Nie wiem - ciasto wyszło mi mało plastyczne. Tak jakby do mojej mąki trzeba było dać więcej tłuszczu. Nie mogłam z nich ulepić zgrabnych kulek. Po wyrośnięciu się rozwarstwiały, miały pełno rogów i wypustek.
Do walorów smakowych nie mam zastrzeżeń. Jak wspomniałam moje były jak stara panna na wydaniu - z zewnątrz mało urodziwe ale przecież liczy się wnętrze.
Chyba trochę popaliaś te pączki stąd tyle lukru, za duży miałaś ogień.Kiedyś też robiłam te pączki z tego przepisu i też pierwsza partia mi się zdeczko popaliły ale potem to już tak ustawiłam ogień ,że następne wyszły idealne.Pozdrawiam i życzę smacznego:)
Nie ,nie są spalone,ja nie mam gazu,płyta miała dobrą temperaturę:)u mnie lubią dużo lukru:)a kolor ciemny z powodu cukru w cieście:)Smażyłam na fryturze gastronomicznej,ona się rozgrzewa idealnie i ciężko ją przypalić:)
Gdyby nam ktoś zapłacił tyle, ile Ci słynni panowie pewnie dostają za udział w reklamach, to myślę, że biegłybyśmy w podskokach do udawanej rywalizacji, hihi :D
Poczułam się wywyłana do tablicy. U mnie bilans wciąż 0, ale do wieczora wszystko się może jeszcze zmienić. Choć chyba to mało prawdopodobne, bo właśnie dojadłam ostatni kawałek szarlotki dyniowej. Ja często tak na przekór - gdy wszyscy wcinają pączki w czwartek, to ja je sobie usmażę w niedzielę przed śledzikiem :D
mniam mniam...ilość imponująca...przyznaję się, że 'prawdziwych' pączków nie robiłam, muszę się odważyć, bo popadam w kompleksy...wczoraj smażyłam donaty Wkn...wyśmienite...
znów popełniłam Donataty jak mówi koleżanka mojej Zu...notabene też Zu, trzeciej Zu też bardzo bardzo smakowały...tak tak 3 Zu, nocuja na jednej kanapie...ktoś też tak ma??? Wkn DZIĘKI
Dziękuję bardzo :) Robiłam z tego przepisu http://wielkiezarcie.com/recipe29718.html Margarynę standardowo zastępuję masłem. Wychodzą mięciutkie, puszyste i przepyszne :)
Dziękuję bardzo :) Robiłam z tego przepisu http://wielkiezarcie.com/recipe29718.html Margarynę standardowo zastępuję masłem. Wychodzą mięciutkie, puszyste i przepyszne :)
Wyglądają na mięciutkie...mmm pysznie, w takim razie na przyszły rok też zrobię z tego przepisu:)
Albo ... donaty czyli oponki pączkowe Mam w planach pączki z dziurką czyli donaty a co z tego wyjdzie może oponki serowe smażone /jak u Mamy/ lub pieczone;P
Najprawdziwsza prawda - praktyka/ćwiczenie jest drogą do doskonałości. Pozdrawiam MR i Córcię - Wasze przepisy są doskonałe, nie musicie już ćwiczyć, ja nadal eksperymentuję /może Wam nie dorównam, ale chociaż Rodzinkę nakarmię smacznie i zdrowo, nie rujnując domowego budżetu /.
Przejrzałam przepis Niebieskiej Różyczki na pączki i zdałam sobie sprawę,że mam taki sam.Dostałam go kiedyś od śp.sąsiadki która takie pączusie wysmażała. Zawsze z 2 kg ,bo miała pięcioro wnuków,które zawsze na Tłusty czwartek na nie zjeżdżali. Do nas też przynosiła,zawsze. Były przepyszne, nadziewane marmeladą śliwkową albo powidłami. Obsypane obficie cukrem w mączce-oryginalna pisownia sąsiadki na przepisie Różnica była taka ,że zamiast margaryny było masło i to jeszcze takie swojskie. Kiedyś każdy miał krowy i o takie masło trudno nie było Mmm się rozmarzyłam. Koniecznie muszę zrobić ,ale z połowy składników,bo w planach mam jeszcze faworki. Nie żeby mi się specjalnie chciało,ale mężowski się domaga Uwielbia chrupiące bąbelkowe chrusty
No i po pracy,a jak u Was?
