Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Chryzantemy złociste, symbol jesieni Lot 2017/13

  • Autor: lajan Data: 2017-10-12 18:47:36

    Chryzantemy złociste, piękny symbol jesieni,
    ułożone w bukiecie, pluchę w radość zamieni.
    Jesienne deszcze z pluskiem moczą szyby,
    las a w nim z tej pogody cieszą się grzyby.
    Mokry jest park gdzie opadłe liście się złocą,
    zachmurzone niebo, schowany księżyc nocą.
    Wieczorny spacer pod parasolem jest uroczy,
    jesienny Pan i Pani, których deszcz nie zmoczy.
    Pogoda do wyjścia jednak nas raczej nie zmusi,
    lecz są też przebłyski słoneczka, na spacer kusi.
    W takie deszczowe, zimne dni, w domu zostajemy,
    gorąca herbatka, imbir, cytryna, ciasto też zjemy.
    Opatulone w grube, ciepłe wełniane kocyki i swetry,
    na nogach figlarne paputki i do tego wełniane getry.
    Tak ciepło ogrzane, planujemy jak robić pierniki,
    szukamy przepisów, przypraw, będą z tego wyniki.
    Smakosia i jej zapachowe świece, które ustawiła,
    stworzyła nastrój, kiedy wieczorem je zapaliła.
    Almen, wiersze Leopolda Staffa wciąż by czytała,
    są sentymentalne, na czasie, tak je pokochała.
    Można narzekać na pogodę lecz jesień kochamy,
    wyjdźmy wszyscy na spacer, przyrodę poznamy.

  • Autor: alman Data: 2017-10-13 00:32:12

    ....
    Chryzantemy złociste
    W kryształowym wazonie
    Stoją na fortepianie
    Kojąc smutek i żal
    ....
    lalalala....

    No Lajanie, pięknie...
    Ja co prawda jesieni nie lubię, powinnam wówczas zapadać w sen zimowy, ale wiersze o jesieni, a piosenki, to i owszem lubię i to bardzo.
    Bo czyż nie pięknie brzmią np. słowa tej piosenki?
    ...
    Jesienne róże, róże smutne herbaciane
    Jesienne róże są jak usta twe kochane
    Drzewa w purpurze ostatni dają nam schron
    A serca biją jak dzwon, na jeden ton.
    ...
    Rozmarzyłam się, a tu północ stuka...
    Dziękuję Lajanie.

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-13 11:32:52

    Alicjo, też się rozmarzyłam bow

  • Autor: lajan Data: 2017-10-13 05:39:06

    Jesiennne pozdrowienia

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-13 07:06:41

    Witaski hair2
    Uroczego Dzionka  daisy

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-13 07:35:21

    Lajan, duuuuże brawa dla Ciebie. Stworzyłeś w Kawiarence piękny, jesienny nastrój z uroczą nutką melancholii. No i dziękuje, że o mnie pamiętałeś  kiss

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-13 07:47:16

    Piątek, piąteczek, piąteluniek! bow
    Jupi! wacko
    W ten dzionek zupełnie inaczej się pracuje, prawda? smug2
    Czajnik szumi i już za chwile przygotuję dla nas pyszną, gorącą herbatę. Zapaliłam świecę, bo w pokoju jest lekki półmrok. Super nastrój się zrobił. Włączyłam muzykę Chrisa Botti, który swoim melodyjnym jazzem świetnie się wpasował w ten poranek.
    Hm...szkoda tylko, że już się pojawił szef wink3 Robi mi co chwilę "zakłócenia" wink2 No nic, koniec tego dobrego - trzeba się uczciwie zabrać za pracę.
    Miłego dzionka! bow

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-13 12:13:13

    Lajan super :))). Piękny klimat nam zafundowałeś , zupełnie inny i daleki od depresyjnej jesieni. Uściski i całuski przesyłam kiss.

    Mnie dzisiaj obudziło tak intensywne słońce, że nie pomogło nawet zakrywanie głowy poduszkami hahaha. Musiałam poskładać w całość "się" i ruszyć na podbój dnia. Nie żałuję. Zobaczyłam cuda, tańczące i wirujące wysoko nad ziemią liście. Naprawdę, ten wiatr,  kolorowe liście i słońce, no aż chce się żyć pełną parą i na 100 procent daisy. Zrobiłam nawet fotki, ale statyczne nie oddają zupełnie tej magii.
    Pędzę faszerować warzywa, bo zaraz mój obieżyświat przybywa, a wędrowca nakarmić trzeba happy. Na pierwszy rzut mam, prawie gotową już, zupę rybną z mlekiem kokosowym. Wczesne opuszczenie łożnicy wymierne korzyści przynosi hahawacko
    Jutro w planach Wrocław z "zaspaniem" Z przyjaciółmi robimy sobie taki wzajemny prezent. Najpierw Teatr Komedia "Trzy razy łóżko", pózniej kolacja i rundka po klubach nocnych, tańce itd:))) W niedzielę leniwie; śniadanie, Park Skaryszewski, obiad i powrót do domu :))) Cieszę się na ten, wspólnie spędzony czas.

    Lea , wzajemnie, dobrego, pełnego słońca  dnia życzę :))))

    Smakosiu, wyobrażam sobie Twoją przestrzeń w pracy, z blaskiem świec i aromatem herbat, podoba mi się :)))) A takim wirusem, jakim jest szef, zupełnie się nie przejmuj wacko.

