Mamy grudzień, mamy grudzień, wepchnął się nie wiadomo kiedy :)
Jak myślicie, czy to już czas, żeby zacząć tworzyć świątecznie dekoracyjną atmosferę na Wielkim Żarciu? Ja myślę, że najwyższy! Przez oczy do serca, prawda?
Tradycyjnie, jak co roku ogłaszam, że wątek do którego każdy Żarłoczek może (i powinien!) wkleić zdjęcie i naskrobać słów parę o zdobieniu swojego domu - jest otwarty i czeka na Wasze pomysły.
Mam nadzieję, że nie tylko ja, jak duże dziecko, czekam niecierpliwie na Wasze fotorelacje, choinkowe, stroikowe, ze zdobienia okien, stołów, drzwi, balkonów i ogrodów.
Na początek pochwalę się swoją orzechową choinką, którą zaczęłam robić w ubiegłym roku, ale wówczas dostała tylko złote wdzianko oraz lampki, które mozolnie wepchnęłam w nią od środka - dopiero w tym roku udało mi się dokończyć zdobienie.
Na koniec jeszcze mała przypominajka w postaci linku do pięknych bożonarodzeniowych bombek bea39:
my tez mamy z masy solnej zrobione różności dzieci same robiły jeszcze schną mamy z paczek po zapałkach zrobione prezenciki małe oraz z szyszek jak tylko skączymy dodamy zdjęcia dzieci robią wszystko same wygląda to jak dla mnie super
A mnie nieodmiennie podobają się bombki włóczkowe, takie robione na balonach i chyba zabiorę się za nie przy odrobinie wolnego czasu. Moje najstarsze dziecię robi z cekinów jako dodatek do właściwego prezentu. Stroiki na bieżąco i jaki się komu podoba. Mam też prośbę, w naszej parafii jest zwyczaj, że dzieci chodzące na roraty robią potem tyle serduszek ile razy były w kościele i jest to ozdoba choinek. Moje oczywiście zadeklarowały uczestnictwo i teraz nie wiem jakie serduszka wymyślić. Robiłam już łańcuchy, spinane po kilka w kształcie bombek, paskowe i spinane w kwiatki, i nie mam już pomysłu, i jakoś w internecie nie mogę nic znaleźć co byłoby ładne i jednocześnie mało czasochłonne. Bardzo liczę na Waszą pomoc. Proszę.
Moim zdaniem genialne serduszka to ruloniki z gazety z drucikiem w środku - drucik wyginasz, nadając kształt serduszka i voila, zakręcasz i gotowe. Serduszko rulonikowe gazetowe można pomalować farbami - bardzo fajnie to wygląda. Jeśli uda mi się znaleźć chwilę, postaram się dodać zdjęcia.
Jeszcze Ci to spróbuję wytłumaczyć "na sucho" - na drewnianym patyczku do szaszłyków zwijasz z A5 gazety rulonik (jak do wyrobów z papierowej wikliny), końcówkę gazety wystającą przyklejasz klejem biurowym, patyk wysuwasz, na jego miejsce wsuwasz cienki drucik, zginasz wszystko w połowie, potem nadajesz kształt serduszka, zawijasz końce drucika, obcinasz co za dużo. Serduszko gazetowe gotowe :)
To chyba tylko mnie nie zaskoczy fakt, ze szczerze i uczciwie nie lubie ani robic, ani podziwiac. A juz prace dzieci do lat 10 utalantowanych normalnie, nie wybitnie przyprawiaja mnie o dreszcz... grozy. Moze dlatego wszelkie prace plastyczne pokazuja Ojcu a nie mi? :D swietalne klimaty dekoracyjne to jakas nie moja bajka, oczywiscie zrobie milion baletnic, zyliard pierniczkow i pierdyliard choineczek, ale wszystko to, jak mawia moje najmniejsze stworzenie, "bez lubienia". :D
Oj tam, oj tam, zestarzejesz się, oślepniesz nieco, to i podziwianie z wiekiem naturalnie przyjdzie - wszystko się będzie zdawało piękniejsze, bo lekko niedowidząca będziesz. I sklerotyczna toćkę, to zapomnisz, że miałaś "nielubić"
w tym roku jeszcze ponielubie, zobaczymy w przyszlym. :D moja zmora byly kiermasze przedszkolne :D wydaj tu, pazerny czleku kase na cos, co tylko od cukru i lodowki odstraszac moze, a masz tylko jedna lodowke i cukiernice, dzieci stado i przedszkole 3 letnie... To sie szkaradztwa nazbiera!
