Nie jest to zwyczajna prośba,bo moim zdaniem walka człowieka z chorobą jest rzeczą niezwykłą i trudną....
Sama taką walkę stoczyłam...Wiem też,że kilka osób z WŻ też ma to za sobą...
Wiem,jak ważne jest wsparcie osób życzliwych ...ludzi tzw."dobrej woli"
I wiem,jak ciężka jest to walka gdy w grę wchodzą pieniądze i czas.....
Przedstawiam Wam historię młodej dziewczyny,która czeka między innymi i na Waszą pomoc....Nie znam Jej osobiście,ale mamy wspólnych znajomych,wspólne zainteresowania czy "korzenie"..Mieszkamy w tym samym województwie....Spędzałyśmy wakacje w tych samych miejscach....Mamy dzieci..rodziny...przyjaciół....i potężną wolę życia....
Przepraszam Wkn,że robię to bez Twojej zgody,ale nie mogłam doczekać się odpowiedzi na pw...Wybacz...Nie będę miała za złe,jeśli wątek zostanie usunięty...ale imamy się wszystkich sposobów,żeby dotrzeć do jak największej liczby osób...
Kochani.. Zwracam się do Was z prośbą.... Nie jest to zwyczajna prośba,bo moim zdaniem walka człowieka z chorobą jest rzeczą niezwykłą i trudną.... Sama taką walkę stoczyłam...Wiem też,że kilka osób z WŻ też ma to za sobą... Wiem,jak ważne jest wsparcie osób życzliwych ...ludzi tzw."dobrej woli" I wiem,jak ciężka jest to walka gdy w grę wchodzą pieniądze i czas..... Przedstawiam Wam historię młodej dziewczyny,która czeka między innymi i na Waszą pomoc....Nie znam Jej osobiście,ale mamy wspólnych znajomych,wspólne zainteresowania czy "korzenie"..Mieszkamy w tym samym województwie....Spędzałyśmy wakacje w tych samych miejscach....Mamy dzieci..rodziny...przyjaciół....i potężną wolę życia.... Oto link do Jej oficjalnej strony..http://plucadlajustyny.pl/ i link do facebooka...https://www.facebook.com/#!/PlucaDlaJustyny?fref=ts nie mam pojęcia,czy linki są aktywne.... Przepraszam Wkn,że robię to bez Twojej zgody,ale nie mogłam doczekać się odpowiedzi na pw...Wybacz...Nie będę miała za złe,jeśli wątek zostanie usunięty...ale imamy się wszystkich sposobów,żeby dotrzeć do jak największej liczby osób... pozdrawiam Wszystkich WŻ-towiczów i po cichu liczę na Waszą pomoc....
Dzisiaj o 19.30 oglądajcie wiadomości na TVP1-będzie o Justynie
Oglądałam wiadomości ze ściśniętym gardłem. Mam ogromną nadzieję, że Justyna wychowa swoją córeczkę. Trzymam kciuki i wierzę że będzie dobrze. Przy takich dramatach dopiero dostrzegam że moje problemy nie są problemami. Przelew zrobiłam -tyle ile mogłam. Można sobie czegoś odmówić, nie kupić nowych butów czy bluzki , a ta nawet niewielka kwota może pomóc w ratowaniu życia. To wyścig z czasem, mam nadzieję że jeszcze są ludzie którzy pomogą , bo ziarnko do ziarnka...
byłam na stronie i... czy dobrze rozumiem, że akcja zbierania już zakończona? chodzi mi o to, czy już nie podawać dalej linka do strony ? czy już nie trzeba więcej darczyńców?
Smakusiu, dzięki, ale tu właśnie przeczytałam... i to zrodziło moją wątpliwość, czy już nie trzeba, bo zachęcałam jeszcze dziś znajomych do wpłat.
Na tej stonie (do której wkleiłam link) jest napisane: "...Środki cały czas wpływają, a nasza akcja trwa nadal. Pomimo zebranej kwoty Justynę czeka długa rehabilitacja i czasowe przeniesienie się do Wiednia. Kwota jaką zbierzemy pozwoli Justynie zapewnić powrót do zdrowia . "
Kochani..
Zwracam się do Was z prośbą....
Nie jest to zwyczajna prośba,bo moim zdaniem walka człowieka z chorobą jest rzeczą niezwykłą i trudną....
Sama taką walkę stoczyłam...Wiem też,że kilka osób z WŻ też ma to za sobą...
Wiem,jak ważne jest wsparcie osób życzliwych ...ludzi tzw."dobrej woli"
I wiem,jak ciężka jest to walka gdy w grę wchodzą pieniądze i czas.....
Przedstawiam Wam historię młodej dziewczyny,która czeka między innymi i na Waszą pomoc....Nie znam Jej osobiście,ale mamy wspólnych znajomych,wspólne zainteresowania czy "korzenie"..Mieszkamy w tym samym województwie....Spędzałyśmy wakacje w tych samych miejscach....Mamy dzieci..rodziny...przyjaciół....i potężną wolę życia....
Oto link do Jej oficjalnej strony..http://plucadlajustyny.pl/
i link do facebooka...https://www.facebook.com/#!/PlucaDlaJustyny?fref=ts
nie mam pojęcia,czy linki są aktywne....