    Iwcia, a co Ty nas tak zaniedbujesz???? Jakie plany na weekend?? i co u Was??

    Zostawiam kawę, zupę rybną i zapachy z kuchni bow

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-13 13:06:38

    Chyba mnie te Twoje zapachy z kuchni przyciągnęły. Uwielbiam zupę rybną a taką z mlekiem kokosowym jeszcze bardziej, a podaną pod nos, to już w ogóle idzie "zwariować" ze szczęścia chinese
    Masz fantastyczne plany na weekend. Życzę żebyście się świetnie zrelaksowali. Wracaj z taką samą (jak zawsze) pozytywną energią. Uściski! bow
    Ps. No właśnie, gdzie jest Iwcia i reszta towarzystwa?

  • Autor: Herbaciana Data: 2017-10-13 14:30:36

    Witajcie!
    Złociste chryzantemy, a tak naprawdę to każde kojarzą mi się z grobami i stratą bliskich. Dobrze, że są jeszcze te herbaciane róże, bo przy takiej pogodzie to depresja murowana.
    Ja w zasadzie lubię jesień, bo jestem" z urodzenia" listopadowa, ale wolę taką słoneczną, kolorową, jak z dziecięcych obrazków.
    Lajan, miałeś rację z tymi świętami. Wczoraj w sklepie, i to nie w żadnej tam sieciówce, bezwstydnie panoszyły się mikołaje (mała litera zamierzona) i stroiki bożonarodzeniowe. Od razu pomyślałam o Tobie.
    WSZYSTKIM DOBREGO WEEKENDU.smiley

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-14 09:01:50

    Witaski hair2
    Wspaniałej Soboty  daisy

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-16 08:27:23

    Witam poniedziałkowo bow
    Zaczynamy nowy tydzień ze słońcem sunny Pięknie jest wacko Aż by się chciało skręcić gdzieś w alejkę parkową omijając drogę do pracy smug2 Ale nie ma tak dobrze smug2 Trzeba rozkładać papiery na biurku i zabierać się za "robotę".
    Dziś po pracy robię porządek z włosami czyli czas na fryzjera. We wtorek też ma być słonecznie więc chyba zabiorę się za mycie okien. W środę angielski i tym sposobem już mam plan na pół tygodnia rolleyes2
    A jak tam Wasze plany? jak się zapowiadają dzionki? Coś pysznego upichciliście w weekend? Wczoraj chciałam zaglądnąć do Kawiarenki, ale cała "chałupa" była "zamknięta".
    Miłego i słonecznego startu w złotą jesień bow

  • Autor: iwciaG Data: 2017-10-16 08:29:23

    Ukłoniki Poniedziałkowe;))

    Lajan, cudnie napisane, nie ma tam doła, jest radość z klimatu wacko
    Buziolki posyłam, za rozbujanie zmysłów tym wierszem kisskiss

    Poranne wstawanie nadal nie przychodzi nam łatwo....mimo leniwego łikendu, trudno było dzisiaj dupsko z wyrka wyciągnąć hihi;))

    Nie rozpisywałam się, bo mój komp co chwilę potrzebował czegoś....a to brakującego programu, a to aktualizacje, albo szukanie zagubionych haseł blebleble..... Mąż musiał sporo czasu przy nim grzebać, to ja w tym czasie jeno z telefonu Was poczytywałam, czy na wż się przywitałam....;))

    Ja w piątek miałam ,,wychodne" byłam na kabaretowym występie w Trzebnicy ze znajomymi z sąsiedztwa i mordziachę miałam jeszcze długo po nim uchachaną wiseguy

    Za to sobota smutna, bo żegnaliśmy cudowną starszą panią, z którą bardzo lubiłyśmy zasiadać koło siebie na imprezkach rodzinnych u kolegi, śmiać się i plotkować kulinarnie... (druga żona taty kolegi). Mimo wieku odchodzącej osoby zawsze wydaje się to niesprawiedliwe...:(

    Smakosiu, co pichciłaś łikendowo? Pogoda była i jest super, to spacery wałami na pewno milsze....

    Pati, u ciebie fajne plany były....jak się udała ,,włóczęga" wrocławska???

    Herbaciana, ja uwielbiam żółte te drobne chryzantemy....przywołują nieco wizję wiejskich ogródków... Te wielkie, grubaśne kwiatostany białych i innych chryzantem, to takie typowo grobowe dla mnie;)

    Mariolan, Ciebie chyba nie przez mój niepełny jeszcze komputer nie widzu??? Gdzie się podziewasz? Jak synuś?