I tak najgorsze są paskudne "świeczniki", takie do zapalania świeczki w środku, które moje dzieciaki co roku dostają od swoich kolegów na mikołajki! Brrr.
Ooo, czekaj, jednak łączę się z Tobą w bólu. Kiermasze to również mój drobny problem - rozumiem cel i ideę, ale rzeczywiście czasem coś się w człowieku w środku kisi na widok potworniaków wystawionych na sprzedaż. Coś takiego przeżyłam w ubiegłym roku podczas kiermaszu harcerskiego - rękodzieło było, hm... lekko przerażające lub akceptowalne. W rezultacie kupiłam świeczkę oklejoną kawałek serwetki papierowej oraz pierniczki - karteczki wykonane przez dzieci podziwiałam z uśmiechem do momentu, gdy spytano mnie, czy chcę kupić - okrzyk "Broń Boże!" ledwo zdławiłam w zarodku
Te biale sa cudne, mnie niestety brakuje cierpliwosci..........chociaz umiem.Moja Mama miedzy pacjentami albo przy telewizji robila na drutach" cuda dla coreczek ".Niestety takie czasy byly.
Ja bym kask założyła temu Yorkowi, na wypadek, gdyby wieniec zechciał na niego spaść Można też robić wieńce mocno kłujące, żeby nikt się dotknąć nie odważył
A z tymi kłującymi to dobra koncepcja jest! Nawet mam taką cholerę w ogrodzie. Przed lampkami łajza broni się, jakby o godność osobistą walczyła. Przyjemność opatulania jej w kable zostawiam zawsze Ślubnemu
Zwariowała? No, chyba że się sypie - wówczas nie dotykam, wrzeszczę na domowników, żeby za szybko nie chodzili obok drzewka, bo mogą wywołać podmuchy wiatru, które strącą igiełki A potem z bólem serca rozbieram kłujaczka pod koniec stycznia. W każdym razie zwykle staram się mieć choinkę do połowy stycznia :)
Śliczności! Byłabym wdzięczna za podpowiedź jak zrobić te kwiatki :) (te, które zobią bombki, i te z dwóch ostatnich zdjęć)
Kwiaty zrobione są z wstążki satynowej 38mm jest to metoda tworzenia kanzashi. Na internecie jest wiele filmików jak wykonać takie kwiaty gdy wpisze pani kwiaty robione metodą kanzashi wyświetli się wiele wyników ja najwięcej nauczyłam się przy filmikach pani Anastasiya Kuligovej. Te ostatnie kwiaty to śnieżynki. Pozdrawiam
Wow ! Gratuluję córce talentu, a mamie córki :) Piękne to wszystko. Jeśli można prosić o wskazówki jak wykonać te kwiatki byłabym bardzo wdzięczna :)
Dziękuję bardzo za tak ciepłe słowa :)
Kwiaty zrobione są z wstążki satynowej 38mm jest to metoda tworzenia kanzashi. Na internecie jest wiele filmików jak wykonać takie kwiaty. Najwięcej nauczyłam się przy filmikach pani Anastasiya Kuligovej. Te ostatnie kwiaty to śnieżynki. Pozdrawiam "córka utalentowanej mamy" ;)
Dzwonki jeszcze bez wieszaczków, bombki na balonikach ale co tam, pokażę. Oczywiście to nie koniec robótek ale jak się ma tylko jeną formę to i usztywnianie trwa :):):)
Nie, no coś TY, takich talentów to ja nie posiadam (jeszcze :P). Bazę wianuszek, związany cienkim drucikiem, kupuję na giełdzie i potem tylko przyczepiam do niego wszystkie pierdułkowate ozdoby :)
Ale być może jeszcze dziś spróbuję sama upleść wieniec z gałązek jodły kaukaskiej, które pozbierałam w szkółce, do której pojechałam po choinkę - leżały sobie samotnie w trawie, to naszabrowałam za pozwoleniem właściciela, a co
Ja ostatnio na kiermasz świąteczny robiłam wianki na drzwi, zrobiłam ich 30 sztuk. Zdjęcia robione w pośpiechu telefonem, a tak na marginesie dodam, że nie mam pojęcia o fotografii. Do zrobienia mam jeszcze stroiki do domu i dla rodziny ale to dopiero w sobotę, żeby były świeżutkie.
