Kochani, właśnie leżę chora i przypomniało mi się dzieciństwo. Jak byłam chora, Babcie piekła mi coś w rodzaju prażynek. Rozrabiała lejące ciasto, póżniej rozgrzewała głęboki tłuszcz, później maczała w tym cieście foremkę (tak jakby wykrawaczkę, z tymże na pręciku) i wkładała to na tłuszcz, to COŚ szybko pęczniało i odchodziło od foremki i wtedy natłuszcz szła następna porcja ciasta, w smaku było to chrupiące i napewno nie słodkie, może ktoś z Was dysponuje przepisem na takie prażynki? Babci, niestety nie mogę już zapytać, a moja młodsza siostra, tego nie pamięta.
Jeśli myślę o tym samym , to wydaje mi się że to jest identyczne ciasto jak na naleśniki , tylko zamiast mleka dodać wody .Ciasto nie może być zbyt gęste .Foremke wkładamy do gorącego oleju aż się rozgrzeje a później moczymy w cieście i na gorący olej , trochę przytrzymać i zrzucić przez potrząsanie foremki , na koniec posypać cukrem pudrem .
mam taką foremkę ,o której piszesz. Był do niej dolączony przepis :" 2 jaja, 1 szklanka mąki, 3/4 szklanki wody, aromat, cukier puder do posypania.Jaja zmiksować z mąką dodając wodę do uzyskania rzadkiego lejącego ciasta . Nie słodzić! Foremkę rozgrzać w tłuszczu, następnie zanurzyć do2/3 wysokości w cieście i ponownie wlożyć do gorącego tłuszczu. Smażyć na złoty kolor. Po wyjęciu foremki z tłuszczu ciastko powinno samo zejść z foremki. Czynnosć powtarzać do wyczrepania ciasta." Może to o ten przepis Ci chodzi??
Kochani, właśnie leżę chora i przypomniało mi się dzieciństwo. Jak byłam chora, Babcie piekła mi coś w rodzaju prażynek. Rozrabiała lejące ciasto, póżniej rozgrzewała głęboki tłuszcz, później maczała w tym cieście foremkę (tak jakby wykrawaczkę, z tymże na pręciku) i wkładała to na tłuszcz, to COŚ szybko pęczniało i odchodziło od foremki i wtedy natłuszcz szła następna porcja ciasta, w smaku było to chrupiące i napewno nie słodkie, może ktoś z Was dysponuje przepisem na takie prażynki? Babci, niestety nie mogę już zapytać, a moja młodsza siostra, tego nie pamięta.
Jeśli myślę o tym samym , to wydaje mi się że to jest identyczne ciasto jak na naleśniki , tylko zamiast mleka dodać wody .Ciasto nie może być zbyt gęste .Foremke wkładamy do gorącego oleju aż się rozgrzeje a później moczymy w cieście i na gorący olej , trochę przytrzymać i zrzucić przez potrząsanie foremki , na koniec posypać cukrem pudrem .
http://wielkiezarcie.com/przepis29884.html może to będzie to
http://wielkiezarcie.com/przepis29884.html
ada, ten przepis nie jest udostepniony
Może to o ten przepis Ci chodzi??
Dziękuję wszystkim, spróbuję je zrobić z podanego przepisu. Pozdrawiam.
Już udostępniłam - przepraszam, zagapiłam się. To jest taki sam przepis jaki podała Bilka. Pozdrawiam.