    Aloaloooo!!! wołam, macham ;))))))))

    Lenka, myślę......Ściskam;)

    Dobra, czas koffi robić ekspreśną.....zapraszam, a za chwilę idę kręcić obiecanego Bubusiowi murzynka;)) Paaaa;)

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-16 11:03:24

    Iwcia, weekend zleciał nie wiem kiedy i wyjątkowo bez pichcenia. Początkowo planowałam upiec chleb, ale mój zakwas po wyciągnięciu z zamrażarki jakoś słabo daje się ożywić. Dbam o niego już od czwartku czy nawet od środy(?) a on nic - ani drgnie. Ostatecznie wczoraj zostawiłam sobie z tego, co mieszałam tylko trochę i zaczynam od początku. 
    Wyjadałam z lodówki resztki i póki co widzę, że jeszcze sporo tego jest chinese Mam urlop od kuchenki wink2

  • Autor: iwciaG Data: 2017-10-16 14:52:45

    Aaaa, to takie ,,buty".....Czyszczenie lodówki powiadasz.....
    Ja w piątek trochę porządziłam, bo lepiłam kołduny i zapodałam z czystym barszczem (dzień wcześniej wywar nastawiłam buraczany). Ale, że nie miałam dużo czasu, to na jeden dzionek przygotowałam, za to z pozostałego mięsa wołowego (farszu kołdunowego;)) następnie przygotowałam pulpety w pomidorach z ryżem podane wink2

    Wiesz ja od wielu, wielu lat mam zakwas i nigdy go nie mroziłam, a jedynie kitram tygodniami w lodówce, a przed użyciem całość lub część budzę;) Mrożę świeże drożdże i bezpośrednio używam takie odcięte ile potrzeba i zawsze się świetnie budzą i pracują....ciekawe co tam z Twoim zakwasem się porobiło?

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-17 09:30:50

    No to już Ci melduję co tam słychać w temacie zakwasu  wacko Wczoraj znów dobrze go dokarmiłam i dziś rano zobaczyłam, że dzielnie zaczął pracować. Jupi! Wiesz co, kiedyś przeczytałam o mrożeniu w przypadku, kiedy przewiduje się długą przerwę i zaryzykowałam. Ja zabieram się za pieczenie chleba w tym okresie, kiedy grzeją kaloryfery, bo nawet latem mam w domu chłodno. Tak więc przez długi okres czasu jest wymuszona przerwa. Myślę, że teraz już powinno być OK skoro zaczęło się lekkie "bąbelkowanie". Zakwas stawiam zawsze obok kaloryfera, bo w innym wypadku nic by z tego nie wyszło. Już się nie mogę doczekać tego aromatu wypieczonej skórki, posypanej czarnuszką smug
    Wspomniałaś o czystym barszczu i przypomniało mi się, że miałam się o coś zapytać... Zrobiłam zakwas buraczany i zostały mi te ukiszone buraki. Zastanawia mnie czy z nich wyjdzie dobry barszcz, czy nadają się do gotowania i będzie smacznie? Mam jakiś kilogram. Gdyby to zalać wodą tak do przykrycia buraków, może wyjdzie smacznie...?
    Tak sobie myślę, że w Twojej kuchni musi pięknie pachnieć i Twoja rodzinka, to prawdziwi szczęściarze 2thumbsup

  • Autor: iwciaG Data: 2017-10-17 18:32:58

    Dziękuję Smakosiu za miłe słowa;))

    Co do tych już zużytych buraków, to są zdecydowanie zużyte hihi, takie wióry bezsmakowe z nich zostają....nawet kiedyś tu na forum albo pod przepisem dyskusja się podobna toczyła i dziewczyny tysz solidarnie mówiły, że się nie nadają do ponownego użytku ;)

    A widzisz jeśli chodzi o robienie chleba, to zdecydowanie u mnie też króluje zimny okres, ale dlatego, że ukręcam chlebek wieczorkiem, nakładam do foremek, chowam do kartonów zamkniętych i tak odstawiam do wyrośnięcia do zimnego garażu na noc.....Rano piekę pyszny chleb;)))

    Pozdrowionka;)

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-18 07:41:14

    Iwcia, dopiero teraz przeczytałam Twoja refleksję w temacie buraków. Wczoraj kupiłam kawałek mięsa z indyka, dodałam warzywa, potem wszystko wyciągnęłam i do bulionu wpakowałam ukiszone buraki. Hm...pierwsze refleksja była taka, że chyba nic smacznego z tego nie będzie. Potem, jak dolałam ok. pół litra ukiszonego barszczu zupa została uratowana. Faktem jest, że ja za czystym barszczem nie przepadam więc i tak bym się nie zachwycała, no ale da się wypić wacko

    Jeśli chodzi o chleb, to ja piekę wyłącznie żytni. Masz może sprawdzony przepis na taki, który mógłby sobie rosnąć przez noc w lodówce i jest z mąki żytniej? Dodajesz drożdże czy sam zakwas?
    Dziś znów zaglądnęłam rano do słoika z zakwasem i póki co delikatnie pracuje, ale jeszcze nie jest jakoś super uneasy Bez dodatku drożdży, to pewnie by chleb nie wyrósł. Czekam do piątku i będę próbować.

  • Autor: iwciaG Data: 2017-10-18 07:59:34

    Smakosiu jeśli 3 godziny przed użyciem do dokarmionego zakwasu dodasz trochę cukru (1-2 łyżeczki) może zabąbelkuje obiecująco;)
    Wrzucam Ci mój chleb kręcony ręcznie, możesz robić spokojnie swoją mieszankę mąk, jak również np. lżejszą żytnią pomieszaną z pełnoziarnistą żytnią;)

    http://wielkiezarcie.com/przepisy/chleb-mieszany-pelnoziarnisty-wyborny-883829446942425998

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-18 08:30:49

    Oooo dziękuję. Z pewnością będę chciała spróbować. Tylko jeszcze muszę poczekać na bardziej wypracowany zakwas.

