Moi kochani dowiedziałam się że można śmietanke 30% zagotować potem wystudzić i na noc do lodówki a potem rano ubić.Ale po co się tak robi ja zawsze ubijam prosto z kubków i była dobra, a może ta przegotowana jest lepsza i tak należy robić. Ale chciała bym wiedzieć co się tym osiąga . Ta osoba od której wiem nie umiała mi wytłumaczyć, po prostu ona tak robi. Liczę na Was że ktoś mi sprawę naświetli. Pozdrawiam.
http://wielkiezarcie.com/recipe22385.html myślę,że gotuje się ją po to,by się za szybko nie zepsuła,bo taka surowa to wiadomo-trochę cieplej i skwaśnieje.Tak myślę:) Pozdrawiam:)
Moi kochani dowiedziałam się że można śmietanke 30% zagotować potem wystudzić i na noc do lodówki a potem rano ubić.Ale po co się tak robi ja zawsze ubijam prosto z kubków i była dobra, a może ta przegotowana jest lepsza i tak należy robić. Ale chciała bym wiedzieć co się tym osiąga . Ta osoba od której wiem nie umiała mi wytłumaczyć, po prostu ona tak robi. Liczę na Was że ktoś mi sprawę naświetli. Pozdrawiam.
http://wielkiezarcie.com/recipe22385.html myślę,że gotuje się ją po to,by się za szybko nie zepsuła,bo taka surowa to wiadomo-trochę cieplej i skwaśnieje.Tak myślę:)
Pozdrawiam:)
Dziękuję przepis postaram się w najbliższym czasie wykorzystać. I to chyba o tą trwałość chodzi w tym całym zamieszaniu :)))