Bardzo dziękuję. Twój jest cenniejszy niż 30 moich, bo zrobiłaś je z serca dla swoich najbliższych a ja robiłam na sprzedaż (na moje szczęście, żeby nie wyjść na totalną materialistkę, pieniądze poszły na cele charytatywne),
Fantastyczny, przypomina nieco naszą podłaźniczkę. Moim marzeniem jest zawiesić takie cudo w domu, niestety mam niskie mieszkanie ( max. 2.55 m wysokości) i nie mam odpowiedniego miejsca na jego podwieszenie, ale myślę intensywnie i coś pewnie wykombinuję. Pogratuluj Córce, jestem pod wrażeniem, nawet kolorystycznie jest w moim guście . Ostatnio dopadły mnie trzy zestawy kolorystyczne: - tradycyjny czerwono -złoto-zielony, turkusowo-biało- szafirowy, i wszelakie odcienie fioletu i fuksji.
Dziękuję. Gdy wpadam w trans i wena dopisuje to od 3 do 4 sztuk na godzinę, jak automat, ale na szczęście każdy jest inny. Teraz między plackami kończę stroiki. :)
U mnie najładniejszą i jedyną tego roku ozdobą jest choinka :)) Udało się za niewiele kasy kupić piękniastego, rozłożystego świerka, więc ograniczyliśmy ilość ozdób i zrezygnowaliśmy z girland :))
....właśnie- gęste, dawno już, tak miło nie patrzyło mi się na świerkosa :) Jak były jodły tańsze, to one właśnie zdobiły świątecznie, salon dumnie... może mi się wydaje, ale cena jodełek jest obecnie dość kosmiczna i dlatego kolejny rok pastwiłam się nad panem sprzedawcą, by wybrać urodziwego, ale jednak świerka :))
My sprzedawaliśmy świerki pospolite od średnio po 35zł, a jodły od 50 do 80 zł. Zdarzały się i jodły po 20zł i świerki klujące po 100, ale to już skrajne rozmiarowo i jakościowo...
hejka :) Długo nie zaglądałam.... Co do cen, to mogę tylko powiedzieć o takich 2m40cm/2.60 wysokich i ścięte dużo wcześniej, bo nie ze szkółki....jeszcze takowej w pobliżu nie odkryłam.... Świerk zwykły 60zł. Świerk srebrny od 80zł. a jodła tej wielkości ponad 160zł. katastrofa....:(
Oj, u Ciebie to jakaś katastrofa cenowa, wywindowali że aż strach :( Ja swoją kaukaską jodełkę, przy mnie ciętą kupiłam w końcu za 80 zł i dostałam do niej gałęzie, z których uplotłam 2 wieńce na drzwi - więc nie było tak źle. Trochę wąż w kieszeni syczał, ale jak teraz koło niej chodzę, stukam, pukam w gałęzie i praktycznie nic się nie sypie, to nie żałuję :)
Nie żałuj, bo nie taka droga, no i ścięta świeżo, a tego bym sobie też życzyła....Jodły są superowe, najczęściej kształtne i długotrwałe....:)) Ja w zeszłym roku kupiłam małą choinkę, bo i tak nas przez święta nie było w doma, ale dla potrzeb -Młodszego- trza było cosik ubrać....:) Też wytargałam różniaste gałężiochy od pana sprzedawcy, a u mnie sosnowych nacięłam i w koszyku dużym wiklinowym, przebogate stroiszcze mi wyszło....z kilkoma ozdobami i lampkami...ładniej się prezentowało niż mikra choinka
Mamy grudzień, mamy grudzień, wepchnął się nie wiadomo kiedy :)
Jak myślicie, czy to już czas, żeby zacząć tworzyć świątecznie dekoracyjną atmosferę na Wielkim Żarciu? Ja myślę, że najwyższy! Przez oczy do serca, prawda?