Piękne - chyba dziś będzie przyjęcie.
Też zakończyłam smażenie pączków z przepisu MR. Moje wyszły strasznie brzydkie ale w środku pyszne.
Ja niestety nie próbowałam(dieta),ale mój synek mówi,że pyszne:)Przyjęcia nie będzie,idę do pracy:)Ale ,jak zawsze muszę rozdać większość :)
Czemu pączki wyszły Ci brzydkie?
Nie wiem - ciasto wyszło mi mało plastyczne. Tak jakby do mojej mąki trzeba było dać więcej tłuszczu. Nie mogłam z nich ulepić zgrabnych kulek. Po wyrośnięciu się rozwarstwiały, miały pełno rogów i wypustek.
Do walorów smakowych nie mam zastrzeżeń. Jak wspomniałam moje były jak stara panna na wydaniu - z zewnątrz mało urodziwe ale przecież liczy się wnętrze.
jannaj...ale się uśmiałam..-))
to jest dobre..)))))!!!
Chyba trochę popaliaś te pączki stąd tyle lukru, za duży miałaś ogień.Kiedyś też robiłam te pączki z tego przepisu i też pierwsza partia mi się zdeczko popaliły ale potem to już tak ustawiłam ogień ,że następne wyszły idealne.Pozdrawiam i życzę smacznego:)
Nie ,nie są spalone,ja nie mam gazu,płyta miała dobrą temperaturę:)u mnie lubią dużo lukru:)a kolor ciemny z powodu cukru w cieście:)Smażyłam na fryturze gastronomicznej,ona się rozgrzewa idealnie i ciężko ją przypalić:)
a u mnie dzis faworki własnej roboty, a pączki ze sklepu. Domowe pączki były w sobotę.
Tytuł wątku odczytałam jako " Pączki MR kontra faworki WKN "
taka Pascalowa kontra Okrasowa - dobre, dobre :)
Gdyby nam ktoś zapłacił tyle, ile Ci słynni panowie pewnie dostają za udział w reklamach, to myślę, że biegłybyśmy w podskokach do udawanej rywalizacji, hihi :D
Kobietom raczej tyle nie zapłacą, nawet MR co takiego Okrasę bije na głowę
Może, gdyby 'wżeniły się w odpowiednią rodzinkę, np. na literkę 'G'
Ale naprodukowałaś,ze hoho!
Gosiu, widzę że ładnie Ci pączki wyrosły:)
To moje pączki, a te drugie mojej mamy, za dużo tego więc zaraz zamrożę.
Twoje pączki to Nr 1 WŻ !!! Gratuluję
Dziękuję:) Mojej mamy jeszcze lepsze wyszły, normalnie jak puszek :)
Dziękuję:) Mojej mamy jeszcze lepsze wyszły, normalnie jak puszek :)
Jak wszyscy, to ja też. MR, powinnaś wydać książkę kucharską, pączki mi wyszły! Wielkie dzięki za dzielenie się przepisamiA miało być delikatnie - pieczone :)
Ano miało być , ale nie jest:)
Za to pięknie jest :)
Mamo Różyczki pytanie o zamrażanie. Jak taki zamrożony pączek odmrażać, kiedyś próbowałam w mikrofalówce, ale się nie udało ?
chyba najlepiej wyjąć go z zamrażalnika i poczekać aż sam rozmarznie
Pa ma racje, wyjmuję pączki i zostawiam aż same się odmrożą.Pączki pod odmrożeniu są świeżutkie i bardzo smaczne:)
Idealne, w smaku na pewno też
A teraz czekamy na Twój wyjazd do Karpacza i na relację z pobytu. To nadal aktualne?
