Komentarze do przepisu

Skomentuj Wróć do przepisu "żurek śląski - potrawa kultowa"

brzdaczus (2007-01-16 09:43)

U mnie też nawywa się ta zupka zalewajką. Osobiście gotuję ją na skrzydełkach, później dodaję podsmażony boczek,cebulę, może być też słonina. Dalej obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Oczywiście obowiązkowo kilka suszonych grzybków,czosnek i sól,pieprz. Jeżeli chodzi o zakwas, najważniejszy jest tzw. zaczyn. Może być nawet z kupnego barszczu, zostawia się gęsty barszcz,który osiada na dnie. Do tego dodaję mąkę żurkową,czyli żytnią, kilka ząbków czosnku i zalewam to przegotowaną,chłodną wodą i odstawiam w ciepłe miejsce. Po kilku dniach jest gotowy barszcz. chleba już wtedy nie dodaję,bo mam zaczyn.

Agi80 (2007-01-15 14:27)

Brzmi i wyglada apetycznie ;o))) Lubie wszystkie kwasne zupki i na pewno wyprobuje

rybka80 (2006-11-24 22:37)

Inko bardzo lubimy żurek śląski.Tradycja co drugi piątek.Dodajemy jeszcze majeranek.Polecam

inka21 (2006-10-02 22:18)

haneczko - młoda gosposiu,pytać znaczy nie błądzić i chwała ci za topytanie, juz dopisalam  co trzeba zrobić, a mianowicie : trzeba wyciągnąć te resztki chleba i wyrzucić,bo one są już na tym etapie niepotrzebne,pozdrawiam i życzę  bombowych efektów kulinarnych

haneczka (2006-10-02 21:15)

mam pytanko co do zakwasu!! w składnikach jest kroka chleba....a w wykonaniu zakwasu nie!!! przepraszam za takie błahe pytanie, ale jestem ucząca się "gosposią".

inka21 (2005-03-09 11:17)

boczku wędzonego ma byc pół kilograma, a zakwas zawsze robię bardzo gęsty, bo lubimy gęsty żurek(ale możesz sobie zrobic wg wlasnego podniebienia), wody daję3,5 - 4 litry, ponieważ tu podane skladniki są przewidziane na dużą porcję zupy, u mnie tradycją jest ,że żur robi się na 2 dni, pamiętaj , im jest żur starszy tym lepiej smakuje, dlatego zrób go sobie 1 dzień przed podaniem :) inka21

baska (2005-03-09 03:41)

Jeszcze jedno pytanko. Ile ma byc wody? Czy zakwas ma byc gesty?

baska (2005-03-09 03:39)

Inko
To ile ma byc tego boczku 1/2 kg czy 30 dkg? Mam ochote zrobic ten zurek. Na samo czytanie przepisu slinka mi leci. Trzymaj sie.

kucharkalitewska (2004-12-07 14:53)

Inka to jest chyba to ,co u mnie w domu nazywało się zalewajką.Moja Prababcia gotowała taką zupę,a pochodziła za Strzemieszyc(podobno teraz to jest dzielnica Dąbrowy Górniczej).Nie zdążyłam zapytać Jej o przepis,a cioci nigdy taka nie nie wychodziła,bo nie dawała śmietany!W tym tygodniu przetestuję Twój przepis!

Przejdź do pełnej wersji serwisu