Witam w nowym miesiącu Zaczyna się wrzesień... Czy ten miesiąc z czymś się Wam kojarzy...? Dla mnie ma dwa oblicza. Z jednej strony nostalgia, bo to takie realne pożegnanie lata, a z drugiej... Zawsze można znaleźć coś, co będzie nas cieszyć. Nadchodzi czas kiedy w domu bardziej pachną jabłka w szarlotce, kiedy na swoją kolej czeka obok piekarnika dynia a zaraz za nią w kolejce seler, który zamieni się w pyszny pasztet. Ot, jesienne, kulinarne możliwości. A jest ich przecież dużo więcej. Dla mnie to również czas na "odpalenie" świeczek, które robią przytulny nastrój gdy zbyt wcześnie robi się za oknem ciemno albo ponuro. Co by nie mówić, to tak naprawdę każda pora roku czy złota, czy biała czy zielona, to część naszej codzienności i najważniejsze w tym wszystkim jest to, żebyśmy mogli cieszyć się nią w zdrowiu i z dobrą energią. Pięknego, kolorowego września dla wszystkich!
Jak miło Cię powitać w tym letnio jesiennym miesiącu
Z czym mi się kojarzy wrzesień? Dziś przede wszystkim z wybuchem II wojny światowej..1 dniem szkoły ,z jesienią,no i z urodzinami mojego synka Wkrótce skończy 25 lat. Ciężko mi w to uwierzyć,ale to prawda Niesłychane jak ten czas szybko leci. Zdecydowanie za szybko.
U nas jeszcze lato,ale klimacik coraz bardziej jesienny. Wietrzyk już bardziej chłodny,ale mnie to oczywiście bardzo odpowiada. Córka mówi,że jej zimno,aj ci młodzi dzisiaj
Wspominasz o szarlotce,o tak u nas to była podstawa jesiennego stołu,podobnie jak drożdżowe ze śliwkami. W sumie nic się nie zmieni,poza tym,że ja nie będę już jeść. W każdym bądź razie sam zapach to już jest coś,zawsze przywołuje najlepsze wspomnienia. Kocham wrzesień
Mocny alkohol destylowany, chyba najbardziej nasza wódka z ziemniaków by pasowała razem z wrzosem i miodem spadziowym (destylowane razem, nie dodawane po do wódki). Takie coś przyszło mi do głowy. Ciekawe jak by smakowało.
Mocne destylaty na ziołach, chwastach itp są super, próbowaliśmy we Francji.
No to jesteśmy we wrześniu. Poza szkołą, wojną wrzesień najbardziej kojarzy mi się ze śliwkami. I niestety z osami, które wtedy mają największy okres aktywności. I z rezygnacja. Przez osy właśnie śliwki były rzadko u mnie, bo mąż uczulony, wielka panika, gdy latają obok. Choć u mnie jeszcze tropikalne temperatury, to czuć już jesień. Przez tydzień zrobiło się ciemniej na zewnątrz, dzień wstaje później. I mimo, że tempetatura taka sama, te 20 kilka stopni to już chłód wczoraj ciągnął po nogach.
Witam w nowym miesiącu
Zaczyna się wrzesień... Czy ten miesiąc z czymś się Wam kojarzy...? Dla mnie ma dwa oblicza. Z jednej strony nostalgia, bo to takie realne pożegnanie lata, a z drugiej... Zawsze można znaleźć coś, co będzie nas cieszyć.
Nadchodzi czas kiedy w domu bardziej pachną jabłka w szarlotce, kiedy na swoją kolej czeka obok piekarnika dynia a zaraz za nią w kolejce seler, który zamieni się w pyszny pasztet. Ot, jesienne, kulinarne możliwości. A jest ich przecież dużo więcej. Dla mnie to również czas na "odpalenie" świeczek, które robią przytulny nastrój gdy zbyt wcześnie robi się za oknem ciemno albo ponuro. Co by nie mówić, to tak naprawdę każda pora roku czy złota, czy biała czy zielona, to część naszej codzienności i najważniejsze w tym wszystkim jest to, żebyśmy mogli cieszyć się nią w zdrowiu i z dobrą energią. Pięknego, kolorowego września dla wszystkich!
Witaj nasza Kochana ''Wrześnióweczko''

Wkrótce skończy 25 lat. Ciężko mi w to uwierzyć,ale to prawda
Niesłychane jak ten czas szybko leci. Zdecydowanie za szybko.

Jak miło Cię powitać w tym letnio jesiennym miesiącu
Z czym mi się kojarzy wrzesień? Dziś przede wszystkim z wybuchem II wojny światowej..1 dniem szkoły ,z jesienią,no i z urodzinami mojego synka
U nas jeszcze lato,ale klimacik coraz bardziej jesienny. Wietrzyk już bardziej chłodny,ale mnie to oczywiście bardzo odpowiada. Córka mówi,że jej zimno,aj ci młodzi dzisiaj
Wspominasz o szarlotce,o tak u nas to była podstawa jesiennego stołu,podobnie jak drożdżowe ze śliwkami. W sumie nic się nie zmieni,poza tym,że ja nie będę już jeść. W każdym bądź razie sam zapach to już jest coś,zawsze przywołuje najlepsze wspomnienia. Kocham wrzesień
"Wrześnióweczka" brzmi jak nazwa jakiegoś alkoholu
No normalnie nie wiem czemu mi się tak skojarzyło
A! Już wiem! Wiśnióweczka
Haha ,niezłe skojarzenie,w ogóle by mi to do głowy nie przyszło
"Głodnemu chleb na myśli"
Wrześnioweczka.
Mocny alkohol destylowany, chyba najbardziej nasza wódka z ziemniaków by pasowała razem z wrzosem i miodem spadziowym (destylowane razem, nie dodawane po do wódki). Takie coś przyszło mi do głowy. Ciekawe jak by smakowało.
Mocne destylaty na ziołach, chwastach itp są super, próbowaliśmy we Francji.
No to jesteśmy we wrześniu.
Poza szkołą, wojną wrzesień najbardziej kojarzy mi się ze śliwkami.
I niestety z osami, które wtedy mają największy okres aktywności. I z rezygnacja. Przez osy właśnie śliwki były rzadko u mnie, bo mąż uczulony, wielka panika, gdy latają obok.
Choć u mnie jeszcze tropikalne temperatury, to czuć już jesień.
Przez tydzień zrobiło się ciemniej na zewnątrz, dzień wstaje później. I mimo, że tempetatura taka sama, te 20 kilka stopni to już chłód wczoraj ciągnął po nogach.
Dziewczyny, mam propozycję, że jak będziemy coś pichciły a będzie do tego przepis, to wklejajmy linki tutaj w wątku Kawiarenki. Co Wy na to?