Aktualne, oczywiście, ale nie mam zamiaru tutaj zdawać relacji nikomu:)
W jakim terminie będziesz w Karpaczu,jeśli można wiedzieć:)
Coś czuję, że plany się zmieniły. U mnie tak jest, że jak coś ogłoszę to potem d... i tak za każdym razem, więc od pewnego czasu planuję w "ciszy"
Jeszcze nie wiem dokładnie, to zależy w jakim terminie mąż zakończy wszystkie zlecenia w pracy.
Brawooo dla Gosi ...
za odwagę i kreatywnosć .. ))) Czekam na doniesienia z kuchni as .. :D
Jestem w szoku.. Jak Ty byłaś w stanie się im oprzeć? Ja bym nie dała rady...:(
:)Jak już pisałam jestem nałogowcem i to nie przenośni,dopóki nie spróbuję nic słodkiego to mnie nie ciągnie,a nie jem słodyczy od 21.01.2013:)
u mnie dziś powtórka. jak zawsze...z przepisu..MR-)) pychotka))
Pączki, pączki ,chrusty, chrusty
niech nam żyje "czwartek tłusty"
niech się w pracy ulitują
" tłusty czwartek" Wam darują!
Poczułam się wywyłana do tablicy. U mnie bilans wciąż 0, ale do wieczora wszystko się może jeszcze zmienić. Choć chyba to mało prawdopodobne, bo właśnie dojadłam ostatni kawałek szarlotki dyniowej. Ja często tak na przekór - gdy wszyscy wcinają pączki w czwartek, to ja je sobie usmażę w niedzielę przed śledzikiem :D
Gosiu, porcja wygląda imponująco!
A ja myślałam że się uślinie do zdjęcia Twoich faworków bąbelkowych, które są przepyszne.:)a Ty Dorotko objadasz się szarlotką:)
To na dzisiejszy dzień okrągłe pączusie.
mniam mniam...ilość imponująca...przyznaję się, że 'prawdziwych' pączków nie robiłam, muszę się odważyć, bo popadam w kompleksy...wczoraj smażyłam donaty Wkn...wyśmienite...
Bo przepisy Wkn są wyśmienite:))polecam:)
znów popełniłam Donataty jak mówi koleżanka mojej Zu...notabene też Zu, trzeciej Zu też bardzo bardzo smakowały...tak tak 3 Zu, nocuja na jednej kanapie...ktoś też tak ma???
Wkn DZIĘKI
Moje skromne ale przepyszne :)
Ooooooooo, właśnie takie uwielbiam najbardziej: lekko przyklapnięte i polukrowane :)))))))))))))))))))))))
Tych całkiem okrągłych nie jem wcale :)
Ale to nie ma problemu z tymi okrągłymi, przykrywa się papierem, siada tyłkiem i już są przyklapnięte:)))
Taaaaa, a potem się chodzi papierem przyklejonym do tyłka.
Ja swoje spłaszczam specjalnie ;) przed wyrastaniem (taki patent od Pana co miał kiedyś cukiernię).
pozdrawiam :)
A nie mówiłam, że Twoje wyglądają zawodowo
piekne sa te twoje paczki z jakiego przepisu robilas
Dziękuję bardzo :) Robiłam z tego przepisu http://wielkiezarcie.com/recipe29718.html Margarynę standardowo zastępuję masłem. Wychodzą mięciutkie, puszyste i przepyszne :)
Myślałam że nigdy nie zrezygnujesz z przepisu Nutelli :)
Kto szuka nie błądzi :)
Dziękuję bardzo :) Robiłam z tego
Wyglądają na mięciutkie...mmm pysznie, w takim razie na przyszły rok też zrobię z tego przepisu:)przepisu http://wielkiezarcie.com/recipe29718.html Margarynę
standardowo zastępuję masłem. Wychodzą mięciutkie, puszyste i przepyszne
:)
dziekuje :) .Sprubuje z tego przepisu wstyd sie przynac ale moje byly niewypalem ;(
Dopisano 13-02-08 4:11:28:
a czy mozna spirytus zastapic wodka ? (tak zrobilam w moim ostatnim przepisie)Myślę, że można, może po postu wlej całego kielicha :)
Musisz sie w cukierni zapytać:)))Żartuje:)
Skarbie ja nie biegam po pączki w tłusty czwartek do cukierni tylko smażę sama :) Co Ty masz ostatnio z tymi cukierniami ??