  • Autor: lajan Data: 2017-10-16 17:50:13

    Iwcia, Ty potrafisz i umarłego rozbawić i podtrzymać na duchu. Brawo... cmok

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-16 12:42:52

    Witaski hair2
    Radosnego Dzionka. daisy

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-17 09:21:18

    Witaski hair2
    Pogodnego Dzionka  daisy

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-17 09:32:19

    Lea, serwujesz dzisiaj rumiankową herbatę? Super!
    A jak Ty się miewasz? Jak nastrój?

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-17 11:31:33

    Hejka smiley2
    Na dworze tak pięknie i cieplutko, a ja leżę w łóżku chora. Dopadła mnie grypa jelitowa. Czuję się fatalnie, ale trzeba to jakoś przetrwać, bo nie ma innego wyjścia. Weszła sama niepostrzeżenie i do tego nieproszona, to i sama będzie musiała wyjść, chociaż trzyma się mocno i nie chce dać się wypchnąć, ale mam nadzieję, że szybko opuści moje progi. vanish
    Jeszcze tuż przed chorobą byłam nad naszym morzem w Dźwirzynie. Pogoda była troszkę wietrzna, ale miło się spacerowało po plaży. A w powietrzu było czuć przyjemny zapach nasyconej jodem morskiej bryzy. Przy brzegu leżało sporo meduz wyrzuconych przez  spienione morskie fale. A mewy i rybitwy też sobie baraszkowały po całej plaży i w wodzie. Było cudnie. smiley2
    Lajan, fajny jesienny wiersz na czasie :)
    Smakosiu, dziękuję Ci za zainteresowanie, to bardzo miłe daisy Serwuję dzisiaj ziołową herbatkę, bo tylko taką mogę teraz pić dopóki mnie to grypsko nie odpuści. :(
    Myślę, że z takich buraczków, to wyjdzie świetna zupka. Na samo wspomnienie o tak pysznej zupce moje ślinianki pracują, chociaż niedomagam, ale wszelkie zupki uwielbiam i mogłabym  jeść o każdej porze. chef No i swojski chlebek nie ma sobie równych, a taka skorka przypieczona i chrupiąca jest najlepsza. smiley2
    Patrycja, cieszę się, że podobają się Tobie obrazki, które wstawiam daisy Zawsze to jakaś miła odmiana od takich  tylko pisanych suchych słów. 
    A jak udał się wypad z przyjaciółmi ? 
    I co jeszcze ciekawego robiłaś ? A może już zaplanowałaś jakiś nowy wypadzik w  urokliwe miejsce ?
    Pozdrawiam Serdecznie i źyczę Ci każdego dnia samych wspaniałych dzionków. sunny
    Pozdrowionka dla wszystkich i milutkiego dzionka  :)

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-17 12:37:49

    Lea, cieszę się, że trochę więcej napisałaś. Hm...tylko przykro mi, że dopadło Cię to paskudne choróbsko. Dziadostwo potrafi człowieka sponiewierać i odebrać siły uneasy Mam cichą nadzieję, że skoro pomyślałaś o tym barszczu, to może już powoli wszystko mija...? Oby. Tego Ci życzę z całych sił.
    Fajnie, że podzieliłaś się tymi wspomnieniami z nadmorskiego wypadu. Meduzy super! wacko
    Trzymaj się! Uściski i serdeczności bow

  • Autor: Herbaciana Data: 2017-10-17 15:58:39

    Lea, ponoć na grypę żołądkową najlepsza jest odgazowana cola.Tak twierdzi szwagier mojego męża i często to świństwo go dopada kiedy zje coś za granicą w jakimś podejrzanym miejscu. Jest kierowcą tira. Ja nie próbowałam, ale może pomaga.Szybkiego powrotu do zdrowia. Wszystkim dobrego dnia i nocy.

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-18 14:13:26

    Herbaciana, jak człowiek jest chory, to łapie się wszystkich możliwych sposobów, ale ja jeszcze nie próbowałam tej odgazowanej coli. Może warto, zobaczymy, bo ja coli to w ogóle nie pijam. Jak narazie, to moje zdrowienie strasznie długo się ciągnie i nie mam już ochoty na długie leżenie. Dobrze byłoby już wstać i w końcu coś porobić, a nie leżeć tak bezczynnie.
    Dziękuję Ci bardzo za podzielenie się tą ciekawą radą. Pozdrawiam milutko smiley2

  • Autor: iwciaG Data: 2017-10-17 18:34:47

    Lea, zdrówka....szybkiego powrotu do formy;)))

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-18 13:34:22

    Iwcia, dziękuję Ci bardzo... :))) Oby poprawa nastąpiła jak najszybciej, bo już mam dość tego leżenia sad

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-17 20:50:06

    Lea, zdrowiej kochana szybciutko! Ściskam, przesyłam uśmiech i dużoooo dobrych życzeń kiss.
    Ps. Super fotki, zatęskniłam za morzem, szumem. wiatrem...i za świeżą rybką :))

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-17 20:50:09

    Lea, zdrowiej kochana szybciutko! Ściskam, przesyłam uśmiech i dużoooo dobrych życzeń kiss.
    Ps. Super fotki, zatęskniłam za morzem, szumem. wiatrem...i za świeżą rybką :))