Przepraszam Wkn,że robię to bez Twojej zgody,ale nie mogłam doczekać się odpowiedzi na pw...Wybacz...Nie będę miała za złe,jeśli wątek zostanie usunięty...ale imamy się wszystkich sposobów,żeby dotrzeć do jak największej liczby osób...
pozdrawiam Wszystkich WŻ-towiczów
i po cichu liczę na Waszą pomoc....
Przelew poszedł.
Dzięki, Ada, za informację. Kiedyś As też linkowała o pomoc dla Antosi, więc chyba nie skasuja tego wątku. Dla mnie byłoby to nie w porządku.
Dziękuję Olu-w imieniu Justyny..:)
może ktoś uaktywni linki? ja nie mogę... chętnie pomogę
http://plucadlajustyny.pl/
https://www.facebook.com/#!/PlucaDlaJustyny?fref=ts
Aktywne linki
Dziękuję:)
Nic nie szkodzi - ja też dziś uczestniczyłam w zbiórce na rzecz 8-letniej dziewczynki chorej na gangliozydozę: tu więcej o niej: https://www.facebook.com/pages/Lenka-i-Dobra-Sp%C3%B3%C5%82ka/191556510987550?hc_location=timeline
Kochani.. Zwracam się do Was z prośbą.... Nie jest to zwyczajna
Dzisiaj o 19.30 oglądajcie wiadomości na TVP1-będzie o Justynieprośba,bo moim zdaniem walka człowieka z chorobą jest rzeczą niezwykłą i
trudną.... Sama taką walkę stoczyłam...Wiem też,że kilka osób z
WŻ też ma to za sobą... Wiem,jak ważne jest wsparcie osób
życzliwych ...ludzi tzw."dobrej woli" I wiem,jak ciężka jest to walka gdy
w grę wchodzą pieniądze i czas..... Przedstawiam Wam historię młodej
dziewczyny,która czeka między innymi i na Waszą pomoc....Nie znam Jej
osobiście,ale mamy wspólnych znajomych,wspólne zainteresowania
czy "korzenie"..Mieszkamy w tym samym województwie....Spędzałyśmy
wakacje w tych samych miejscach....Mamy
dzieci..rodziny...przyjaciół....i potężną wolę życia.... Oto
link do Jej oficjalnej strony..http://plucadlajustyny.pl/ i link do
facebooka...https://www.facebook.com/#!/PlucaDlaJustyny?fref=ts nie mam
pojęcia,czy linki są aktywne.... Przepraszam Wkn,że robię to bez Twojej
zgody,ale nie mogłam doczekać się odpowiedzi na pw...Wybacz...Nie będę
miała za złe,jeśli wątek zostanie usunięty...ale imamy się wszystkich
sposobów,żeby dotrzeć do jak największej liczby
osób... pozdrawiam Wszystkich WŻ-towiczów i po cichu liczę
na Waszą pomoc....
Oby więcej takich ludzi na świecie.. Przelew poszedł.
dziekuję w imieniu Justyny:)
na chwilę obecną...
Siepomaga - prawie 35.000,00
PlucaDlaJustyny - 142.000,00
... to już prawie 180 tysiączków !
W jedności siła - damy radę !!!!
Przelew poszedł.Będzie dobrze, uda się.!
stronę na facebooku lubi już prawie 15 000osób:)
stronę na facebooku lubi już prawie 15 000osób:)
Widzę, też udostępniam gdzie się da:) Serce się raduje że są jeszcze ludzie chętni do pomocy:)Oglądałam wiadomości ze ściśniętym gardłem. Mam ogromną nadzieję, że Justyna wychowa swoją córeczkę. Trzymam kciuki i wierzę że będzie dobrze. Przy takich dramatach dopiero dostrzegam że moje problemy nie są problemami. Przelew zrobiłam -tyle ile mogłam. Można sobie czegoś odmówić, nie kupić nowych butów czy bluzki , a ta nawet niewielka kwota może pomóc w ratowaniu życia. To wyścig z czasem, mam nadzieję że jeszcze są ludzie którzy pomogą , bo ziarnko do ziarnka...
Mamy już 765 000zł!!!!!!Jupiiiii
byłam na stronie i... czy dobrze rozumiem, że akcja zbierania już zakończona? chodzi mi o to, czy już nie podawać dalej linka do strony ? czy już nie trzeba więcej darczyńców?
Tu jest odpowiedź na Twoje pytanie: http://plucadlajustyny.pl/?lang=pl
Smakusiu, dzięki, ale tu właśnie przeczytałam... i to zrodziło moją wątpliwość, czy już nie trzeba, bo zachęcałam jeszcze dziś znajomych do wpłat.
pieniążki nadal zbieramy....Ale już bezpośrednio na konto Justyny dane na Jej oficjalnej stronie-bez strony Siepomaga...
Będą Jej potrzebne na "po"operacji....rehabilitacja,leczenie po przeszczepie..leki....
Dziękujemy wszystkim Ludziom Dobrej Woli...w imieniu Justyny i Jej Rodziny..:)
Smakusiu, dzięki, ale tu właśnie przeczytałam... i to zrodziło moją
wątpliwość, czy już nie trzeba, bo zachęcałam jeszcze dziś znajomych do
wpłat.
Na tej stonie (do której wkleiłam link) jest napisane: "...Środki cały czas wpływają, a nasza akcja trwa nadal. Pomimo zebranej kwoty Justynę czeka długa rehabilitacja i czasowe przeniesienie się do Wiednia. Kwota jaką zbierzemy pozwoli Justynie zapewnić powrót do zdrowia . "