Kochane! Przymierzam się do wymiany kuchenki w moim królestwie. Do tej pory korzystałam z gazowej, ale planowana nowa kuchnia jest dość nowoczesna i mocno zastanawiam się nad płytą indukcyjną. Poszperałam w necie i znalazłam ciekawą stronkę o gotowaniu na indukcji http://gotowanieindukcyjne.pl/. Na blogu jest wiele ciekawych artykułów, ale nie do końca daję im wiarę. Zależy mi, żeby nowa kuchenka była bezpieczna (mam małe dzieci) i funkcjonalna. No i oszczędność tez się liczy, żeby moje kulinarne szaleństwa nie skończyły się bankructwem.
Macie jakieś zdanie na temat płyt indukcyjnych. Może któraś z Was takową posiada, proszę podzielcie się doświadczeniami. To bardzo ułatwi mi wybór.
Ha,właśnie moja córka korzysta od pół roku z płyty indukcyjnej.Wcześniej,podobnie jak Ty,miała gazową gaz ziemny).To,co mi na początku powiedziała,że nie mogła się przyzwyczaić,tak szybko w porównaniu do gazowej,wszystko się gotowało.Jaka firma i model,musiałabym spytać.Co do bezpieczeństwa,nie nagrzewa się,ale trzeba przestrzegać kilku innych zasad bezpieczeństwa,np nie można kłaść metalowych przedmiotów na niej ani w pewnej odległości.Też kupiłam,wprawdzie nie płytę,ale kuchenkę "dwupalnikową",ale niestety nie wypróbowałam.
Od roku posiadam w swojej kuchni płytę indukcyjną i za żadne skarby, nie wróciłabym do gotowania na starej, ceramicznej płycie elektrycznej. Ja mam dokładnie płytę BOSCH model PIE615R14E.
Dla mnie największą zaletetą używania płyty indukcyjnej jest szybkość gotowania. Wodę na herbatę w czajniku gotuję w mniej niż 2 minuty.
Utrzymanie tej płyty w czystości jest dziecinnie proste, bo nic się do niej nie przypala. Spryskuję tylko płytę specjalnym płynem do czyszczenia, przecieram ściereczką i błyszczy sie jak nowa.
Gdy zdejmę garnek z pola grzewczego, wyłącza się ono samoczynnie po kilkunastu sekundach. Nie muszę pamiętać żeby wyłączyć "płytkę", która dalej grzeje.
Pole grzeje tylko garnek, gdy spadnie na nie odrobina jedzenia, mogę od razu zetrzeć je szmatką.
Proces gotownia zostaje przerwany w momencie wyłączenia pola grzewczego (zupełnie jak przy wyłączenie palnika w kuchence gazowej).
W mojej płycie każde pole ma osobny timer - ustawiam czas gotowania dla każdej potrawy osobno i wiem, że po upływie tego czasu pole się wyłączy i gotowanie zostanie zakończone. Nie muszę stać nad płytą cały czas.
Jedyny mały minus to taki, że na płycie indukcyjnej należy używać wyłącznie garnków do indukcji, więc na początku trzeba wydać trochę pieniędzy by takie garnki zakupić.
Też jestem od niedawna szczęśliwą posiadaczką płyty indukcyjnej, i jestem zachwycona. Dla mnie istotne jest to, że w końcu pozbyłam się butli gazowej i tego klejącego brudu. Trzeba się troszkę przestawić, ale to żaden problem. Ja mam elektroluxa i jestem zadowolona. Zalety jak wyżej
Podstawową kwestią bezie tutaj to jaki budżet mozesz przeznaczyć na wymianę kuchenki,jeżeli powiedzmy do kwoty 1,5 tyś zł to spokojnie znajdziemy coś fajnego. A czy płyta indukcyjna wchodzi w grę?