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-18 13:20:07

    Patrycja, bardzo dziękuję Kochana za miłe słowa dodające otuchy i życzenia  daisy :)))))
    Czuję się znacznie lepiej, jednak nie tak do końca. :( Jeszcze minie trochę czasu zanim wydobrzeję, ale mam nadzieję, że niedługo to zarastwo odpuści.
    Fajnie jest tak pospacerować brzegiem morza. Przydałoby się częściej, a nie tylko raz na jakiś czas. Świeżych rybek też dawno nie jadłam, ale w zamrażalniku mam jeszcze fląderki i śledzie, to niebawem usmażę. :))
    I podsyłam jeszcze parę fotek z nad morza. :)))
    Przesyłam moc serdecznych pozdrowionek i uścisków... heartsmiley2 :)))))

  • Autor: lajan Data: 2017-10-18 04:08:36

    Za chwilę jadę na rybki nad Odrę. Pozdrawiam. Patrycja, jak złapię zapraszam na rybkę.

  • Autor: iwciaG Data: 2017-10-18 08:06:15

    Hehehe....Lajan, nie będzie tak łatwo.....jak złapiesz ładne rybki, to ja zabieram się do Ciebie śladami Pati wink3

  • Autor: lajan Data: 2017-10-19 07:50:05

    Niestety, żałuję, nie złapałem żadnej ryby / nie liczę małej płoteczki dla mojego kiciusia/

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-19 17:30:00

    Lajan, obiecanki-cacanki, a....ja lecę do rybnego hihiwacko.

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-18 08:25:26

    Witam środowo bow
    Całkiem przyjemny poranek muszę powiedzieć - zimno nie jest i deszczu też nie ma. Niebo trochę zachmurzone i gdyby zaczęło padać, to wcale bym się nie zdziwiła, bo wczoraj pomyłam wszystkie okna sneaky.
    Połówek zameldował, że przyjeżdża do domu pod koniec miesiąca. Noooo nareszcie wacko Tak więc za tydzień będę robić większą listę zakupów i planować wielkie gotowanie pleased
    Jej, ale mam pracy! A ja tu sobie "pitu, pitu". Zmykam.
    Dobrego dnia! bow

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-18 13:38:15

    Witaski hair2
    Pięknego Dzionka  daisy

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-18 13:59:08

    O! Dziś już nie pijesz rumianku więc zakładam, że jest ciutkę lepiej. Lea, wracaj do pełni sił. Uściski! bow

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-18 14:35:45

    Smakosiu, piję wodę i ziółka. Wiesz, już strasznie męczy mnie to leżenie. Niby jest trochę lepiej, a za chwilę znowu się pogarsza i jak narazie trwa taka huśtawka. Mam nadzieję, że nie potrwa to zbyt długo, bo w końcu tygodnia mam zrobić wyniki i muszę choć trochę wydobrzeć.
    Smakosiu, bardzo dziękuję za te ciepłe słowa... :)))
    Przesyłam serdeczne pozdrowionka i uściski  daisy :)))

  • Autor: aloalo Data: 2017-10-18 19:27:23

    Suuuuper! Cmok!

  • Autor: aloalo Data: 2017-10-18 19:40:17

    Dzień dobry na wieczór :)

    Nie wiem, jak u Was (bo nie mam czasu czytać wszystkiego, tylko wiersz na wstępie przeczytałam), ale u mnie lato w pełni. Z tym, że jutro, już chyba nie. Dziś kolejny dzień słoneczny z temp. pow. 20 st - rewelacja. Zwłaszcza po tym obrzydliwym, deszczowym wrześniu. 

    Muszę Wam powiedzieć, że w zeszły piątek omal nie wygrałam pół miliona! Wysłałam SMS na konkurs w radiu RMF FM. Oczywiście w odpowiedzi na jeden mój dostałam chyba z pięć od radia, że jak jeszcze wyślę, to moje szanse wzrosną kilkusetkrotnie. Ale ja uważam, że jak mam wygrać, to wystarczy jeden :)) Najmniej można było wygrać 35 tys., potem 70, albo pół miliona. Mnie już te 35 zwaliło by z nóg, bo by się przydało, że hoho. No i akurat, gdy powiedzieli, że niedługo losowanie, weszłam do sklepu. Rozglądałam się za nową torebką i nagle telefon dzwoni! Wyciągam go szybko z mojej starej torebki :), patrzę - jakiś numer! Odbieram i słyszę:
    - Witamy! Tu radio - ja, słuchajcie, zawał - ZET.....
    I po zawale. Kuźwa, nie to radio. W sumie może dobrze, bo na co mi zawał? :)))

    Pozatym wszystko ok :) Dzieci niegrzeczne, ale kochane. Mąż niegrzeczny, ale kochany. Ja grzeczna i kochana. Taka familia.

    Pozdrawiam serdecznie i ściskam gorąco każdego z osobna i wsyzstkich razem :)) Pa!

    PS. Bob uczy się grać na flecie.... A te dziurki są takie głupie! Nie chcą się zatykać :))) Olo też robi fu fu. Jemu głupie dziurki nie są potrzebne.

    Pa!

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-19 01:03:36

    Przykre..."nie wiem co u Was"....
    Nikt, tak  nie lekce wżył tutaj innych....
    Staramy się uważnie słuchać, rozumieć itd... każdego. wszystkich.
    Rozumiem, brak czasu, ale lekceważenie codziennych zdarzeń, wydarzeń, przeżyć...przykre.