Tradycyjnie, jak co roku ogłaszam, że wątek do którego każdy Żarłoczek może (i powinien!) wkleić zdjęcie i naskrobać słów parę o zdobieniu swojego domu - jest otwarty i czeka na Wasze pomysły.
Mam nadzieję, że nie tylko ja, jak duże dziecko, czekam niecierpliwie na Wasze fotorelacje, choinkowe, stroikowe, ze zdobienia okien, stołów, drzwi, balkonów i ogrodów.
Na początek pochwalę się swoją orzechową choinką, którą zaczęłam robić w ubiegłym roku, ale wówczas dostała tylko złote wdzianko oraz lampki, które mozolnie wepchnęłam w nią od środka - dopiero w tym roku udało mi się dokończyć zdobienie.
Na koniec jeszcze mała przypominajka w postaci linku do pięknych bożonarodzeniowych bombek bea39:
http://wielkiezarcie.com/forumThread.php?id=691044&post=691044
my tez mamy z masy solnej zrobione różności dzieci same robiły jeszcze schną mamy z paczek po zapałkach zrobione prezenciki małe oraz z szyszek jak tylko skączymy dodamy zdjęcia dzieci robią wszystko same wygląda to jak dla mnie super
Nie mogę się doczekać zdjęć - uwielbiam oglądać efekty prac dzieciaków :)
A mnie nieodmiennie podobają się bombki włóczkowe, takie robione na balonach i chyba zabiorę się za nie przy odrobinie wolnego czasu. Moje najstarsze dziecię robi z cekinów jako dodatek do właściwego prezentu. Stroiki na bieżąco i jaki się komu podoba. Mam też prośbę, w naszej parafii jest zwyczaj, że dzieci chodzące na roraty robią potem tyle serduszek ile razy były w kościele i jest to ozdoba choinek. Moje oczywiście zadeklarowały uczestnictwo i teraz nie wiem jakie serduszka wymyślić. Robiłam już łańcuchy, spinane po kilka w kształcie bombek, paskowe i spinane w kwiatki, i nie mam już pomysłu, i jakoś w internecie nie mogę nic znaleźć co byłoby ładne i jednocześnie mało czasochłonne. Bardzo liczę na Waszą pomoc. Proszę.
Moim zdaniem genialne serduszka to ruloniki z gazety z drucikiem w środku - drucik wyginasz, nadając kształt serduszka i voila, zakręcasz i gotowe. Serduszko rulonikowe gazetowe można pomalować farbami - bardzo fajnie to wygląda. Jeśli uda mi się znaleźć chwilę, postaram się dodać zdjęcia.
Dzięki, Dobra Kobieto!
Jeszcze Ci to spróbuję wytłumaczyć "na sucho" - na drewnianym patyczku do szaszłyków zwijasz z A5 gazety rulonik (jak do wyrobów z papierowej wikliny), końcówkę gazety wystającą przyklejasz klejem biurowym, patyk wysuwasz, na jego miejsce wsuwasz cienki drucik, zginasz wszystko w połowie, potem nadajesz kształt serduszka, zawijasz końce drucika, obcinasz co za dużo. Serduszko gazetowe gotowe :)
http://media-cache-ak0.pinimg.com/1200x/5c/52/46/5c52466424d4f9fbefccccc8be7bf9ac.jpg Tylko serduszka machnac
http://www.pinterest.com/explore/heart-ornament/ Tu popaczaj
http://puppylovepreschool.blogspot.it/2012/02/diy-valentine-yarn-hearts-kid-craft.html
To chyba tylko mnie nie zaskoczy fakt, ze szczerze i uczciwie nie lubie ani robic, ani podziwiac. A juz prace dzieci do lat 10 utalantowanych normalnie, nie wybitnie przyprawiaja mnie o dreszcz... grozy. Moze dlatego wszelkie prace plastyczne pokazuja Ojcu a nie mi? :D swietalne klimaty dekoracyjne to jakas nie moja bajka, oczywiscie zrobie milion baletnic, zyliard pierniczkow i pierdyliard choineczek, ale wszystko to, jak mawia moje najmniejsze stworzenie, "bez lubienia". :D
Oj tam, oj tam, zestarzejesz się, oślepniesz nieco, to i podziwianie z wiekiem naturalnie przyjdzie - wszystko się będzie zdawało piękniejsze, bo lekko niedowidząca będziesz. I sklerotyczna toćkę, to zapomnisz, że miałaś "nielubić"
w tym roku jeszcze ponielubie, zobaczymy w przyszlym. :D moja zmora byly kiermasze przedszkolne :D wydaj tu, pazerny czleku kase na cos, co tylko od cukru i lodowki odstraszac moze, a masz tylko jedna lodowke i cukiernice, dzieci stado i przedszkole 3 letnie... To sie szkaradztwa nazbiera!