Kochane! Przymierzam się do wymiany kuchenki w moim królestwie. Do tej pory korzystałam z gazowej, ale planowana nowa kuchnia jest dość nowoczesna i mocno zastanawiam się nad płytą indukcyjną. Poszperałam w necie i znalazłam ciekawą stronkę o gotowaniu na indukcji http://gotowanieindukcyjne.pl/. Na blogu jest wiele ciekawych artykułów, ale nie do końca daję im wiarę. Zależy mi, żeby nowa kuchenka była bezpieczna (mam małe dzieci) i funkcjonalna. No i oszczędność tez się liczy, żeby moje kulinarne szaleństwa nie skończyły się bankructwem.
Macie jakieś zdanie na temat płyt indukcyjnych. Może któraś z Was takową posiada, proszę podzielcie się doświadczeniami. To bardzo ułatwi mi wybór.
Ha,właśnie moja córka korzysta od pół roku z płyty indukcyjnej.Wcześniej,podobnie jak Ty,miała gazową gaz ziemny).To,co mi na początku powiedziała,że nie mogła się przyzwyczaić,tak szybko w porównaniu do gazowej,wszystko się gotowało.Jaka firma i model,musiałabym spytać.Co do bezpieczeństwa,nie nagrzewa się,ale trzeba przestrzegać kilku innych zasad bezpieczeństwa,np nie można kłaść metalowych przedmiotów na niej ani w pewnej odległości.Też kupiłam,wprawdzie nie płytę,ale kuchenkę "dwupalnikową",ale niestety nie wypróbowałam.
Od roku posiadam w swojej kuchni płytę indukcyjną i za żadne skarby, nie wróciłabym do gotowania na starej, ceramicznej płycie elektrycznej. Ja mam dokładnie płytę BOSCH model PIE615R14E.
Dla mnie największą zaletetą używania płyty indukcyjnej jest szybkość gotowania. Wodę na herbatę w czajniku gotuję w mniej niż 2 minuty.
Utrzymanie tej płyty w czystości jest dziecinnie proste, bo nic się do niej nie przypala. Spryskuję tylko płytę specjalnym płynem do czyszczenia, przecieram ściereczką i błyszczy sie jak nowa.
Gdy zdejmę garnek z pola grzewczego, wyłącza się ono samoczynnie po kilkunastu sekundach. Nie muszę pamiętać żeby wyłączyć "płytkę", która dalej grzeje.
Pole grzeje tylko garnek, gdy spadnie na nie odrobina jedzenia, mogę od razu zetrzeć je szmatką.
Proces gotownia zostaje przerwany w momencie wyłączenia pola grzewczego (zupełnie jak przy wyłączenie palnika w kuchence gazowej).
W mojej płycie każde pole ma osobny timer - ustawiam czas gotowania dla każdej potrawy osobno i wiem, że po upływie tego czasu pole się wyłączy i gotowanie zostanie zakończone. Nie muszę stać nad płytą cały czas.
Jedyny mały minus to taki, że na płycie indukcyjnej należy używać wyłącznie garnków do indukcji, więc na początku trzeba wydać trochę pieniędzy by takie garnki zakupić.
Mam nadzieję, że moja opinia będzie pomocna.
Też jestem od niedawna szczęśliwą posiadaczką płyty indukcyjnej, i jestem zachwycona. Dla mnie istotne jest to, że w końcu pozbyłam się butli gazowej i tego klejącego brudu. Trzeba się troszkę przestawić, ale to żaden problem. Ja mam elektroluxa i jestem zadowolona. Zalety jak wyżej
Z pewnością jest pomocna. Dziękuję za bardzo wyczerpujące informacje
.
Podstawową kwestią bezie tutaj to jaki budżet mozesz przeznaczyć na wymianę kuchenki,jeżeli powiedzmy do kwoty 1,5 tyś zł to spokojnie znajdziemy coś fajnego. A czy płyta indukcyjna wchodzi w grę?
Jak najbardziej płyta wchodzi w grę. Chociaż zastanawiałam się nad całą kuchnią.