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-19 08:20:38

    Patrycjo, ja tego tak nie odebrałam. Zwyczajnie Aloalo była z nami szczera. Przyznała się, że nie ma czasu na wnikliwe czytanie i reagowanie na poszczególne wpisy. Ja to szanuję i naprawdę cieszę się, że tak wprost o tym wspomniała. Aloalo dała się poznać (już kilka lat temu) jako bardzo życzliwa osoba dlatego patrząc dziś z takiej perspektywy cieszę się z każdej wiadomości od Niej.
    Mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że się "wtrąciłam". Pozdrawiam bow

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-19 10:19:56

    Tak, masz rację, inaczej to odebrałam i chyba niesłusznie odczułam żal i smutek. Bardzo przepraszam. Naprawdę nie miałam złej intencji, ani też nie chciałam urazić Alolo. Pokazałaś mi inny punkt widzenia, przyjmuję i dziękuję.

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-19 11:20:35

    Ciepłe i serdeczne uściski dla Ciebie bow

  • Autor: aloalo Data: 2017-10-19 12:35:21

    Patrycjo, nie napisałam: "nie wiem, co u Was" tylko "nie wiem, jak u Was, ale u mnie lato w pełni". Jest różnica, myślę.

    Nigdy nie lekceważyłam niczyich problemów ani codziennych trosk. Sytuacja się zmieniła i nie mogę, jak kiedyś, siedzieć na WŻ codziennie. A chciałabym, bo Kawiarenka to cudowne miejsce. I nie jest to tylko powód braku czasu, bo jestem z wszystkim sama na codzień, ale także z powodów innych związanych z moimi oczami.

    Mam nadzieję, że wyjaśniłam i nie jest Ci już przykro :)

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-19 17:28:48

    Aloalo, tak, jest różnica.
    Ty masz chore oczy, a to mnie coś rzuciło się nie tylko na wzrok ale i na mózg .
    Wybacz.smiley2

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-19 08:39:44

    Witaski hair2
    Milutkiego Dzionka  daisy

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-19 08:53:36

    Witam czwartkowo bow
    Naprawdę cieszę się, że jutro ostatni dzień pracy. Już odczuwam ten tydzień a przecież to dopiero początek czwartku rolleyes2 Każdego dnia coś. Wczoraj dla odmiany sprzątałam liście. Zgrabiłam całe góry rudych, mokrych oznak jesieni.
    Obiad gotowałam wczoraj na szybko i na zasadzie, co pod ręką, to do gara chinese Bardzo lubię takie szybkie, jednogarnkowe dania. Ostatecznie kawałki indyka wymieszałam z pomidorami, cebulą, papryką i fasolką z puszki. Przyprawiłam i trzy obiady mam gotowe smug2 Co za oszczędność czasu smug2 Też tak lubicie? wink3

    Lea, daj znać jak dzisiaj się czujesz? Jest wreszcie bardziej konkretna poprawa? Badania masz na początku tygodnia?

    Zrobiłam gorącą herbatę. Ktoś się ze mną napije?
    Miłego dnia i duuuuużo słońca bow

  • Autor: alman Data: 2017-10-19 09:14:29

    Witajcie! Jakoś żyję, ale...zresztą co to kogo obchodzi, czy żyję, każdy ma swoje sprawy...
    Pracuję usilnie na działce...ależ roboty tej jesieni...jeszcze dziś jadę, a potem przerwa, najważniejsze prace wykonane, reszta po przymrozkach czyli wykopanie dalii i okrycie róż i czegoś tam jeszcze.
    Smakosiu, dania jednogarnkowe lubię też, zwłaszcza, kiedy jadę na działkę i mogę zabrać ze sobą takie 2-3 w jednym.
    Właśnie też mam taki obiad - udka kurczaka /bez kości i skóry oczywiście/ zapieczone w warzywach /ziemniaki, cukinia maleńka zielona i żółta, papryka czerwona i zielona, marchew, pietruszka, brokuł/...
    U mnie lato... Wam też życzę dużo słońca.

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-19 10:15:00

    Smakosiu, tak się cieszę, bo czuję się bardzo dobrze. Zdrowie jest najwaźniejsze...  daisy
    Też muszę dzisiaj coś ugotować. I tak dię zastanawiam, co by tu zrobić. Chyba     
    zrobię gar zupki i będzie na dwa dni.
    Bardzo lubię taki jednogarnkowy miszmasz, nawet bezmięsny, ale gęsty z dużą ilością warzyw i do tego zarzucony jakąś kaszą lub domowymi kluseczkami. smiley2
    Smakosiu, wyniki robię jutro. A herbatki z przyjemniścią się napiję. smiley

    Pozdrawiam milutko, ściskam i przesyłam moc  promiennych uśmiechówsunny :)))

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-19 11:23:17

    Super, że choroba odpuściła wacko Jupi! Trzymam mocno kciuki za wyniki i będę czekać na wieści. Chociaż w głębi duszy jestem przekonana, że będą w normie i będziemy się razem radować bow