To tak jak ja , też nie biegam po cukierniach, a to był żart:)
Wiem :)
Dzis po raz kolejny zrobilam paczki wg Mamy-Rozyczki i nie zawiodlam sie, paczki wyszly przepyszne.
u mnie w tym roku pobity rekord z ilością pączków-))przepis..MR-))
jak ostatki..to ostatki-)))
Dopisano 13-02-08 14:11:32:
S M A C Z N E G O !!!A oto mały tłuściutki pączek,
jest pudrowany i nie ma .. rączek.
Ma za to smaczną brązową skórkę,
a w środku dziurkę na konfiturkę. -))))
Super pączki:)
Pączków nie potrafię usmażyć, natomiast aby podkreślić, że ostatnia niedziela karnawału usmażyłam faworki.
Potrafisz, tylko musisz spróbować, to naprawde nic trudnego:)
Już niedługo trzeba brać się za pączki lub faworki
Albo ... donaty czyli oponki pączkowe

Mam w planach pączki z dziurką czyli donaty a co z tego wyjdzie
może oponki serowe smażone /jak u Mamy/ lub pieczone;P
Zrób to co najbardziej lubicie
Pozdrawiam MR i Córcię
- Wasze przepisy są doskonałe, nie musicie już ćwiczyć, ja nadal eksperymentuję /może Wam nie dorównam, ale chociaż Rodzinkę nakarmię smacznie i zdrowo, nie rujnując domowego budżetu
Dzień dobry :))
Polecacie różne przepisy, ja od dawna mam ulubiony i niezawodny:
Pączki wg Hani - moje naj :))
Przejrzałam przepis Niebieskiej Różyczki na pączki i zdałam sobie sprawę,że mam taki sam.Dostałam go kiedyś od śp.sąsiadki która takie pączusie wysmażała. Zawsze z 2 kg ,bo miała pięcioro wnuków,które zawsze na Tłusty czwartek na nie zjeżdżali. Do nas też przynosiła,zawsze. Były przepyszne, nadziewane marmeladą śliwkową albo powidłami. Obsypane obficie cukrem w mączce-oryginalna pisownia sąsiadki na przepisie
Różnica była taka ,że zamiast margaryny było masło i to jeszcze takie swojskie. Kiedyś każdy miał krowy i o takie masło trudno nie było
Mmm się rozmarzyłam. Koniecznie muszę zrobić ,ale z połowy składników,bo w planach mam jeszcze faworki. Nie żeby mi się specjalnie chciało,ale mężowski się domaga
Uwielbia chrupiące bąbelkowe chrusty
Ten przepis? :
Pączki-wg- MR -bardzo-łatwe
Tak, ten przepis
może i ja spróbuję, upiec nie smażyć
Z pewnością przepis 2 w 1 dla tych co się zastanawiają co zrobić pączki czy faworki?
Ciekawy przepis
A takie cudeńka
od WKN?:
'faworytki drożdżowe-z-marmoladą
A może takie faworki?
Faworki czy chrust dla leniwych
Fajne, piwko mam, mogę smażyć, jeśli ilość mąki dopasuję a to wcale nie jest takie oczywiste
A takie, z proszkiem do pieczenia czyli bezwysiłkowe:
Faworki-marzenie
Ja mam swoje ulubione od Izeczki.
-faworki-pyzy
Kiedyś kręciłam przez maszynkę,teraz wszystko wrzucam do Thermomixa i w parę minut mam idealnie wyrobione ciasto.
Dzięki
i funkcje też nie dla mnie :((
Thermomix poza moim zasięgiem, cenowo
Może elektryczna maszynka do mięsa dałaby radę