I tak najgorsze są paskudne "świeczniki", takie do zapalania świeczki w środku, które moje dzieciaki co roku dostają od swoich kolegów na mikołajki! Brrr.
Pokazać - pośmiejemy się razem :)
Nic z tego. Ja te wszystkie piękności po paru dniach wkładam do pudła i upycham w czeluściach mężowskiego garażu, i trzymam "ku przestrodze".
o Ty niedobra, nie chcesz się podzielić :)
Ooo, czekaj, jednak łączę się z Tobą w bólu. Kiermasze to również mój drobny problem - rozumiem cel i ideę, ale rzeczywiście czasem coś się w człowieku w środku kisi na widok potworniaków wystawionych na sprzedaż. Coś takiego przeżyłam w ubiegłym roku podczas kiermaszu harcerskiego - rękodzieło było, hm... lekko przerażające lub akceptowalne. W rezultacie kupiłam świeczkę oklejoną kawałek serwetki papierowej oraz pierniczki - karteczki wykonane przez dzieci podziwiałam z uśmiechem do momentu, gdy spytano mnie, czy chcę kupić - okrzyk "Broń Boże!" ledwo zdławiłam w zarodku
Ale bywają też kiermasze rzeczy ładnych :)
Dlatego Średnia na kiermaszu świątecznym postanowiła sprzedawać... tosty. Pomysł zrealizowała z sukcesem
Choineczki cudowne :)
Ja nadal szydełkuję
Piękne,najbardziej podobają mi się te na 3 zdjęciu-zwłaszcza gwiazdka i aniołek są urocze:)
Te kręciołki są prześliczne. Czy masz może wzór pod ręką? Chętnie bym kilka sobie takich zrobiła na choinkę. Uśmiecham się ładnie i prosząco.
Bardzo proszę, sopelek :)
Ja robie na 5o oczkach łancuszka :)
tjaaaa.... I wszystko jasne!
Moge przetłumaczyc z obrazka na pismo :)
Kropki, to oczka łańcuszka. Ja robie 50 oczek.
1 rząd. Na kazdym oczku łańcuszka robimy: słupek dwa razy nawijany, oczko łańcuszka, słupek dwa razy nawijany, oczko łancuszka.
2 rząd. Pomiędzy słupkami z poprzedniego rzędu robimy: półsłupek, pikotek z 4 oczek łancuszka
Koniec :)
Ale można wpisac w google: sopelek na szydełku jak zrobić i są filmiki na "jutubie" :)
Matko, lupa potrzebna
teraz dpiero zobaczyłam o co chodzi :)
zaraz poszukam wiekszego :)
https://www.google.pl/search?q=sopelek+na+szyde%C5%82ku+wz%C3%B3r&client=firefox-a&hs=Pmt&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=RMp8VMDwGavXyQPZ8oG4CA&ved=0CCEQsAQ&biw=1120&bih=715
pierwszy schemat :)
O, dzięki! Robię, ha!
To czekam na podziwianie :)
Acha, usztywniam w kleju wikolowym, ale można tez w krochmalu :)
Niestety by to zobaczyć trzeba lupę wziąć chyba. Gdyby dało się chociaż powiększyć.
Te biale sa cudne, mnie niestety brakuje cierpliwosci..........chociaz umiem.Moja Mama miedzy pacjentami albo przy telewizji robila na drutach" cuda dla coreczek ".Niestety takie czasy byly.