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-19 09:24:02

    Hejka smiley2
    Chociaż dzisiejszy dzionek od rana jest taki jakiś ponury, bo szary i zasnuty przez chmury, ale w mym sercu radość  wielka, bom jest już zdrowiuteńka... daisy 
    Nawet z tej radości wyszła mi mała rymowanka, ale powiem Wam, że jak człowiek dochodzi do pełni sił i można tak rzec, że jest zdrów jak ryba, to czuje się świetnie i cieszy się, że nic mu nie dolega, a to ogromna ulga. smiley2
    Nareszcie jest werwa, więc można już  wszystko robić, to co potrzeba. 
    I w końcu napiję się dobrej herbatki i kawki, a także uruchomię blender i wymiksuję pyszny koktajl, bo jednak zbyt mało piłam, dlatego trochę się odwodniłam i potrzebuję uzupełnić płyny. Ponieważ mój organizm jest na tyle mocno wycieńczony, że bardzo się tego domaga, to ja nie mogę mu takich pyszności odmówić. hair2

    Herbaciana, wypiłam wczoraj szklankę tej odgazowanej coli i dzisiaj już czuję się świetnie, więc jak widać, to działa. Dziękuję Ci bardzo za tą jakże cenną radę i na przyszłość będę już wiedziała, że trzeba się zaopatrzyć w ten nietypowy środek "medyczny". :)))

    Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i przesyłam moc uśmiechów :)))))

  • Autor: Herbaciana Data: 2017-10-19 14:53:18

    Czyli jednak cola może być i odrdzewiaczem i lekiem.rolleyes
    Bardzo się cieszę, że już wyzdrowiałaś.

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-19 10:25:18

    Pozdrawiam czwartkowo i cieszę się, że u Was słonecznie, zdrowo, syto i dobrze wacko.

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-19 10:25:20

    Pozdrawiam czwartkowo i cieszę się, że u Was słonecznie, zdrowo, syto i dobrze wacko.

  • Autor: aloalo Data: 2017-10-19 12:37:43

    Dzień dobry! 

    Dobrego, miłego dnia, bez względu na to, czy ze słońcem czy bez :)

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-19 13:30:01

    sunnyDobrego!!! sunny
    Koniecznie ucałowania dla obu "flecistów" wink2

  • Autor: Herbaciana Data: 2017-10-19 15:08:00

    Witajcie!
    Jak miło, że kawiarenka tętni życiem.vanish
    Machnęłam dziś połowę okien, ale nie wiem czy nie będę tego żałowała, bo nastąpił wysyp much.Brrr... jak ja ich nienawidzę.
    W ramach relaksu zrobiłam drożdżówkę. Jedną "czystą" dla mamy, bo ma początki cukrzycy, drugą czekoladową dla wszystkich i trzecią z makiem w formie gwiazdy betlejemskiej, bo na taką ochotę miały dzieci.Oczywiście częstujcie się. Bardzo proszę!
    Aloalo, miło, że zajrzałaś i fajnie, że wszystko u Ciebie dobrze.Przypomniało mi się jak moje dzieciaki uczyły się grać na cymbałkach....xD.
    Alman, jak to "kogo to obchodzi?" Wszystkich nas tutaj obchodzi.To jest miejsce, w którym zawsze można znaleźć wsparcie. Uśmiechnij się, mimo wszystko.A grzebanie w ziemi dobrze robi na głowę, więc wróżę poprawę nastroju.
    Smakosiu, dzięki za herbatkę, jak zwykle pyszna.
    Lajan, jak połów?
    Wszystkich bez wyjątku pozdrawiam i życzę miłego popołudnia i dobrej nocy.vanish

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-20 07:31:32

    Witaski hair2
    Fajnego Dzionka daisy

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-20 07:34:27

    Piątek, piąteczek, piąteluniek! bow
    Jupi! pleased
    Kto się jeszcze cieszy i dołączy do "podskakujących" z radości? smug
    Teraz jeszcze trzeba przetrwać bez zbędnych emocji dzionek w pracy czyli jakieś 7,5 godziny (bo tyle zostało). Dziś będę odliczać smug2 Potem w drodze do domu małe zakupy i zabieram się za pieczenie chleba. trzeba sprawdzić co mi wyszło z tego mojego zakwasu. Nie będę ryzykować i oczywiście dodam trochę drożdży.
    Herbaciana, nie żebym się czepiała, ale...nie widzę ciasta shifty Tyle blach upiekłaś, wypas jak nie wiem co a dla nas ani okruszka? sneaky Wiem wiem, miałam nie jeść zbyt często słodyczy, ale takie domowe, drożdżowe, na maśle, to ja bym "wciągnęła" z przyjemnością smug2
    Lea, trzymam kciuki za wyniki wacko
    Iwcia, komputer już poprawnie działa? Jak tam plany na weekend? U Ciebie, to zawsze dużo się dzieje więc pewnie tradycyjnie coś zaplanowaliście wacko
    Herbaty dla Kogoś? Uwaga, bo gorąca.
    Miłego dnia! bow

  • Autor: smakosia Data: 2017-10-20 11:32:51

    ...jeszcze 3,5 godziny i zaczynam weekend bow

  • Autor: iwciaG Data: 2017-10-20 23:17:04

    Ukłoniki Piątkowe....dla zacnego grona;)))

    Aż spojrzałam czy jeszcze piątek....cały dzień zalatany i nawet nie było kiedy przysiąść, a co dopiero włączyć komputer hihi. Nogi to mi dziś chyba na orbitę wejdą, tak mnie bolą.... Aaaa, komp działa już, działa jak należy i mam nadzieję tak pozostanie długo;)
    Szykowałam dziś trochę przegryzek na jutro, a mianowicie chleby i do nich sporą porcję pasty z makreli i zrobiłam duużą porcję mojego sosu bbq i właśnie wstawiłam na nocne rośnięcie kolejne chleby, by cosik w domu zostało. Upiekłam dużą blachę murzyna i podzielę go jutro na dwa, jedną zabiorę, drugą zabierze Bubuś nocujący u koleżanki.....

