olejek arganowy i kwas hialuronowy i... rewelacja! W końcu po tylu latach!!! Jestem też ciekawa olejku macadamia - podobno działa jak arganowy.
Moim dzieciom kupiłam olejej z pestek arbuza i czekam na przesyłkę, opis: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olej-z-pestek-arbuza-RAFINOWANY/157
Ma ktoś, sprawdza się?
Z myślą o mojej Hani myślałam też o olejku z czarnrj porzeczki, opis: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olej-z-nasion-czarnej-porzeczki-RAFINOWANY-GLA-13/146
Co Wy na to, może ktoś już próbował?
O, tak... to moze być nawet atopowe zapalenie skóry, mojego synka własnie najbardziej swędziała skóra na kościch piszczelowych...nawet jeszcze nie było widac objawów, bo na poczatku była to tylko mocno przesuszona skóra.... Dermatolog powinien rozwiać wszelkie wątpliwości, albo zlecić odpowiednie badania.
A kiedy się to zaczęło ?
10 dni temu ręce i stopy. Jakieś miesiąc te piszczele, ale to sporadycznie.
Świerzb .....niestety miałam jako dorosła osoba .Jestem więc świadoma czego się spodziewać .
Świąd jest tak natretny ,niesamowity i przykry ,że z niczym nie można porównać .Zaczyna się zazwyczaj między palcami dłoni ....Nieświadomie drapiesz się nawet przez sen :( Powstają rany i przez to drapanie ( masz naskórek pod paznokciami ) roznosisz to gdzie indziej :) wszędzie ....
U mnie skończyło się na dłoniach ale ta choroba jest niesamowicie zakażna (wystarczy zadrapanie )
Nie sądzę by to było to ! Już byś to miała ....Zastanawiają mnie piszczele czyli co ? kostki u nóg ,łokcie ?
Idz do dermatologa koniecznie ! Alergia atakuje nasze dzieciaki .A w domu przed wizytą ,przed badaniami odstaw wapno ,itp