Ja lubię robić ale nie lubię ich krochmalić i upinać:) Gwiazdki fajnie wyglądają na oknie powieszone.
Usztywnianie to również moja zmora :)))))))))) Z reguły robię to hurtem
Jezuuuu jakie piękne !!! Mój faworyt ostatnie zdjęcie
Ale cudeńka :))
Bardzo pracochłonne. Kolory nie moje, ale jestem pod wrażeniem cierpliwości w wyplataniu kształtów.
W garażu zalegała mi resztka sztaticy, więc machnęłam sobie wianek na drzwi:
Fajny se ten wianek machnęłaś, ja bym sobie zaraz taki wianek na drzwi machnęła, a potem trochę bym się codziennie bała, że ktoś mi go machnie...
Zostawię na straży psa. Yorka. Myślisz, że ktoś się odważy???.....
Ja bym kask założyła temu Yorkowi, na wypadek, gdyby wieniec zechciał na niego spaść
Można też robić wieńce mocno kłujące, żeby nikt się dotknąć nie odważył
Wieniec nie zechce, zapewniam
A z tymi kłującymi to dobra koncepcja jest! Nawet mam taką cholerę w ogrodzie. Przed lampkami łajza broni się, jakby o godność osobistą walczyła. Przyjemność opatulania jej w kable zostawiam zawsze Ślubnemu
Ale , że już ???
Tak juz,mieszkam w Landzie ewangielickim i dzisiaj jest pierwszy dzien Adwentu.
Czy rozbieracie choinki zaraz po swiętach?
My nie, Niemcy tez pozniej.
Zwariowała? No, chyba że się sypie - wówczas nie dotykam, wrzeszczę na domowników, żeby za szybko nie chodzili obok drzewka, bo mogą wywołać podmuchy wiatru, które strącą igiełki
A potem z bólem serca rozbieram kłujaczka pod koniec stycznia. W każdym razie zwykle staram się mieć choinkę do połowy stycznia :)
Ja celuję do początku lutego. Aaaa, i nie mam dywanów, co nieco ułatwia poświąteczne zacieranie śladów
U mnie tez granit............bezdywanowo.
Trzeba kupić jodłę kaukaską , ta się nie sypie . Tak długo stoi , że szkoda rozbierać .
Ogólnie jodły się nie sypią
Wszystkie Wasze pierdółki są śliczne!
Śliczności! Byłabym wdzięczna za podpowiedź jak zrobić te kwiatki :) (te, które zobią bombki, i te z dwóch ostatnich zdjęć)
Śliczności! Byłabym wdzięczna za podpowiedź jak zrobić te kwiatki :)
Kwiaty zrobione są z wstążki satynowej 38mm jest to metoda tworzenia kanzashi. Na internecie jest wiele filmików jak wykonać takie kwiaty gdy wpisze pani kwiaty robione metodą kanzashi wyświetli się wiele wyników ja najwięcej nauczyłam się przy filmikach pani Anastasiya Kuligovej. Te ostatnie kwiaty to śnieżynki. Pozdrawiam(te, które zobią bombki, i te z dwóch ostatnich zdjęć)
Dziękuję:) wczoraj cały wieczór siedziałam na youtube, znalazłam właśnie wspomnianą Anastasiya Kuligova i normalnie zaczarowała mnie ;)
Nooo, jest na czym oko zawiesić. A kwiatuszki to już zupełnie robią wrażenie wow :)
WOW!!!!!
Śliczne! Dwie ostatnie ozdoby szczególnie mnie urzekły.
Aniu, juz podziwiałam, ale jeszcze tutaj musze to powiedzieć: CUDOWNE :)
Prześliczne, gratuluję utalentowanej córki
Wow ! Gratuluję córce talentu, a mamie córki :)
Piękne to wszystko. Jeśli można prosić o wskazówki jak wykonać te kwiatki byłabym bardzo wdzięczna :)
Wow ! Gratuluję córce talentu, a mamie córki
:) Piękne to wszystko. Jeśli można prosić o wskazówki jak wykonać
te kwiatki byłabym bardzo wdzięczna :)
Dziękuję bardzo za tak ciepłe słowa :)
Kwiaty zrobione są z wstążki satynowej 38mm jest to metoda tworzenia kanzashi. Na internecie jest wiele filmików jak wykonać takie kwiaty. Najwięcej nauczyłam się przy filmikach pani Anastasiya Kuligovej. Te ostatnie kwiaty to śnieżynki. Pozdrawiam "córka utalentowanej mamy" ;)
Dziękuję bardzo :)
Wydziergałam i zaczęłam usztywniać.
