Myślę ,że mogę się podzielić dobrym sposobem na kiszenie ogorkow. Recepturę kazda z nas ma swoją wypróbowaną,tylko tyle ze ja swoje ogorasy pokuję do butli 5-litrowej po wodzie mineralnej,zalewam ciepłą wodą i...gotowe
Też tak robię - w ub. r. zrobiłam pierwszy raz i ogórki przechowywały się bardzo dobrze. Nic się nie ucina. Przez otwór butelki wkładam ogórki i dodatki, potrząsając, aby się wewnątrz poukładały. Potem zalewam solanką i zakręcam. Trzymam w domu 2-3 dni żeby się ukisiły, odkręcając 1-2 razy dziennie nakrętkę w celu wypuszczenia nadmiaru powietrza /gazu?/. Potem wynoszę do piwnicy. W tym roku jeszcze dodatkowo odwracałam te butle np. w dzień stały do góry dnem a w nocy normalnie /to gdzieś przeczytałam, że tak należy, ale nie wiem po co, może o te "gazy" ale i tak też odpowietrzałam.
Mam ochotę zrobić jeszcze eksperyment. Chodzi o to, żeby mieć ogórki coś na wzór małosolnych w zimie a nie kiszone. Już kombinuję jak to zrobić. A może ktoś już próbował i ma sprawdzony sposób jak mieć zimą ogórki małosolne. No można wprawdzie pasteryzować zakiszone w słoikach, proces kiszenia się przerywa, ale one nie są tylko aż tak kwaśne jak kiszone bez pasteryzacji, ale daleko im do małosolnych.
Znalazłam na forum wątek iry z 2005 pt.małosolne,tam tez pisza o ogórkach kiszonych w butlach po wodzie mineralnej.nie wiem jak napisać jak tam wejść,ale ja wpisałam w wyszukiwarkę małosolne i ..jakos znalazłam.
Użytkownik emssa napisał w wiadomości: > I co wtedy musze je zjesc w calosci?.Czyli to jest przepis na ogorki malasolne > ,a nie kiszone na zime
w zadnym razie te ogorasy mozesz przechowywać ile czasu chcesz,chyba ze mowisz o tych robionych na wodzie mineralnej-to nie wiem .Ten sposob jest na ogorki robione na zimę,otwierasz butlę jeśli potrzebujesz większej ilości ogorkow
Robię ogórki w butlach po wodzie tylko na zimę. Na bieżące spożycie kiszę w słoju 3 l, takim specjalnym do ogórków. Te na zimę robiłam tylko na wodzie zwykłej z kranu, przegotowanej. Wyciąganie ogórków z butli nie jest takie proste, ale można to zrobić. Mój mąż nabrał takiej wprawy, że wyciąga wszystkie, czyli nie ucina butli. Robi to za pomocą widelca, przechylając butlę odpowiednio, a pod koniec to już wylewa/wysypuje ogórki do jakiegoś naczynia /ale to już końcówkę/. Nie zużyte ogórki w ciągu kilku dni można wyjąć z butli, przełożyć do słoików razem z zalewą i przechowywać w lodówce.
Myślę ,że mogę się podzielić dobrym sposobem na kiszenie ogorkow.
Recepturę kazda z nas ma swoją wypróbowaną,tylko tyle ze ja swoje ogorasy pokuję do butli 5-litrowej po wodzie mineralnej,zalewam ciepłą wodą i...gotowe
to bardzo dobry sposób - też tak robię
pozdrawiam jasia
Ale jak to robicie technicznie? Przez tą dziurę, czy obcinacie górę? Muszę przyznać, że mnie zaintrygowałyście
Też tak robię - w ub. r. zrobiłam pierwszy raz i ogórki przechowywały się bardzo dobrze. Nic się nie ucina. Przez otwór butelki wkładam ogórki i dodatki, potrząsając, aby się wewnątrz poukładały. Potem zalewam solanką i zakręcam. Trzymam w domu 2-3 dni żeby się ukisiły, odkręcając 1-2 razy dziennie nakrętkę w celu wypuszczenia nadmiaru powietrza /gazu?/. Potem wynoszę do piwnicy. W tym roku jeszcze dodatkowo odwracałam te butle np. w dzień stały do góry dnem a w nocy normalnie /to gdzieś przeczytałam, że tak należy, ale nie wiem po co, może o te "gazy" ale i tak też odpowietrzałam.
Mam ochotę zrobić jeszcze eksperyment. Chodzi o to, żeby mieć ogórki coś na wzór małosolnych w zimie a nie kiszone. Już kombinuję jak to zrobić. A może ktoś już próbował i ma sprawdzony sposób jak mieć zimą ogórki małosolne. No można wprawdzie pasteryzować zakiszone w słoikach, proces kiszenia się przerywa, ale one nie są tylko aż tak kwaśne jak kiszone bez pasteryzacji, ale daleko im do małosolnych.
Dzięki za łopatologiczne wytłumaczenie - jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim sposobem. Myślę, że wykorzystam Wasze pomysły
Znalazłam na forum wątek iry z 2005 pt.małosolne,tam tez pisza o ogórkach kiszonych w butlach po wodzie mineralnej.nie wiem jak napisać jak tam wejść,ale ja wpisałam w wyszukiwarkę małosolne i ..jakos znalazłam.
A jak sie pozniej wyjmuje te ogorki?
emssa, w tym przepisie do ktorego jest podany link, jest napisane, ze odcinasz górę butli.
pozdrawiam jasia
Zadnego obcinania butli,wkładasz tylko takie ktore wejdą do butli,potrząsasz poukładają sie jakoś hihihe i gotowe
a wyciągasz z początku widelcem,fakt niewygodnie-póżniej obcinasz butlę i wyjadasz i rozdajesz,albo do lodowki i długo są dobre
butlę obcinam po kilku dniach a nie jak wkładam ogórki,Ten link to Z moich przepisów.Pozdrawiam
I co wtedy musze je zjesc w calosci?.Czyli to jest przepis na ogorki malasolne ,a nie kiszone na zime
Użytkownik emssa napisał w wiadomości:
> I co wtedy musze je zjesc w calosci?.Czyli to jest przepis na ogorki malasolne
> ,a nie kiszone na zime
w zadnym razie te ogorasy mozesz przechowywać ile czasu chcesz,chyba ze mowisz o tych robionych na wodzie mineralnej-to nie wiem .Ten sposob jest na ogorki robione na zimę,otwierasz butlę jeśli potrzebujesz większej ilości ogorkow
Robię ogórki w butlach po wodzie tylko na zimę. Na bieżące spożycie kiszę w słoju 3 l, takim specjalnym do ogórków. Te na zimę robiłam tylko na wodzie zwykłej z kranu, przegotowanej.
Wyciąganie ogórków z butli nie jest takie proste, ale można to zrobić. Mój mąż nabrał takiej wprawy, że wyciąga wszystkie, czyli nie ucina butli. Robi to za pomocą widelca, przechylając butlę odpowiednio, a pod koniec to już wylewa/wysypuje ogórki do jakiegoś naczynia /ale to już końcówkę/. Nie zużyte ogórki w ciągu kilku dni można wyjąć z butli, przełożyć do słoików razem z zalewą i przechowywać w lodówce.
Dzieki alman ,nareszcie ktos jasno wytlumaczyl o co chodzi.Poprzednie odpowiedzi byly sprzeczne ze soba
Dziękuję!