Wiem, jest tu kilka wątków o wiśniach i ich przetworzach, przeglądałam jej, ale chyba nie znalazłam tego, czego szukam... Otóż, moja babcia zawsze robiła wiśnie w soku, które można było potem wykorzystać do różnych deserów i szwarcwaldu... Nie były one ani twarde ani za słodkie... no takie w sam raz. Jeśli ktoś byłby taki miły i podał mi przepis na takie cuda, byłabym bardzo wdzięczna ;))... Pozdrawiam, sunny :).
Ja wydrylowane wiśnie zalewam gorącym syropem (woda zagotowana z cukrem w zależności czy chce słodsze czy mniej słodkie to syrop jest gęstszy ) na drugi dzień zlewam sok zagotowuję i znowu zalewam wiśnie (ewentualnie zbiera pianę jak jej jest dużo ) i tak przez trzy dni a potemostrożnie zagotowuję i do słoiczków i do góry dnem . Robię tak od lat i jest super . Pozdrawiam Ewa
Wackowo - jesli dobrze zrozumiałam - przez 3 dni zalewasz wydrylowane wisnie zalewą (i sok z kolejnych dni), a na koniec zalewasz wiśnie - zagotowujesz je w słoiku (pasteryzacja) i stawiasz do góry dnem . Pod koniec sie pogubiłam i wolałam zapytać.
Ave w pierwszy dzień zalewam gorącym syropem , następnie przez 2 dni odcedzam sok , zagotowuję go i gorącym zalewam te odcedzone wiśnie . W ostatnim dniu na małym ogniu zagotowuję razem z sokiem wisienki i gorące do słoików zakręcam i do góry dnem . Kamaxyz czasami też robiłam twoim sposobem ale do placków czy innych deserów bardziej odpowiadają mi te zalewane . kwestia gustu i przyzwyczajenia. Pozdrawiam Ewa
Może zechcesz skorzystać z mojego przepisu ? http://wielkiezarcie.com/przepis24008.html Jutro postaram się wpisać przepis na wiśnie wytrawne, marynowane w occie. Jako dodatek do mięs - wyśmienite. :)))
Wiem, jest tu kilka wątków o wiśniach i ich przetworzach, przeglądałam jej, ale chyba nie znalazłam tego, czego szukam...
Otóż, moja babcia zawsze robiła wiśnie w soku, które można było potem wykorzystać do różnych deserów i szwarcwaldu... Nie były one ani twarde ani za słodkie... no takie w sam raz. Jeśli ktoś byłby taki miły i podał mi przepis na takie cuda, byłabym bardzo wdzięczna ;))... Pozdrawiam, sunny :).
Ja wydrylowane wiśnie zalewam gorącym syropem (woda zagotowana z cukrem w zależności czy chce słodsze czy mniej słodkie to syrop jest gęstszy ) na drugi dzień zlewam sok zagotowuję i znowu zalewam wiśnie (ewentualnie zbiera pianę jak jej jest dużo ) i tak przez trzy dni a potemostrożnie zagotowuję i do słoiczków i do góry dnem . Robię tak od lat i jest super . Pozdrawiam Ewa
Wackowo - jesli dobrze zrozumiałam - przez 3 dni zalewasz wydrylowane wisnie zalewą (i sok z kolejnych dni), a na koniec zalewasz wiśnie - zagotowujesz je w słoiku (pasteryzacja) i stawiasz do góry dnem . Pod koniec sie pogubiłam i wolałam zapytać.
http://wielkiezarcie.com/przepis23956.html mój sprawdzony przepis polecam
pozdrawiam
Ave w pierwszy dzień zalewam gorącym syropem , następnie przez 2 dni odcedzam sok , zagotowuję go i gorącym zalewam te odcedzone wiśnie . W ostatnim dniu na małym ogniu zagotowuję razem z sokiem wisienki i gorące do słoików zakręcam i do góry dnem . Kamaxyz czasami też robiłam twoim sposobem ale do placków czy innych deserów bardziej odpowiadają mi te zalewane . kwestia gustu i przyzwyczajenia. Pozdrawiam Ewa
Dzieki za odpowiedź
juz wszystko jasne
Może zechcesz skorzystać z mojego przepisu ? http://wielkiezarcie.com/przepis24008.html
Jutro postaram się wpisać przepis na wiśnie wytrawne, marynowane w occie. Jako dodatek do mięs - wyśmienite. :)))
A to przepis na wiśnie w occie http://wielkiezarcie.com/przepis24010.html :)))
Dziękuje za przepisy ;) Pewnie się przydadzą. pozdrawiam