Dzwonki jeszcze bez wieszaczków, bombki na balonikach ale co tam, pokażę. Oczywiście to nie koniec robótek ale jak się ma tylko jeną formę to i usztywnianie trwa :):):)
Chętnie bym takie dzwoneczki powiesiła na choince, albo może na karniszu - misterne :)
Jeśli ktoś myśli, że porzuciłam założony wątek, to nic z tych rzeczy, po prostu tkwię po uszy w remoncie i usiłuję z niego wyjść przed świętami.
Oto moje kolejne ozdoby :)
ciąg dalszy wkrótce nastąpi :)
No prześliczne po prostu
Zwłaszcza pierwszy bardzo mi się podoba. A te wieńce sama robisz?
Nie, no coś TY, takich talentów to ja nie posiadam (jeszcze :P). Bazę wianuszek, związany cienkim drucikiem, kupuję na giełdzie i potem tylko przyczepiam do niego wszystkie pierdułkowate ozdoby :)
Ale być może jeszcze dziś spróbuję sama upleść wieniec z gałązek jodły kaukaskiej, które pozbierałam w szkółce, do której pojechałam po choinkę - leżały sobie samotnie w trawie, to naszabrowałam za pozwoleniem właściciela, a co
Ja ostatnio na kiermasz świąteczny robiłam wianki na drzwi, zrobiłam ich 30 sztuk. Zdjęcia robione w pośpiechu telefonem, a tak na marginesie dodam, że nie mam pojęcia o fotografii. Do zrobienia mam jeszcze stroiki do domu i dla rodziny ale to dopiero w sobotę, żeby były świeżutkie.
Sliczne te Twoje stroiki ( wianki), nie mialabym cierpliwosci az tylu zrobic.Moj "jedyny" na moje drzwi zrobilam z musu ( u mnie wigilia) dla wnukow.
Bardzo dziękuję.
Twój jest cenniejszy niż 30 moich, bo zrobiłaś je z serca dla swoich najbliższych a ja robiłam na sprzedaż (na moje szczęście, żeby nie wyjść na totalną materialistkę, pieniądze poszły na cele charytatywne),
Moja corka takie olbrzymy co roku robi. Ten jest dzisiaj uwieczniony.
Fantastyczny, przypomina nieco naszą podłaźniczkę. Moim marzeniem jest zawiesić takie cudo w domu, niestety mam niskie mieszkanie ( max. 2.55 m wysokości) i nie mam odpowiedniego miejsca na jego podwieszenie, ale myślę intensywnie i coś pewnie wykombinuję. Pogratuluj Córce, jestem pod wrażeniem, nawet kolorystycznie jest w moim guście
. Ostatnio dopadły mnie trzy zestawy kolorystyczne: - tradycyjny czerwono -złoto-zielony, turkusowo-biało- szafirowy, i wszelakie odcienie fioletu i fuksji.
Też bym takie cudo chciała!
Piękne te twoje stroiki, na pewno wymagały sporo pracy :)
Dziękuję. Gdy wpadam w trans i wena dopisuje to od 3 do 4 sztuk na godzinę, jak automat, ale na szczęście każdy jest inny. Teraz między plackami kończę stroiki. :)
No, takie rzeczy na kiermaszu to można kupować!
Cudna ta Twoja choinka.
A oto moje :) Nie tak duze i nie tak piękne , ale własnoręcznie zrobione zawsze cieszy
Adlaczego nie piekne? Są inne i są piekne :) Zwłaszcza choineczka z recyklingu, warta jest odgapienia :)
Ależ proszę ... odgapiaj ile wlezie :)
(czarno biała też fajna )
Dziękuję :) pozdrawiam
Bardzo fajna choinka po lewej stronie, czy ona jest z karteczek?