    Jutro płyniemy łódką na pobliską na Odrze wyspę i tam spotykamy się grupą znajomych, ognicho, dzikie mięsio, jadełko wszelakie oraz %%% -tów bez liku hihi.... Śpimy na swoich łódkach... Jeśli pogoda pozwoli zjemy tam niedzielne śniadanko, ale ma się nad ranem mocno popsuć, więc nie liczę za bardzo, że posiedzimy.

    Co do wieści, to mam takie, że po ponad roku od pożegnania się ze starowinką, kochaną kocicą pojawiła się w naszym domu wersja mini, trzy dni temu wacko. Adoptowana z sąsiedztwa ma 8 tygodni i dziś rano miała pierwszą w życiu wizytę u doktorka ;)) Jest cudna, szalona i słodka na raz i w ogóle nie pamiętam już jak to jest mieć takie maleństwo pod opieką, bo 18 lat była z nami Pucia, która przyszła już 2-tnia i dzieciata hihi....
    Bubuś zachwycony bawi się z nią w każdej wolnej chwili:)

    Ale mam ziewakę....idę lulu, słodkich snów i cudnego łikendowania;)) Paaa

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-21 10:05:46

    Iwcia, cudowniusia kiciunia :)) Niech się zdrowo chowa, sprawia dużo radości i umila Wam codzienne dzionki... daisy

    Życzę Wam Wspaniałego Weekendu w gronie znajomych i samych radosnych chwil. :)))  Pozdrawiam cieplutko smiley2 sunny

  • Autor: Herbaciana Data: 2017-10-21 06:59:12

    Witajcie!
    Dobrego weekendu Wszystkim!smiley

  • Autor: Lea2 Data: 2017-10-21 08:54:04

    Witaski hair2
    Udanego Dzionka daisy

  • Autor: patrycja1 Data: 2017-10-21 10:36:42

    Hej, hej, hej dobry dzień :)) Mglisty i wilgotny, zniknęły wczorajsze rudości, czerwienie i złoto, nastała tajemnicza szarość , hm....
    Lea, dzień zaczynam wg Twojej wskazówki, z pyszną, zieloną herbatą :))) Może mnie dobudzi i dusza szybko wróci do ciała wacko.
    Trzy noce zarwane, w środę prawie do północy robiłam dwa rodzaje gołąbków w ilościach  hurtowych. Czwartek po pracy zawożenie tychże i innych zakupów do teściowej. Piątek od rana; magiczny targ i targowe rozmowy Polaków, następnie fryzjer. Po fryzjerze ucieczka przed pracą do lasu. Kilka godzin łaziłam po moich ulubionych Kolorowych Jeziorkach. Tak pięknie, że aż zatyka z zachwytu. Wybrałam dzikie ścieżki (dobrze, że je znam), bo na utartych tabuny ludzi. Odpoczęłam, odreagowałam i "wyrzuciłam śmieci" z głowy. Przed pracą jednak nie umknęłam, bo w domu czekały zrazy, to znaczy czekało wszystko na zrobienie zrazów. Rozprawę z wołowiną skończyłam prawie o 24tej ufff.
    Iwcia w tym czasie buszowała w kawiarence hihihi:))) Iwciu, życzę udanego "rejsowania"wacko .
    Teraz robię czerwoną kapustę i wszystko to zabieram na imprezę. Teściowa ma imieniny i urodziny, będzie cała rodzinka, tak się cieszę cheesy. Mąż z gitarą już pojechał, będzie "się stroił" i pomagał mamie :)))) 
    Miałam umyć okna na dole, ale wystarczy, że Herbaciana ma czyste, moje muszą poczekać hihihi.
    Dziewczyny, zazdroszczę Wam tego chleba, tak ładnie zazdroszczę. Ten zapach...pamiętam z domu. Czasem nachodzi mnie chęć ryzyka i spróbowania, ale jakoś szybko mija. Boję się ciastashifty. Jeszcze, jak słyszę , że Smakosia "dokarmia" coś "bulgocze", "żyje" , "rośnie" ...jej i jak tu się nie bać ??? Przecież to coś może nawet "naskoczyć" na mnie uhoh
    Alman, jak zdrowie i samopoczucie, mam nadzieję, że dużo lepiej???

    Pozdrawiam wszystkich, życzę dobrej soboty i duuuużo słońca w sercu daisy.

    Ps. Moje dzikie ścieżki, znaczy druga strona Jeziorek. Samych jeziorek nie fotografowałam, bo musiałabym fotki prawie portretowe robić, ale już wcześniej tak wiele zdjęć Jeziorek wstawiałam , że każdy zna :)))

  • Autor: lajan Data: 2017-10-21 19:44:56

    Byłem dzisiaj na rybkach, jezioro Królewskie w mojej miejscowości.

Przejdź do pełnej wersji serwisu