Kupiłam puszkę (a właściwie wielką puchę) gotowej masy orzechowo - kajmakowej z zamiarem wykorzystania w tym przepisie: http://wielkiezarcie.com/przepis21590.html Dopiero w domu uświadomiłam sobie, że nie zużyję wszystkigo do tego jednego ciasta, a nie chcę od razu robić kolejnego na bazie kajmaku. Doradźcie proszę, jak mogę bezpiecznie przechować resztę? Czy można to np. zamrozić? Z góry dziekuję za poradę. -- Pozdrawiam Dorota
postaram sie odpowiedziec kiedys tez kupilam wielka puszke ja czesc zuzylam reszte wlozylam do lodowki niewiem ile czasu mozna ja przechowywac bo poprostu w kilka dni znikla:)) a mrozic nigdy nie probowalam
Ach te szkodniki! Opisana przez ciiebie sytuacja to typowy przyklad szkodliwej dzialalnosci wyzeracza lodowkowego czyli istoty buszujacej. Ulubiony teren lowow to kuchnia, spizarka i lodowka. W dzien dzemia w ukryciu pod maska niewiniatek. Na lowy wychodza czesto noca lub atakuja opuszczone chwilowo mieszkania lub tez wykorzystuja odwrocona uwage domownikow. Niestety walka z nimi jest trudna gdyz z wiekiem coraz sprytniej zacieraja slady szkodliwej dzialalnosci. Dobry wskaznik- niewytlumaczalny racionalnie przyrost wagi.no i masz babo placek...albo i nie masz wlasnie
Super tekst! Szczerze się uśmiałam. Jezeli imienniczko nie masz nic przeciwko, to pozwolę sobie skopiować, ciut przerobić i "przymagnesować" na lodówkę. Tak ku przestrodze, co by ew. skrytożerca miał się na baczności. -- Pozdr. Dorota
Alez prosze bardzo! Ach ina nazwa tego szkodnika jest wyzeracz pospolity. Tak teraz przed swietami szczegolnie aktywny...Pozdrawiam i zycze wesolych swiat!
Kupiłam puszkę (a właściwie wielką puchę) gotowej masy orzechowo - kajmakowej z zamiarem wykorzystania w tym przepisie: http://wielkiezarcie.com/przepis21590.html
Dopiero w domu uświadomiłam sobie, że nie zużyję wszystkigo do tego jednego ciasta, a nie chcę od razu robić kolejnego na bazie kajmaku. Doradźcie proszę, jak mogę bezpiecznie przechować resztę? Czy można to np. zamrozić? Z góry dziekuję za poradę.
--
Pozdrawiam
Dorota
postaram sie odpowiedziec kiedys tez kupilam wielka puszke ja czesc zuzylam reszte wlozylam do lodowki niewiem ile czasu mozna ja przechowywac bo poprostu w kilka dni znikla:)) a mrozic nigdy nie probowalam
Ach te szkodniki! Opisana przez ciiebie sytuacja to typowy przyklad szkodliwej dzialalnosci wyzeracza lodowkowego czyli istoty buszujacej. Ulubiony teren lowow to kuchnia, spizarka i lodowka. W dzien dzemia w ukryciu pod maska niewiniatek. Na lowy wychodza czesto noca lub atakuja opuszczone chwilowo mieszkania lub tez wykorzystuja odwrocona uwage domownikow. Niestety walka z nimi jest trudna gdyz z wiekiem coraz sprytniej zacieraja slady szkodliwej dzialalnosci. Dobry wskaznik- niewytlumaczalny racionalnie przyrost wagi.no i masz babo placek...albo i nie masz wlasnie
Super tekst! Szczerze się uśmiałam. Jezeli imienniczko nie masz nic przeciwko, to pozwolę sobie skopiować, ciut przerobić i "przymagnesować" na lodówkę. Tak ku przestrodze, co by ew. skrytożerca miał się na baczności.
--
Pozdr. Dorota
Alez prosze bardzo! Ach ina nazwa tego szkodnika jest wyzeracz pospolity. Tak teraz przed swietami szczegolnie aktywny...Pozdrawiam i zycze wesolych swiat!