Tak z karteczek , a dokładniej z gazet reklamowych :)
Wbrew pozorom ciut pracochłonna
Pierwsza wymiata!
No to lecimy dalej ze zdjęciami ozdóbek - moje bombki cekinowe już na choince :)
A tu moje pierniczki prezentowe udekorowane imionami :)
Cudności,
masz Ci "babo" guścik , oj masz
Jestem pełna podziwu
W przyszłym roku zrobie sobie też taką bombkę cekinową :) ,
czyli poodgapiam
Podgapiaj śmiało - jest mi bardzo miło :)
No , to ja też jeszcze dodam co nie co :)
mam wąziutki parapet w kuchni, więc dekoracje też małe


gwiazdki i choinkę wyciął z deseczki mój małżonek , szydełkowe gwiazdki to moje dziełomała choineczka jest prawdziwa, bukiecik też
choinka na środkowym zdjęciu - kupiona , ale podoba mi się strasznie
Zdrowych i pogodnych Świąt Wam życzę
Wszystko jest świetne, piękne, cudne, klimatyczne, na czele z zawartością wąziutkiego parapetu!
U mnie najładniejszą i jedyną tego roku ozdobą jest choinka :)) Udało się za niewiele kasy kupić piękniastego, rozłożystego świerka, więc ograniczyliśmy ilość ozdób i zrezygnowaliśmy z girland :))
Rzeczywiście piękne drzewko, a jakie gęste :)
....właśnie- gęste, dawno już, tak miło nie patrzyło mi się na świerkosa :) Jak były jodły tańsze, to one właśnie zdobiły świątecznie, salon dumnie... może mi się wydaje, ale cena jodełek jest obecnie dość kosmiczna i dlatego kolejny rok pastwiłam się nad panem sprzedawcą, by wybrać urodziwego, ale jednak świerka :))
A z ciekawości, jakie u Ciebie ceny?
My sprzedawaliśmy świerki pospolite od średnio po 35zł, a jodły od 50 do 80 zł. Zdarzały się i jodły po 20zł i świerki klujące po 100, ale to już skrajne rozmiarowo i jakościowo...
Mogę odpisać, jak było u mnie. Świerki sprzedawano w szkółce za 50zł (około 2 metrów), jodły kaukaskie za 80-100zł (takie 1,5-2 metry).
to drogo, u nas świerk cięty po wskazaniu przez kupującego taki do 2 m kosztował 25 zł.
hejka :) Długo nie zaglądałam.... Co do cen, to mogę tylko powiedzieć o takich 2m40cm/2.60 wysokich i ścięte dużo wcześniej, bo nie ze szkółki....jeszcze takowej w pobliżu nie odkryłam.... Świerk zwykły 60zł. Świerk srebrny od 80zł. a jodła tej wielkości ponad 160zł. katastrofa....:(
Oj, u Ciebie to jakaś katastrofa cenowa, wywindowali że aż strach :( Ja swoją kaukaską jodełkę, przy mnie ciętą kupiłam w końcu za 80 zł i dostałam do niej gałęzie, z których uplotłam 2 wieńce na drzwi - więc nie było tak źle. Trochę wąż w kieszeni syczał, ale jak teraz koło niej chodzę, stukam, pukam w gałęzie i praktycznie nic się nie sypie, to nie żałuję :)
Nie żałuj, bo nie taka droga, no i ścięta świeżo, a tego bym sobie też życzyła....Jodły są superowe, najczęściej kształtne i długotrwałe....:)) Ja w zeszłym roku kupiłam małą choinkę, bo i tak nas przez święta nie było w doma, ale dla potrzeb -Młodszego- trza było cosik ubrać....:) Też wytargałam różniaste gałężiochy od pana sprzedawcy, a u mnie sosnowych nacięłam i w koszyku dużym wiklinowym, przebogate stroiszcze mi wyszło....z kilkoma ozdobami i lampkami...ładniej się prezentowało niż mikra choinka
Właśnie zauważyłam, że moja jodełka zaczęła na dodatek puszczać z pączków nowe jasnozielone gałązki :)
U mnie też, u mnie też! No ale moja w doniczce. Ma ok 2m, a zapłaciliśmy 50 zł. Gałązki dostałam od znajomego pana leśniczego.